Świat chce więcej ropy. Rośnie zapotrzebowanie Indii i Chin

Bloomberg

Popyt na czarne złoto ma być większy, niż oczekiwano, ale nie zatrzyma to spadku ceny.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) poprawiła swoją wcześniejszą prognozę światowego popytu na ropę w latach 2016–2017. Zapotrzebowanie wzrośnie o 100 tys. baryłek na dzień (bd) i wyniesie 96,1 mln bd (wg OPEC – 95,3 mln bd). W 2017 r. świat będzie potrzebował jeszcze więcej – 97,4 mln bd (+1,3 mln bd).

„Większość oczekiwanego wzrostu popytu przypadnie w przyszłym roku na kraje niebędące członkami OECD, przede wszystkim z Azji. Przy czym wzrost zapotrzebowania Indii okaże się najszybszy na świecie – wyniesie 280 tys. bd w 2017 r. Na drugim miejscu będą Chiny” – głosi najnowszy raport organizacji.

Tendencję wzrostową potwierdzają najnowsze dane z ChRL. W pierwszym półroczu import ropy do Państwa Środka zwiększył się o 14 proc., osiągając 183,53 mln ton. W minionym roku Chiny zużyły 11,96 mln baryłek dziennie (+6,3 proc. rok do roku), podczas gdy w Indiach było to 4,2 mln bd (+8,1 proc.). Większe od chińskiego zapotrzebowanie na ropę było jedynie w USA – 19,4 mln bd (1,6 proc.).

Dane chińskie eksperci tłumaczą wzrostem popytu ze strony niezależnych rafinerii, korzystających z surowca o niskiej cenie, co zwiększyło istotnie rentowność przerobu. Według danych agencji Energy Aspects niezależne chińskie rafinerie importowały ok. 1–1,4 mln bd.

Pomimo zwiększonej prognozy popytu IEA uprzedza, że nie oznacza to wzrostu cen ropy w najbliższych latach. Ceny mogą jeszcze spaść, bo na świecie są zbyt duże, zgromadzone w magazynach podziemnych zapasy ropy i produktów naftowych.

„IEA przewiduje, że wydobycie w krajach nienależących do OPEC zacznie w 2017 r. znów rosnąć i zwiększy się o 200 tys. bd, po okresie spadku o 900 tys. bd, do 56,5 mln bd, spodziewanego w tym roku”.

OPEC liczy na wzrost własnego wydobycia do 33 mln bd (w czerwcu było to 32,9 mln bd). Kartel eksporterów ocenia też, że w przyszłym roku skończy się nadmierna podaż. Tu jednak racja będzie po stronie IEA – USA i Rosja, najwięksi producenci ropy poza OPEC, zwiększają pompowanie i inwestycje w złoża. Rosjanie podali, że w tym roku wypompują 540–544 mln ton, najwięcej w swojej historii.

Według amerykańskiej Administracji Informacji Energetycznej (EIA) udział ropy spadnie w bilansie energetycznym świata z obecnych 33 proc. do 30 proc. w 2040 r. Jednak koncerny wydobywcze nie stracą, bo według amerykańskich prognoz cena baryłki sięgnie za ćwierć wieku 141 dolarów.

Mogą Ci się również spodobać

PGNiG chce wydobywać w Iranie

Giełdowa spółka podpisała list inwencyjny w sprawie współpracy na złożu ropy naftowej Soumar. Decyzja ...

Energa nie godzi się na płacenie podatku za farmy „po nowemu”

Energa wystąpiła do wójtów i burmistrzów gmin z prośbą o indywidualne interpretacje w zakresie ...

Specustawa przegłosowana przez Sejm

Przyspieszenie budowy sieci energetycznych o strategicznym znaczeniu – taki ma być efekt ustawy o ...

Baltic Pipe strategiczna dla Polski

Inwestycja Baltic Pipe jest strategiczna dla Polski, z satysfakcją odnotowuję zrozumienie dla realizacji tej ...

Zysk Tauronu większy od oczekiwań

Energetyczna grupa Tauron osiągnęła w pierwszym półroczu 4,7 mln zł zysku netto, chociaż wcześniejsze ...

Litwa ogłosi bojkot prądu z Białorusi

Wszystkie partie na Litwie zawarły porozumienie, w którym zobowiązały się do nie dopuścić do ...