PGNiG otrzymało setny ładunek LNG

Koncern systematycznie zwiększa import gazu poprzez terminal w Świnoujściu. W ostatnich czterech latach, czyli od chwili uruchomienia gazoportu dostawy wyniosły ok. 11 mld m sześc.

 

Dziś do Świnoujścia przypłynął setny statek ze skroplonym gazem ziemnym (LNG). Surowiec pochodzi z Kataru. Sprzedawcą jest koncern Qatargas z którym PGNiG ma podpisaną długoterminową umowę na dostawy błękitnego paliwa. Statek o nazwie Al Safliya dostarczył w ok. 90 tys. ton LNG. Po regazyfikacji będzie to ok. 120 mln m sześc. gazu ziemnego.

– Import LNG jest jednym z filarów naszej strategii dywersyfikacyjnej, dzięki której wzmacniamy bezpieczeństwo energetyczne Polski. Z roku na rok przypływa do naszego kraju coraz więcej LNG, a w kolejnych latach import ten wzrośnie jeszcze wyraźniej – przekonuje Jerzy Kwieciński, prezes PGNiG. Dodaje, że to właśnie z tego powodu spółka zarezerwowała dodatkowe moce regazyfikacyjne gazoportu, którego operatorem i właścicielem jest Polskie LNG, firma zależna od państwowego Gaz-Systemu. Niedawno podpisano umowy z konsorcjum firm Porr i TGE Gas Engineering na realizację lądowej i morskiej części inwestycji dotyczących rozbudowy terminalu. Łączna wartość zawartych umów sięga 1,9 mld zł. Zaplanowane prace mają być ukończone do końca 2023 r. W ich wyniku zdolności regazyfikacyjne terminalu wzrosną z obecnych 5 mld m sześc. rocznie do ok. 8,3 mld m sześc. Całość mocy już zarezerwowało PGNiG.

Pierwsze dwa ładunki LNG do polskiego gazoportu trafiły na przełomie 2015 i 2016 r. i  posłużyły do rozruchu technicznego instalacji. Odbiór pierwszej dostawy komercyjnej nastąpił z kolei w czerwcu 2016 r. Od tego czasu import LNG systematycznie rośnie. Wśród dotychczasowych dostaw: 67 pochodziło z Kataru, 21 z USA, a 11 z Norwegii. Ponadto w marcu tego roku jeden ładunek przypłynął z Trynidadu i Tobago. W ciągu ponad czterech lat łączna ilość sprowadzonego poprzez Świnoujście surowca wyniosła ok. 11 mld m sześc. Rośnie też udział LNG w całym imporcie gazu realizowanym przez grupę PGNiG do Polski. O ile w 2016 r. jego udział wynosił ok. 8 proc., o tyle w 2019 r. przekroczył już 23 proc.

LNG tanker /Bloomberg

Kolejne wzrosty dostaw LNG są tylko kwestią czasu. PGNiG ma obecnie w swoim portfelu jeden długoterminowy kontrakt z Katarczykami i cztery z firmami do których należą terminale eksportowe znajdujące się w USA. PGNiG zawiera także transakcje spotowe dotyczące realizacji pojedynczych dostaw. Z już podpisanych umów wynika, że od 2024 r. polska spółka będzie dysponowała co roku ok. 12 mld m sześc. surowca po regazyfikacji.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Słabsze wyniki Lotosu

Gdański koncern zanotował spadek sprzedaży w segmencie produkcji i handlu. Mimo wzrostu przychodów z ...

Budujmy swoje rury

W Unii Europejskiej trwa batalia o rozbudowę rurociągu Nord Stream. Rosjanie nie chcą, aby ...

W kraju, gdzie ropy nie brakuje po paliwo stoją dobę

Kolejki na stacjach benzynowych w Wenezueli mają po kilka kilometrów, a kierowcy spędzają w ...

Katastrofa ekologiczna w Norylsku, winne globalne ocieplenie

Inwestorzy od rana wyprzedają akcje Norylskiego Niklu – koncernu oligarchów, w którego zakładzie doszło ...

MOL w trendzie wzrostowym

Akcje MOL cieszą się stosunkowo dużym zainteresowaniem inwestorów giełdowych. To efekt dobrych perspektyw na ...

Trudno o odkrycia nowych złóż ropy i gazu w Polsce

PGNiG, Lotos i Orlen walczą o utrzymanie wydobycia w Polsce przynajmniej na dotychczasowym poziomie. ...