Rosja ma ropy na 20 lat. Temu kto to upublicznił, grozi dymisja

A worker walks across the tundra at at one of the OAO Gazprom refineries in Urengoy, Siberia, Russia, /Bloomberg

Szef Rosnedr – rządowej agencji zarządzającej zasobami naturalnymi Rosji, ma zostać zwolniony za głoszone pesymistyczne prognozy dla rosyjskiej ropy i negatywną ocenę rosyjskiej branży naftowej.

Rosyjski rząd może usunąć ze stanowiska Jewgienija Kisieliowa szefa Rosnedr, informuje Interfax, powołując się na źródła zaznajomione z sytuacją. Kisieliow szefuje agencji od 2016 roku. Władze chcą, by sam zrezygnował – taki scenariusz jest obecnie dyskutowany w rządzie, podają źródła agencji. Ministerstwo zasobów naturalnych Rosji nie komentuje sytuacji.

Kisieliow to nie urzędnik, który wiedzę czerpie z papierów, ale specjalista z ogromnym doświadczeniem, więc jego opinie są szanowane i uznawane za wiarygodne. Z zawodu inżynier geolog górniczy, swoją karierę zawodową rozpoczął na Uralu i całe życie poświęcił geologii.

Bloomberg

Jak niewielu zna rzeczywiste zasoby Rosji; wie dokładnie, które złoża mają perspektywy, a których zasoby wprawdzie są zewidencjonowane, ale bardzo trudno lub w ogóle niedostępne przy obecnym poziomie technologicznym.

Kiseliow zasłynął z serii pesymistycznych ocen stanu rosyjskiego przemysłu naftowego. Bezpośrednio po powołaniu w 2016 roku, stwierdził, że na wyczerpaniu są rezerwy dużych złóż ropy w Rosji. „Nie zostało nic z wielkich złóż. Wyczerpał się fundusz odkrytych, zbadanych i opisanych zasobów – powiedział.

W kwietniu 2021 roku Kiseliow powiedział, że chociaż całkowite rezerwy ropy w Rosji mogą teoretycznie wystarczyć na 58 lat wydobycia, to większość z nich nie jest ekonomicznie opłacalna.

Według danych inwentaryzacyjnych opłacalnych (rezerw) starczy na 19 lat” – twierdzi geolog
Dwie trzecie ropy znajdującej się w głębinach pochodzi z trudnych do wydobycia złóż zlokalizowanych w szczególności w lodach i morzach Arktyki. Ale przy obecnych cenach – około 60 dolarów za baryłkę – produkcja ropy arktycznej, zdaniem Kiseliowa, jest problematyczna: by się opłacała potrzeba jest cena 110-120 dolarów za baryłkę.

Szef Rosnedr nie jest też optymistą, co do postępu technologicznego w Arktyce: „Wraz z rozwojem technologii granica wydobycia będzie stale cofana. Jak dotąd jednak w zakresie technologii wydobycia surowców z podmorskiego szelfu Arktyki, nie zaobserwowano żadnego postępu – stwierdził Kiseliow.

Wydobycie węglowodorów na półwyspie Jamał/Bloomberg

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Los przyszłych pokoleń leży na talerzu

Przemysłowa produkcja mięsa prowadzi świat ku klimatycznej katastrofie – pisze szef stowarzyszenia BoMiasto.   ...

Brytyjskie boje o elektrownię jądrową lekcją dla Polski

Francuski gigant nadal nie zgromadził funduszy na rozpoczęcie budowy bloku jądrowego Hinkley Point C ...

Brudna ropa z Polski jednak trafiła na Litwę

Orlen potwierdził, że tankowiec z zanieczyszczoną rosyjską ropą przypłynął z Gdańska na Litwę. Ropa ...

Zielonego prądu najlepiej mieć tyle, ile zakłada UE

Brak wytyczonej ścieżki rozwoju odnawialnych źródeł energii w Polsce może drogo kosztować naszą gospodarkę. ...

Niższa taryfy na gaz z PGNiG

URE o ponad 8 proc. obniżyło stawki pobierane przez gazowniczy koncern od firm kupujących ...

Akcje PGG gazowy koncern wycenił na zero

PGNiG Termika, firma zależna od PGNiG, w wyniku przeprowadzonego testu na utratę wartości akcji ...