Prezydent Karol Nawrocki 24 lipca skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Szacowane na 4 mld zł wpływy z tego podatku tzw. windfall tax miały posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”.

– Nie rozumiemy tej decyzji pana prezydenta i zgadzam się z panem prezydentem (Donaldem – PAP) Trumpem, który stwierdził, że w sytuacji kryzysów energetycznych, różnymi działaniami przedsiębiorstwa energetyczne na różnych polach generują nadzwyczajne zyski kosztem obywateli, którzy generują nadzwyczajne (...) straty. To jest nie tylko kwestia rynku ropy, ale także rynku gazu i jako ministerstwo analizujemy sytuację pod kątem tego, jak te zyski dzisiaj się kształtują w ramach tych przedsiębiorstw – powiedział Motyka w Radiu ZET.

Pytany o to, kiedy zatem pojawi się kolejny projekt przepisów ws. podatku od nadmiarowych zysków, powiedział, że „na jesieni”. Dodał, że analizy w tej sprawie trwają już w Ministerstwie Energii.

Czytaj więcej

Nowy podatek może objąć także gaz. Szef MAP potwierdza doniesienia „Rz”

Motyka podkreślił, że projekt miałby objąć zyski nadmiarowe, czyli takie, które są o ponad 20 proc. wyższe niż rok wcześniej. – Uważam, że warto podejść do tej kwestii jeszcze raz, uwzględniając pewnie niektóre związane kwestie, które podniósł pan prezydent w swojej decyzji – dodał szef ME.

Zaznaczył przy tym, że rząd nie będzie „powtarzał tego samego projektu”, a podejdzie do tej kwestii inaczej.

Miłosz Motyka: Ceny paliw w Polsce powinny być znacznie niższe

Minister odniósł się też do mechanizmu, zgodnie z którym stacje paliw szybko podnoszą ceny dla kierowców, gdy paliwa w hurcie drożeją, ale obniżki wprowadzają powoli, gdy hurtowe ceny spadają.

– To jest też element presji, którą powinny czuć koncerny paliwowe, szczególnie jeżeli chodzi o koncern Orlen. Ta presja jest ze strony Ministerstwa Aktywów Państwowych, które pełni nadzór. (...) Niewykluczone że należy ustawowo podejść do tej kwestii, tak by te podwyżki były w jakiś sposób ograniczone. (...) W Unii Europejskiej różne modele są podejmowane. Ja nie wykluczam tutaj też takiego działania – przekazał Motyka.

Zauważył przy tym, że ceny detaliczne w ciągu ostatnich dni spadły w stosunku do poprzedniego tygodnia, jednak – zdaniem szefa ME – powinny być jeszcze „znacznie niższe”.

Prezydent Nawrocki argumentował decyzję o wysłaniu ustawy do TK tym, że nie podpisze ustawy, wobec której istnieją poważne wątpliwości konstytucyjne. „Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną” – wskazał prezydent, cytowany w komunikacie. Zaznaczył, że jedna z podstawowych gwarancji wolności w państwie prawa wyrażona jest w łacińskiej formule: Lex retro non agit, czyli prawo nie działa wstecz.