Firmy chcą wydobywać więcej ropy i gazu

Post Image
Post Image

Lotos, PKN Orlen, PGNiG i Serinus Energy chcą zwiększać aktywność za granicą. Przychody z wydobycia mają być równie ważne jak z przetwórstwa.

Wzrost kursu ropy odnotowywany w ostatnich miesiącach poprawił opłacalność inwestycji w poszukiwania i wydobycie ropy i gazu. Dzięki temu spółki z branży mają dziś większe szanse na realizację swoich strategicznych planów. Wzrost wydobycia nie nastąpi jednak szybko, bo na zagospodarowanie już odkrytych złóż czy zakup właśnie eksploatowanych potrzeba trochę czasu.

Ostrożne inwestycje

Istotne inwestycje na poszukiwania i wydobycie ropy i gazu zaplanowała Grupa Lotos. – W najbliższych latach chcemy, aby ten segment zapewniał nam równie duże wpływy jak działalność rafineryjna, gwarantując tym samym stabilizację w okresach wysokich notowań cen surowców. Dlatego przebudujemy portfel naszych koncesji i aktywów poszukiwawczych i wydobywczych – mówi Marcin Jastrzębski, prezes Grupy Lotos. Jednym z kluczowych obszarów działalności nadal ma być Norwegia. Rozważane jest też wejście na rynek brytyjski.

– Jeszcze w ubiegłym roku najważniejszym dla nas zadaniem było wykorzystanie w Norwegii tarczy podatkowej, która pojawiła się po nieudanej próbie zagospodarowania złoża Yme. Teraz skupiamy się jednak na działaniach zmierzających do trwałego zwiększania produkcji – twierdzi Jastrzębski. W latach 2017–2022 Grupa Lotos chce wydać na rozwój portfela wydobywczego 3 mld zł.

Z kolei PKN Orlen tylko w tym roku zaplanował inwestycje rzędu 0,8 mld zł. Po połowie tej kwoty ma przeznaczyć na projekty realizowane w Polsce i Kanadzie. – Tak jak w latach poprzednich do wydatków podchodzimy ze strategią ostrożnej kontynuacji. Będziemy patrzyli na rozwój wydarzeń, aczkolwiek wzrost cen ropy i gazu pozwala optymistycznie patrzeć na wyniki segmentu wydobycia – mówi Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes ds. finansowych PKN Orlen. Dodaje, że spółka na bieżąco przegląda wydatki inwestycje i zanim podejmie konkretną decyzję o każdym kolejnym odwiercie, patrzy na sytuację na rynku.

Nowe projekty

W ostatnich kwartałach systematycznie spadało wydobycie w Serinus Energy. Jest jednak nadzieja, że wkrótce grupa zwiększy produkcję. – W 2017 roku Serinus planuje wydać 12,2 mln USD na poszukiwania oraz wydobycie gazu i ropy. Inwestycje będą koncentrować się na zagospodarowaniu złoża gazu Moftinu w Rumunii oraz zwiększeniu wydobycia na polu Sabria w Tunezji – mówi Jeffrey Auld, prezes Serinus Energy. Dodaje, że większość środków zostanie przeznaczonych na budowę infrastruktury wydobywczej przy odwiercie Moftinu i na przygotowania do programu wierceń w 2018 r. na koncesji Satu Mare w Rumunii.

Nieco mniej o tegorocznych wydatkach wiadomo w przypadku PGNiG. Niedawno grupa uzyskała w Pakistanie koncesję wydobywczą na złożu Rehman na 25 lat.

W tym roku koncern otrzymał też udziały w dwóch koncesjach w Norwegii. Tamtejsze aktywa są dla PGNiG niezwykle ważne ze względu na planowane wsparcie projektu budowy połączenia gazociągowego ze złóż na Morzu Północnym przez Danię do Polski. Dzięki temu spółka chce móc transportować wydobywany w Norwegii surowiec do naszego kraju.

Mogą Ci się również spodobać

PGE zamyka część projektów

Zarząd Polskiej Grupy Energetycznej zdecydował o zamknięciu projektów o niezadowalającej stopie zwrotu. Nie podał ...

Diesel tańszy w detalu niż w hurcie. Stacje dopłacają?

Od kilku tygodni olej napędowy na krajowych stacjach paliw kosztuje mniej niż oficjalnie w ...

Rządowy dwugłos o dywidendzie

Akcje kontrolowanych przez państwo spółek energetycznych tracą na giełdzie – przez politykę. Zwiększony o ...

Gazprom przegrywa w Sztokholmie

Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy wydał wstępne postanowienie w sprawie Naftogaz kontra Gazprom. Jest korzystne dla ...

Komisja Europejska zgodziła się na fuzję Orlenu z Energą

PKN Orlen uzyskał bezwarunkową zgodę Komisji Europejskiej na przejęcie gdańskiego koncernu energetycznego Energa. Trwa ...

Gazowe rozmowy Unii, Rosji i Ukrainy

Trójstronne rozmowy o tranzycie gazu między Unią, Rosją i Ukrainą odbędą się w Brukseli ...