Firma Mercuria przez wiele lat była największym sprzedawcą ropy rosyjskiej marki Urals w Polsce. Teraz firma zdecydowała się zamknąć swój polski biznes i opróżnić zbiorniki z surowcem w Gdańsku, dowiedziała się agencja Reuters. Niesprzedaną ropę (ok. 250 ton) Mercuria chce załadować na super tankowiec Atlanta, którym przypłynęła do Gdańska ropa z Iranu.
Przedstawiciel Mercuria nie potwierdził, że firma zwija swoje interesy w Polsce. Zapowiedział, że jest zainteresowana polskim rynkiem i zamierza kontynuować tu pracę w najbliższych latach.
– Opróżnianie zbiorników w Gdańsku to nasza odpowiedź na zmiany na rynku i nie znaczy, że Mercuria planuje zakończyć pracę w Gdańsku i Polsce – cytuje Reuters anonimowego menadżera.
Według Reuters przechowywanie rosyjskiej ropy w Gdańsku straciło dla Mercurii sens. „W marcu firma praktycznie jest nieobecna w Polsce”.
Kontrakt z polskim operatorem magistrali naftowych PERN kończy się w sierpniu. Polacy zaproponowali nową, wyższą cenę za magazynowanie, ale szefowie Mercuria odmówili, dlatego firma musi opróżnić zbiorniki do końca sierpnia.
Mercuria kupowała ropę, która docierała rurociągiem Przyjaźń i odsprzedawała polskim rafineriom Orlenu i Lotosu. Ale w ostatnich latach rosyjskie koncerny – Rosneft i Tatnieft zaczęły podpisywać bezpośrednie kontrakty w polskimi koncernami paliwowymi i rafineriami.
Do tego polskie firmy coraz chętniej kupują ropę z Bliskiego Wschodu.
– Od początku lata w Gdańsku (terminal naftowy – red.) nie ma ropy marki Urals. PKN Orlen kupuje ropę ze złoża Kirkuk w Iraku, a także marki arabskie. Lotos zaczął współpracować z Iranem; są próby zakupu ropy afrykańskiej czy azerskiej. Urals płynie tylko rurociągiem, dostawy morzem nie mają sensu – potwierdza Reuters anonimowy handlarz ropą.