Rosyjskie władze rozmawiają o ograniczeniu produkcji ropy z „wieloma członkami OPEC+”, potwierdził w piątek, 10 lutego, rzecznik kremlowskiego reżimu Pieskow. Wcześniej rosyjski wicepremier Nowak ogłosił, że Rosja od marca „dobrowolnie ograniczy wydobycie ropy naftowej o 0,5 mln baryłek dziennie”.
I jak wynika z informacji agencji Reuters, Rosja pozostanie jedynym członkiem OPEC+, który się na taki krok się zdecydował. Państwa członkowskie OPEC+ nie zamierzają podejmować żadnych działań w związku ze spadkiem wydobycia ropy w Rosji od marca o 500 tys. baryłek dziennie.
Czytaj więcej
Rosyjskie surowce są sprzedawane za coraz bardziej egzotyczne waluty. Aby zmniejszyć ryzyko naruszenia zachodnich sankcji, rafinerie w Indiach opła...
Od 5 grudnia obowiązują sankcje na rosyjską ropę dostarczaną drogą morską i górna granica ceny ropy naftowej na poziomie 60 dol. za baryłkę. Od 5 lutego pułap cenowy na produkty ropopochodne z Rosji 100 dol. i 45 dol. za baryłkę (odpowiednio dla produktów sprzedawanych z premią i dyskontem do ropy).
Dlatego rosyjski reżim zamierza powiązać naliczanie podatków naftowych z kosztem ropy Brent ze względu na gwałtownie spadające wpływy, z których finansuje swoje zbrodnie na Ukrainie.
Według informacji Kommiersanta, w pierwszym tygodniu lutego rosyjskie koncerny naftowe zwiększyły produkcję surowców w Rosji o 0,7 proc., do 1,491 mln ton dziennie (wobec średniego poziomu ze stycznia). W ciągu roku koncernom naftowym udało się praktycznie przywrócić wydobycie sprzed sankcji.
Eksport ogranicza dekret Putina zakazujący sprzedaży ropy i produktów rafineryjnych w kontraktach z pułapem cenowym. W styczniu cena rosyjskiej ropy spadła do średnio 49,48 dol./baryłka.