Gazoport ruszy z dwuletnim poślizgiem

Post Image

Komercyjne dostawy skroplonego gazu LNG z Kataru do Świnoujścia będą mogły rozpocząć się najwcześniej w drugim kwartale przyszłego roku.

Polskie LNG oraz konsorcjum na czele z włoską firmą Saipem podpisały kolejny aneks do umowy na budowę gazoportu w Świnoujściu. Ustalono w nim m.in., że w tym roku zakończone zostaną prace budowlane oraz nastąpi pierwsza dostawa surowca. Skroplony gaz LNG, po schłodzeniu instalacji, jej rozruchu i przeprowadzeniu prób, zostanie wtłoczony do sieci przesyłowej i trafi do polskich odbiorców.

Druga dostawa, która zapewni surowiec na testy eksploatacyjne, ma być zrealizowana w I kwartale przyszłego roku. Dopiero po pozytywnym zakończeniu testów będzie mogła ruszyć komercyjna eksploatacja terminalu.

To, zgodnie ze złożonymi deklaracjami, ma nastąpić w II kwartale przyszłego roku, ale nie wcześniej niż po podpisaniu protokołu odbioru gazoportu do użytkowania.

Wyższe kary umowne

Aneks nie zmienia wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy. Co więcej, konsorcjum zaakceptowało wyższe kary umowne związane z terminową realizacją prac. Całkowite wynagrodzenie za budowę gazoportu wynosi 2,4 mld zł. Wykonawca dodatkowo przyjął na siebie nieprzewidzianą dotychczas w umowie odpowiedzialność za dostawę LNG na rozruch terminalu.

– Wykonawca zapewnił wiarygodność i ostateczność terminów wskazanych w zaktualizowanym szczegółowym harmonogramie prac. Przyjął na siebie dodatkowe obowiązki oraz odpowiedzialności, w szczególności związane z dostawą LNG na potrzeby technologiczne terminalu – mówi Jan Chadam, prezes Polskiego LNG.

Stan zaawansowania projektu wynosi obecnie 98,2 proc. Z kolei dostawy wszystkich urządzeń na terenie terminalu zostały zrealizowane w 100 proc.

Zdaniem części ekspertów podpisanie aneksu po wielomiesięcznych sporach pomiędzy firmami jest dobrą informacją.

– Zakończenie budowy terminalu LNG w tym roku w pełni odpowiada polskim potrzebom w zakresie dostaw gazu – twierdzi Robert Zajdler z Instytutu Sobieskiego.

Przypomina, że dotychczas wybudowane gazociągi oraz usługa tzw. wirtualnego rewersu na gazociągu jamalskim pozwoliły na istotne zwiększenie technicznych możliwości importowych z kierunku innego niż wschodni do 90 proc. realizowanego importu. Do tego dochodzi wydobycie krajowe, które utrzymuje się na poziomie około 30 proc. zapotrzebowania na gaz w Polsce. Zajdler zauważa, że wzrasta też pojemność podziemnych magazynów gazu.

Kontrakt PGNiG

Przyjęty harmonogram oddania do użytku terminalu LNG oznacza, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo musi renegocjować umowę zawartą z katarskim koncernem Qatargas na dostawy surowca do Polski. Na jej mocy przez 20 lat, począwszy od 2015 r., miało trafiać do Świnoujścia ok. 1,5 mld m sześc. gazu rocznie.

Rok temu PGNiG zawarło porozumienie, w którym Qatargas zobowiązał się do ulokowania LNG przewidzianego dla giełdowej spółki na innych rynkach. Dotyczyło to jednak tylko dostaw na ten rok.

Czy polska firma już negocjuje kolejne przesunięcie terminu rozpoczęcia dostaw?

– PGNiG jest w stałym kontakcie ze swoim partnerem biznesowym, spółką Qatargas. W tym momencie nie ujawniamy żadnych informacji na temat toczących się rozmów – mówi Dorota Gajewska, rzeczniczka PGNiG. Dodaje, że są to informacje handlowe objęte klauzulą poufności.

Spory i opóźnienia

Pierwotnie planowano, że terminal będzie przyjmował pierwsze statki z surowcem od połowy 2014 r. Następnie zmieniono ten termin na koniec zeszłego roku. Gdy i ten termin nie został dotrzymany, spór się zaostrzył.

– Oni teraz mówią o jesieni 2015 r., a na mieście mówią coś o 2017 r. – tak o terminie oddania do użytku terminalu w Świnoujściu mówił już w lutym 2014 r. Andrzej Parafianowicz, były wiceprezes PGNiG, w ujawnionej przez „Wprost” rozmowie ze Sławomirem Nowakiem, byłym ministrem transportu.

Konsorcjum budujące gazoport wielokrotnie żądało dodatkowych pieniędzy i darowania kar za opóźnienia. Wykonawca opóźnienia tłumaczył m.in. kryzysem w branży budowlanej w 2012 r. Chodzi zwłaszcza o trudną sytuację finansową, w jakiej znalazł się kluczowy podwykonawca, czyli Hydrobudowa Polska.

Przeciwne płaceniu jakichkolwiek dodatkowych pieniędzy było Polskie LNG oraz jego właściciel, czyli Skarb Państwa. W marcu tego roku wiceminister skarbu Rafał Baniak mówił jasno, że MSP nie może zgodzić się na dyktat i szantaż żadnego z partnerów procesu inwestycyjnego.

Zdolności przeładunkowe gazoportu będą wynosić 5 mld m sześc. rocznie. Z kolei zużycie gazu w Polsce sięga 16 mld m sześc.

Tomasz Chmal, ekspert ds. energetyki

Bardziej niż na kolejny aneks i nowe terminy oddania do użytku terminalu na skroplony gaz LNG w Świnoujściu czekam na faktyczne rozpoczęcie dostaw surowca. Dotychczas wszystkie porozumienia skutkowały tylko wydłużeniem prac budowlanych. Z drugiej strony mam świadomość, że wiele tego typu projektów w Europie miało opóźnienia i nie jest niczym nadzwyczajnym występowanie podobnej sytuacji w Polsce. Wydaje mi się jednak, że deklaracji i obietnic było już wystarczająco dużo. Chciałbym, aby nowy harmonogram został dotrzymany. Jest to jednak bardziej kwestia mojej wiary niż pewności.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Europa liczy na azerski gaz

Do 2020 r Europa zacznie otrzymywać gaz z Azerbejdżanu z ominięciem Rosji. Inwestycja jest ...

Z Niemcami na jednym wózku

Choć z postulowanych przez poprzedni rząd wspólnych zakupów gazu w Unii nic nie zostało, ...

#RZECZoBIZNESIE: Kamil Wyszkowski: Trzeba zakazać kotłów węglowych

Problem smogu jest trudno rozwiązywalny jeżeli nie wprowadzimy regulacji horyzontalnej, najlepiej zakazującej sprzedaży i ...

Gazprom blokuje przesył gazu przez Ukrainę na Zachód

Rosyjski gazowy gigant nie pozwolił wielu europejskim firmom odbierać gazu na granicy Ukrainy i ...

Ropa do zamrażarki

Goldman Sachs ocenił jako duże, szanse zamrożenia wydobycia ropy przez największych producentów. Ale to ...

Odchodzi szef koncernu BP

Robert Dudley potwierdził, że odchodzi z BP na emeryturę. Ma to związek z jego ...