Odpisy obniżyły zysk netto Orlenu

W ubiegłym roku płocki koncern zarobił na czysto 2,8 mld zł, co oznaczało spadek o 34,3 proc. Kluczowy wskaźnik mocno jednak zyskał na wartości.

 

PKN Orlen wypracował w ubiegłym roku 86,2 mld zł skonsolidowanych przychodów i 2,8 mld zł zysku netto. W stosunku do 2019 r. spadły one odpowiednio o 22,5 proc. oraz o 34,3 proc. Z kolei kluczowy wskaźnik, czyli zysk EBITDA LIFO przed odpisami aktualizującym wyniósł 12,4 mld zł (wzrósł o 35,3 proc.). Opublikowane dane różniły się nieco od tych podanych na początku lutego, kiedy to podano wyniki za IV kwartał. Wówczas szacowano w grupie ubiegłoroczny zysk EBITDA LIFO przed odpisami aktualizującym na 12,1 mld zł, a zysk netto prawie 3,4 mld zł. Negatywny wpływ na wynik netto miało przede wszystkim utworzenie odpisów na aktywa wydobywcze w Kanadzie i Polsce.

W liście do akcjonariuszy Daniel Obajtek, prezes Orlenu zauważa, że branża paliwowo-energetyczna jest w dużej mierze uzależniona od czynników makroekonomicznych i trendów w światowej gospodarce. Ponadto firmy na całym świecie musiały stawić czoła bezprecedensowym zdarzeniom związanym z pandemią Covid-19. „W szczególności negatywne skutki pandemii odczuła branża rafineryjna, ze względu na znaczące ograniczenie mobilności zarówno osób, jak i towarów. PKN Orlen po raz kolejny udowodnił jednak, że dzięki zrównoważonej strategii rozwoju oraz bezpiecznemu zarządzaniu finansami, potrafi sprawnie funkcjonować w niekorzystnym otoczeniu i osiągać korzystne wyniki” – stwierdził Obajtek.

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen/fotorzepa

Orlen w ubiegłym roku szczególnie dużo zarobił na działalności prowadzonej w obszarze energetyki. To jednak w dużej mierze zasługa przejętej Energii, której wyniki od maja 2020 r. są konsolidowane z osiąganymi przez płocką grupę. Ponadto kolejne rekordowe zarobki zapewnił biznes detaliczny. Spadły za to one na działalności petrochemicznej, a na rafineryjnej grupa poniosła straty.

Spośród członków zarządu Orlenu, w ubiegłym roku najwięcej zarobił prezes Daniel Obajtek, bo prawie 2,3 mln zł. Jego wynagrodzenie wyniosło 1,3 mln zł plus prawie 1 mln zł premii. Niewiele niższe, łączne pensje otrzymali pozostali członkowie zarządu: Armen Artwich (1,9 mln zł), Adam Burak (1,8 mln zł), Patrycja Klarecka (2 mln zł), Zbigniew Leszczyński (2 mln zł), Michał Róg (2 mln zł), Jan Szewczak (1,8 mln zł) i Józef Węgrecki (2 mln zł). Łączne wynagrodzenia i premie dla członków zarządu Orlenu wyniosły w 2020 r. prawie 15,6 mln zł. W 2019 r. były mniejsze, gdyż sięgały 13 mln zł. Wzrost był przede wszystkim konsekwencją poszerzenia składu zarządu do ośmiu osób.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Orlen sprowadzi ropę z USA

Płocki koncern podpisał roczny kontrakt opiewający na zakup ok. 1 mln ton surowca gatunku ...

Barbórka 2020 – wyjątkowy program KGHM Polska Miedź S.A.

1. Dlaczego mundur górniczy ma 29 guzików? Barbórka 2020 Mundur jest dumą każdego górnika. ...

Polska poszukuje drogi do gospodarki obiegu zamkniętego

To, co dziś jest traktowane jak odpad, jutro musi nabrać walorów materiału do ponownego ...

Kolej w Polsce może przestawić się na OZE już w dekadę

Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii pozwoli polskiej kolei nie tylko zmniejszyć emisję CO2, ale także ...

Resort energii: Bloki jądrowe w dwóch lokalizacjach

Resort energii planuje zakończenie budowy dwóch elektrowni jądrowych do 2043 r. W sumie w ...

Inwestorzy przestraszyli się planowanej emisji akcji Tauronu

Spora część analityków uważa, że mniejszościowi akcjonariusze spółki będą czuć się pokrzywdzeni. Kurs akcji ...