Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego projekt ustawy sieciowej ponownie napotkał na przeszkody legislacyjne.
- Jakie stanowiska prezentują ministerstwa energii i klimatu w kwestii OZE.
- Na czym polegają proponowane poprawki do ustawy sieciowej i jakie kontrowersje wzbudzają.
- Jak branża OZE ocenia terminy na realizację inwestycji i jakie ma wątpliwości.
- Jakie zmiany w Prawie energetycznym wpływają na proces przyłączania nowych źródeł OZE.
- Dlaczego wzbudza się dyskusja na temat wysokości zaliczek i zabezpieczeń przyłączeniowych.
Sejmowe komisje ds. energii i deregulacji ponownie przerwały prace nad proponowanymi przez resort energii przepisami zmieniającymi Prawo energetyczne w zakresie przyłączy do sieci (tzw. ustawa sieciowa). Poprawki zgłoszone przez Ministerstwo Energii (ME) – zdaniem branży OZE – złożono zbyt późno, a dodatkowo nie wychodzą one naprzeciw inwestorom. Po stronie małych i średnich inwestorów OZE i niejako w kontrze do stanowiska ministra energii wystąpiła wiceminister klimatu i środowiska (MKiŚ) Urszula Zielińska.
Czytaj więcej
Tradycyjne myślenie o energetyce odchodzi do przeszłości. Do transformacji będą musieli dopasować...
Projekt ustawy sieciowej znów musi poczekać
W efekcie ożywionych dyskusji, pytań i wątpliwości branży OZE, a także niektórych posłów prace nad projektem ustawy ponownie przerwano do kolejnego posiedzenia Sejmu rozpoczynającego się 25 lutego. Prace przerwano już wcześniej, w styczniu wstrzymano prace w komisjach do 10 lutego. Posłowie przegłosowali wniosek o przerwanie obrad komisji, by dać czas na udzielenie odpowiedzi przez ministerstwa na pytania posłów oraz by strona rządowa i społeczna, czyli m.in. organizacje branżowe, rozwiązały kwestie sporne.
– Mamy podpisanych wiele umów przyłączeniowych, które nie są realizowane, które blokują moce w systemie, które tak naprawdę ograniczają możliwość rozbudowy czy to źródeł odnawialnych, czy konwencjonalnych, czy to przyłączania odbioru nowoczesnych, jak bazy danych i te problemy musimy rozwiązać – powiedział wiceminister energii Wojciech Wrochna.