Na podstawie nowych przepisów wprowadzonych w reakcji na wzrost cen paliw związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie cena maksymalna jest ustalana każdego dnia roboczego przez ministra energii na podstawie określonego algorytmu.

Czytaj więcej

Obniżka akcyzy na paliwa zostanie na dłużej. Minister finansów potwierdza

Na algorytm składają się: średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku, podatek VAT i akcyzowy, opłata paliwowa oraz stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr. Ogłoszona cena maksymalna zaczyna obowiązywać następnego dnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”.

Maksymalne ceny paliw na 11–13 kwietnia 2026 r.:

  • benzyna Pb95 – 6,14 zł za 1 litr
  • benzyna Pb98 – 6,73 zł za 1 litr
  • olej napędowy – 7,68 zł za 1 litr

Wtorek 31 marca był pierwszym dniem obowiązywania cen maksymalnych na paliwa. Parlament przyjął dwie z trzech zapowiadanych zmian ustawowych wchodzących w skład pakietu paliwowego pod nazwą CPN (ceny paliwa niżej). Aby uniknąć pokus firm do podwyższania cen paliw mimo obniżki VAT – tu do 8 proc. i akcyzy, rząd wprowadza formułę wyliczenia maksymalnej ceny detalicznej.

Czytaj więcej

Tajemniczy traderzy zarobili fortunę na spadku ropy po decyzji USA

Pięciu największych producentów i handlowców o największym udziale na polskim rynku paliw przekazuje ministrowi energii codzienne informacje o cenach hurtowych. Zgodnie z opracowywaną formułą cenę maksymalną ustalono jako sumę średniej arytmetycznej ceny hurtowej sprzedaży paliwa za 1 dm3 paliw ciekłych. Ogłoszenie ceny maksymalnej odbywa się za pomocą obwieszczenia ministra energii. Cena maksymalna określona w obwieszczeniu obowiązuje następnego dnia po jego ogłoszeniu, a w dni wolne od pracy będzie stosowana do dnia roboczego następującego po tych dniach.

Oferowanie przez przedsiębiorcę do sprzedaży detalicznej paliw po cenie wyższej niż cena maksymalna ogłoszona w obwieszczeniu zagrożone jest karą 1 mln zł.

Ceny ropy wciąż rosną, mimo zawieszenia broni

Ceny ropy wzrosły w piątek, napędzane obawami o dostawy z Arabii Saudyjskiej oraz faktem, że ruch tankowców przez kluczową Cieśninę Ormuz pozostawał w dużej mierze zamrożony.

Czytaj więcej

Ponad 400 tankowców utknęło przed Cieśniną Ormuz. Ropa nadal drożeje

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 96 centów, czyli 1 proc., do poziomu 96,88 dol. za baryłkę. Kontrakty na ropę West Texas Intermediate (WTI) podrożały o 78 centów, czyli 0,8 proc., do 98,65 dol. za baryłkę. W skali tygodnia oba kontrakty straciły dotychczas około 11 proc., co jest największym tygodniowym spadkiem od czerwca 2025 r., kiedy wstrzymano wcześniejsze uderzenia Izraela i USA na Iran.

Ataki na saudyjską infrastrukturę energetyczną zmniejszyły zdolności produkcyjne królestwa o około 600 tys. baryłek dziennie oraz przepustowość rurociągu Wschód–Zachód o około 700 tys. baryłek dziennie – podała saudyjska agencja prasowa SPA, powołując się na źródło w Ministerstwie Energii.