W pierwszym półroczu tego roku Niemcy kupiły od Rosjan 26,98 mld m sześc. gazu, czyli o ponad 2,5 mld m sześc. mniej w ujęciu rocznym. Turcja zmniejszyła zakupy z 12,7 mld m sześc. do 8,1 mld m sześc. Oba te kraje są celami nowych rosyjskich gazociągów – Nord Stream 2 (dwie nitki to 55 mld m sześc. gazu rocznie dodatkowo) i Turecki Potok (+16 mld m sześc. rocznie). Pytanie – komu Gazprom chce sprzedać te ogromne dodatkowe ilości gazu, jeżeli dziś popyt na rynku niemieckim i tureckim tak widocznie spada?
W tej sytuacji na drugie miejsce wśród największych klientów Gazpromu wskoczyli Włosi, których zamówienia wzrosły nieznacznie (11,68 mld m sześc. wobec 11,51 mld m sześc.). Na trzecim miejscu jest Białoruś (10,14 mld m sześc. wobec 10,1 mld m sześc. rok wcześniej). Na czwartej pozycji Turcja przed Austrią, która jest już całkowicie zależna od gazu z Rosji i importuje go już niemal tyle (7,44 mld m sześc.), co kilka razy większa Turcja.
W dziesiątce największych klientów są też Francja, Wielka Brytania (spadek zakupów z 7,4 mld m sześc. do 6 mld m sześc.), Węgry, które importują już więcej niż my.
Polska zmniejsza gazową zależność
Nasze zakupy gazu rosyjskiego były w pierwszym półroczu o jedną trzecią mniejsze r./r. Wyniosły 4,35 mld m sześc. wobec 6,04 mld m sześc. rok wcześniej. Dziesiątkę zamykają Czesi (4,2 mld m sześc.).
Zainteresowanie rosyjskim gazem spada też wśród państw postsowieckich (oprócz Białorusi). Najbardziej, bo o 40 proc., zakupy zredukował Kazachstan (z 2,24 mld m sześc. do 1,5 mld m sześc.). Litwa, Łotwa, Estonia także kupują coraz mniej. W statystyce Gazpromu uwzględniony jest też import gazu na Ukrainę, choć kraj ten zaprzestał zakupów gazu z Rosji od 25 listopada 2015 r.
Gazprom podaje, że w I półroczu sprzedał Ukrainie 1,55 mld m sześc. gazu (podobnie rok wcześniej). Jest to gaz dostarczony do opanowanych przez rosyjskich separatystów wschodnich regionów Ukrainy – Ługańska i Doniecka. Gazprom zaopatruje je w gaz pomimo braku zamówień ze strony ukraińskiego Naftogazu i oficjalnego stanowiska Ukrainy, uznającego rosyjskie dostawy za bezprawne. Za ten gaz Gazprom wciąż wystawia Naftogazowi faktury.