Sprzedaż paliw w obwodzie królewieckim została ograniczona – poinformował gubernator Aleksiej Biesprozwannych. „Jeśli chodzi o paliwo, ostatnie dni były bardzo niepokojące: kolejki, paniczne zakupy. Obserwujemy znaczny wzrost zużycia, prawie dwukrotny! Ograniczamy ilość sprzedawanego paliwa. Musimy kontrolować jego obieg i zapasy w obwodzie” – ogłosił gubernator, cytowany przez lokalny portal kgd.ru.
Czytaj więcej
Po zamknięciu w weekend stacji paliw rosyjskie władze okupacyjne Krymu wprowadziły harmonogramy wyłączeń prądu i wody. Kreml ma kupić paliwo za gra...
Limity na stacjach, kolejki i paniczne zakupy
Zgodnie z decyzją władz stacje paliw w obwodzie wydają jednorazowo nie więcej niż 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego na samochód. Biesprozwannych zapewnia mieszkańców, że nie ma problemów logistycznych, a paliwo nadal jest transportowane drogą morską. Skąd więc decyzja o jego limitowaniu? „Nieracjonalne zakupy mogą doprowadzić do wyczerpania całego zapasu paliwa w regionie, na przykład w ciągu tygodnia” – wyjaśnił gubernator. Wcześniej władze apelowały o powstrzymanie się od „panicznych zakupów paliwa”. Biesprozwannych ostrzegał, że „nie doprowadzi to do niczego dobrego”.
Czytaj więcej
Sektor naftowy Rosji poniósł kolejne straty. We wtorek, 2 czerwca, po ataku dronów w płomieniach stanęła największa rafineria w Kraju Krasnodarskim...
Inaczej sytuację przedstawiają sami mieszkańcy liczącego około miliona ludzi skrawka Rosji, otoczonego Polską i Litwą. W mediach społecznościowych skarżą się na problemy z benzyną. Kierowcy zgłaszają ograniczenia wprowadzane przez stacje paliw, m.in. zakaz sprzedaży do kanistrów lub brak dostępności niektórych rodzajów paliwa. Władze ignorują jednak te sygnały i uporczywie twierdzą, że „w regionie nie ma niedoborów”. Problemy z paliwem w Królewcu narastają od czasu celnych ukraińskich uderzeń w rosyjską infrastrukturę paliwową. Po największym weekendowym ataku na rafinerie i terminale w centralnej i południowej Rosji mieszkańcy Królewca ruszyli na stacje benzynowe.
Królewiec został z jednym szlakiem dostaw
W poniedziałek 22 czerwca gubernator opublikował apel: „Widzę obawy mieszkańców dotyczące braków na stacjach benzynowych. Chciałbym wyjaśnić kilka kwestii. Po pierwsze, te niedobory dotyczą konkretnie producentów. Jestem obecnie w kontakcie z każdym z nich. W obwodzie nie ma jeszcze takich problemów; widać, że w naszych głównych sieciach stacji benzynowych jest wystarczająca ilość paliwa. Jednak ze względu na zrozumiałe wydarzenia, które mają miejsce, jak sami Państwo widzą, producenci restrukturyzują obecnie swoje łańcuchy dostaw. Dlatego musimy być na to przygotowani” – cytował gubernatora portal kgd.ru.
Czytaj więcej
Litwa dołączyła do unijnych sąsiadów Rosji i Białorusi, którzy przeciwdziałają nielegalnemu handlowi tańszym paliwem ze Wschodu. Kierowcy tirów wyk...
„Zrozumiałe wydarzenia” to ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, terminale i magazyny paliw. Gubernator polecił swojemu pierwszemu zastępcy, Walerijowi Szerinowi, monitorowanie sytuacji i zajęcie się problemem małych firm borykających się z trudnościami. Przyznał tym samym, że mimo wcześniejszych zapewnień o braku niedoborów problem jednak istnieje. „Nasze małe sieci borykają się obecnie z pewnym niedoborem paliwa. Ostrzegałem już wcześniej, że musimy współpracować z dużymi producentami. Następnie działać wspólnie z nimi. W piątek wykonałem wszystkie niezbędne telefony i przeprowadziłem wszystkie niezbędne negocjacje z ministrem energii. Wydano wszystkie niezbędne zarządzenia, aby pomóc naszym małym producentom. Proszę, nie wywołujcie paniki paliwowej, jak dzieje się to w innych regionach. To do niczego dobrego nie doprowadzi. Doprowadzi jedynie do limitowania, które trzeba będzie wprowadzić. Zachowajmy spokój. Po pierwsze, z wyprzedzeniem zaopatrzyliśmy się w paliwo, rozumiejąc to, a po drugie, mamy jasny, codzienny raport o stanie paliwa na każdej stacji benzynowej” – zapewniał szef regionu.
Czytaj więcej
Rosjanie wprowadzają na okupowanym Krymie talony na olej napędowy i 20-litrowe limity zakupu benzyn na stacjach. W samej Rosji, po atakach Ukrainy,...
Po czterech dniach sam wprowadził ograniczenia w sprzedaży paliw. Jedynym dostępnym obecnie szlakiem dostaw paliwa do Królewca jest droga morska przez Bałtyk. Paliwa trafiają do enklawy z terminalu pod Petersburgiem. W ostatnich tygodniach ukraińskie drony spowodowały tam uszkodzenia, a trudna sytuacja paliwowa w całej Rosji zepchnęła problemy małej enklawy na dalszy plan. Królewiec nie ma innych źródeł zaopatrzenia poza dostawami z pozostałej części Rosji. Wcześniej paliwa trafiały tam także z Białorusi przez Litwę, ale litewskie koleje od początku roku nie obsługują już tych transportów. To efekt sankcji.