Reklama

Orlen prosi o niekolportowanie fakenewsów. A posłowie PiS tankują ile się da

Prosimy o niekolportowanie oczywistych fakenewsów. To nieprawda, że po awarii dystrybutora każdorazowo trzeba go ponownie legalizować - zaapelowało na platformie X - dawniej Twitterze biuro prasowe Orlenu.
Stacja Orlen w Konstancinie

Stacja Orlen w Konstancinie

Foto: Fotorzepa/ Urszula Lesman

Adam Szłapka, przewodniczący Nowoczesnej i poseł Koalicji Obywatelskiej na Twitterze udostępnił wpis mówiący o tym, że "według przepisów PRAWA każdy dystrybutor oznaczony jako AWARIA musi być zgłoszony do UDT (Urząd Dozoru Technicznego - PAP), zbadany i ponownie certyfikowany przed dopuszczeniem". Poseł napisał, że „Obajtek wyłączył ok. 100 tys. urządzeń".

Orlen w odpowiedzi na tweeta posła Szłapka zaapelował o "niekolportowanie oczywistych fakenewsów". "To nieprawda, że po awarii dystrybutora każdorazowo trzeba go ponownie legalizować" - zapewnia koncern.

Czytaj więcej

Jacek Krawiec: Orlen sztucznie zaniża ceny paliw. To mu szkodzi

"Legalizacja jest konieczna tylko w przypadku naprawy elementu pomiarowego lub uszkodzenia cech legalizacyjnych. Według cytowanego przez Pana posta na każdej stacji ORLEN w Polsce znajduje się minimum 50 dystrybutorów! Każdy kto był kiedyś na stacji wie, że to absolutna bzdura" - pisze biuro prasowe Orlenu.

Reklama
Reklama

Orlen zdecydował się także zdementować informacje z socjalmediów polityków opozycji, którzy piszą, że po wyborach koncern ma podnieść cenę benzyny o 1,5 zł na litrze. "Ceny paliw w Polsce od lat niezmiennie należały i wciąż należą do najniższych w całej UE. Grupa ORLEN nie przewiduje zmiany polityki cenowej" – zapewnia biuro prasowe Orlen. Po tym jak wyciekł mejl koncernu do ajentów stacji, zabraniający im informowania o braku paliwa i wieszaniu kartek z napisami „awaria dystrybutora” internet zalała fal zdjęć ze stacji Orlenu, gdzie „zepsuły się dystrybutory.

Koncern zapewnia, że problemu nie ma a problem z brakami był chwilowy i został zażegnany.

Stacja Orlen na ulicy Migdałowej w Warszawie

Stacja Orlen na ulicy Migdałowej w Warszawie

Foto: Fotorzepa/ Urszula Lesman

Do obrony Orlenu przystąpili za to politycy PiS, którzy jeżdżą po Polsce, robią zdjęcia na stacjach, gdzie nie ma „awarii” i chwalą się jak tankują swoje samochody bez limitów.

Bożena Borys-Szopa, kandydatka PiS w wyborach do Sejmu, chwaląc się dostępnością kawy i cukru i benzyny na Orlenie zatankowała aż za niemal 3 tys. złotych, co wytknął jej jeden z internautów.

Reklama
Reklama
Paliwa
Nowe inwestycje Orlenu zaczną pracować w tym roku, ale czy wszystkie?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Paliwa
Orlen podsumowuje pierwszy rok realizacji strategii
Paliwa
Cenna zdobycz Łukoilu. To były doradca Donalda Trumpa
Paliwa
Czy MOL będzie jak Gunvor? Biały Dom poznał ofertę Węgrów
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama