Gazprom walczy w niemieckim sądzie o dopuszczeni do pełnej mocy przesyłowej Nord Stream 2 i jednocześnie poszukuje sposobu ominięcia unijnych przepisów. Pomagają w tym rosyjscy eksperci. Zdaniem Igora Juszczkowa, eksperta z Uniwersytetu Finansowego przy rządzie Rosji, Gazprom może spełnić wymóg ograniczenia monopolu dostawców gazu i sprzedawać go europejskim konsumentom 12 mil od wybrzeża Niemiec, jeszcze przed wejściem na terytorium Unii.

Czytaj także: Rosja stawia Niemcy pod ścianą ws. tranzytu gazu

Juszkow zauważył w rozmowie z gazetą Izwiestia, że oddanie do użytku nowego gazociągu zmniejszy negatywny wpływ na klimat. Według niego trasa przesyłu Nord Stream 2 jest krótszy niż stara trasa tranzytowa przez terytorium Ukrainy. Zmniejszenie odległości transportu gazu prowadzi do zmniejszenia zapotrzebowania na energię do jego pompowania w stronę Niemiec. A to z kolei prowadzi do zmniejszenia szkodliwych emisji. Juszkow podkreślił , że nigdy nie było żadnych skarg na nie hermetyczność czy przeciek rosyjskiego gazociągu w Europie.

""

Bloomberg

energia.rp.pl

Rosja może też kontynuować kontrakt z Ukrainą na tranzyt gazu przez jej terytorium – powiedział ekspert. Możliwe jest kontynuowanie płatności bez dokonywania dostaw przez pośredników. Juszkow wyraził opinię, że taka umowa mogła zostać uzgodniona podczas negocjacji z Niemcami.

Wariant 12 mil Gazprom prawdopodobnie wybierze, jeżeli przegra sprawę w niemieckim sądzie. Sąd w Düsseldorfie 25 sierpnia zdecyduje, o tym czy Rosjanom należy się dostęp do połowy mocy rury, jak stanowi to znowelizowana dyrektywa gazowa.

Czytaj także: Gazprom szykuje megaprojekt za pieniądze wszystkich Rosjan

Jeżeli wyrok będzie nie po myśli Kremla (a wiele na to wskazuje), to dalsze dostawy przejęłyby niemieckie koncerny – Wintershall i Uniper, które od początku wspierają Rosjan tak hobbistycznie jak i finansowo.