Reklama

Mocne słowa prezydenta Czech o surowcach z Rosji. „To ostateczna decyzja"

Prezydent Petr Pavel wykluczył powrót republiki do zakupów rosyjskich surowców energetycznych. Niezależnie od sytuacji, Czechy wybiorą ropę i gaz spoza Rosji.
Mocne słowa prezydenta Czech o surowcach z Rosji.

Mocne słowa prezydenta Czech o surowcach z Rosji.

Foto: Reuters

Czeski prezydent ogłosił to w czwartek w Wilnie po rozmowach z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą.

– Nie będziemy rozważać powrotu do rosyjskiej energii, niezależnie od sytuacji. Nie po to znieśliśmy naszą zależność od rosyjskich źródeł. To ostateczna decyzja i technicznie niemożliwe jest wznowienie tego importu – powiedział Pavel.

Według prezydenta Czech, Praga może obecnie polegać na źródłach energii pochodzących z południa i zachodu kraju. Wystarczają one, aby w pełni zaspokoić potrzeby Czech, podkreślił Pavel, przytaczany przez litewski portal LRT.

Orlen w Czechach dostaje ropę rurociągiem TAL

W kwietniu 2025 r. Czechy rozpoczęły eksploatację rurociągu TAL (rurociąg transalpejski), którego moce zostały zwiększone na potrzeby importu paliw przez Europę Zachodnią. Pozwoliło to na całkowite zaprzestanie importu ropy z Rosji. Modernizacja przeprowadzona przez czeskiego operatora– firmę Mero zaspokaja obecnie potrzeby czeskich rafinerii (obie należą do Orlenu) do 8 mln ton ropy rocznie.

Rurociąg TAL łączy miasto portowe Triest w północno-wschodnich Włoszech (do którego przypływają tankowce), z Niemcami, skąd rurociąg Mero dostarcza ropę do Czech.

Reklama
Reklama

Wcześniej Czechy korzystały z dostaw rurociągiem Przyjaźń. Po napaści Putina na Ukrainę Praga ogłosiła decyzję o rezygnacji z rosyjskich dostaw energii i zaczęła ograniczać zakupy. Jednak dopóki TAL nie został zmodernizowany, Orlen przez czeską spółkę Unipetrol kupował do swoich czeskich rafinerii rosyjski surowiec, dobrze na tym zarabiając, bo była to ropa tańsza od tej na wolnym rynku.

Czytaj więcej

Historyczny dzień: Czechy wolne od rosyjskiej ropy

Taka postawa wzbudziła protesty Czechów. W 2024 r. doszło do pikiety przed czeską siedzibą Orlenu. W ubiegłym roku, po całkowitej rezygnacji Czech z rosyjskiej ropy, Bruksela w ramach 18. pakietu sankcji cofnęła Pradze pozwolenie na import paliw z Rosji.

Postawa prezydenta Czech współgra ze stanowiskiem Komisji Europejskiej, że nie ma powrotu do zakupów z Rosji, bo to, niezależnie od sytuacji, byłoby wspieraniem rosyjskich mordów, grabieży, niszczenia cywilnych obiektów i infrastruktury Ukrainy. W czwartek Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE, uznała import rosyjskich surowców energetycznych za „strategiczny błąd”. I wykluczyła powrót do importu.

Jedynymi rządami, które kurczowo trzymają się rosyjskich surowców, są rządy Węgier i Słowacji.

Surowce i Paliwa
Świat w chaosie, rosyjska ropa niewzruszona. Putin znów straszy Europę gazem
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Surowce i Paliwa
Supertankowce utknęły w Cieśninie Ormuz. Ubezpieczyciele cofają polisy
Surowce i Paliwa
Zamknięcie Ormuzu wywołuje panikę na rynkach. Światu grozi nowy kryzys energetyczny
Surowce i Paliwa
Metale ziem rzadkich odkryte 6 km pod powierzchnią morza. Japonia chce uniezależnić się od Chin
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama