Reklama

Wielki Słoneczny Mur wyrośnie na pustyni. Oprócz prądu da dodatkową korzyść

Chiny rozpoczynają budowę na pustyni gigantycznej elektrowni słonecznej. Będzie liczyła 8 milionów paneli i wygeneruje moc 100 GW. Panele zajmą teren o długości 133 km i 25 km szerokości. Wyprodukuje dość prądu, by zasilić cały Pekin.

Publikacja: 19.01.2026 12:03

Widok na projekt elektrowni słonecznej na pustyni Kubuqi w mieście Ordos w Mongolii Wewnętrznej w Ch

Widok na projekt elektrowni słonecznej na pustyni Kubuqi w mieście Ordos w Mongolii Wewnętrznej w Chinach

Foto: Wang Zheng / CFoto / CFOTO via AFP

Chiny już są niekwestionowanym liderem w technologiach energii odnawialnej, w szczególności energii słonecznej. Według corocznego raportu energetycznego BP Chiny miały na koniec 2024 r. zbudowane instalacje dające 887930 MW prądu ze słońca. Drugie w tej kategorii USA mają 177470 MW, a w całej Europie zainstalowane były panele dające 358128 MW.

Czytaj więcej

Chiny budują dwie trzecie nowych światowych elektrowni wiatrowych i słonecznych

Osiem milionów paneli

Dzięki nowej inwestycji Chiny powiększą jeszcze swoją hegemonię. Państwo Środka rozpoczyna nowy, zakrojony na szeroką skalę projekt, nazwany „Wielkim Murem Słonecznym”. Na pustyni Kubuqi w północnych Chinach rusza budowa ogromnej elektrowni słonecznej. Będzie ona składać się z ośmiu milionów paneli o łącznej mocy 100 GW.

Jak podkreśla portal Energiasmedia, Pekin stawia na energię słoneczną, dodając do swojej sieci 200-300 gigawatów rocznie. Nowy projekt wpisuje się w ten trend. Cały pustynny kompleks paneli słonecznych będzie miał prawie 133 km długości i 25 km szerokości. Chiny mają już doświadczenie w budowie takich cyklopowych elektrowni na pustyni. Wcześniej uruchomiły elektrownię fotowoltaiczną o mocy 455 GW w innym regionie pustynnym.

Czytaj więcej

Chiny uchwaliły rewolucyjne prawo energetyczne
Reklama
Reklama

Według Ordos Energy, firmy opracowującej nowy projekt, nowa megaelektrownia będzie w stanie wygenerować „więcej niż wystarczająco” prądu, aby zaspokoić potrzeby energetyczne Pekinu. „Wielki Mur Słoneczny” ma produkować 180 miliardów kWh rocznie do 2030 r., co stanowi 20 proc. całkowitej mocy projektu. Wraz z budową solarów zostanie również dodana nowa linia przesyłowa, która będzie przesyłać 48 miliardów kWh energii rocznie z elektrowni do obszaru Pekin–Tianjin–Hebei. Oprócz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego regionu, istnieją również inne korzyści. Według Li Kai, oficjalnego rzecznika Dalad Bannar: „Do 2030 r. (dzięki elektrowni słonecznej) powstanie około 50 tysięcy nowych miejsc pracy”.

Życie wróci na pustynie?

Ale to nie wszystko. Jednym z kluczowych wyzwań, przed którymi stoją regiony pustynne, jest proces zwany „pustynnieniem”, czyli stopniowe przekształcanie się dorzecza rzek w warunki przypominające pustynię. Proces ten ma obecnie miejsce w dorzeczu Żółtej Rzeki, w pobliżu instalacji. „Wielki Mur Słoneczny” ma zastopować pustynnienie. Według naukowców instalacja zapewni cień i zmniejszy parowanie na 27 milionach hektarów regionu. Zapewni osłony przed wiatrem, zapobiegając erozji gleby. W pobliżu elektrowni zostanie obsianych 2400 hektarów, co powinno dać uprawy w „najbardziej pustynnych regionach”. Pomoże to w rozwoju gospodarki, a jednocześnie w ochronie środowiska naturalnego. Tak przynajmniej zapewniają chińscy projektanci elektrowni.

Czytaj więcej

Emisje CO2 spadają, ale to za mało. Cel klimatyczny na włosku

Wcześniej już takie zjawiska miały miejsce. Na pustyni Talatan w zachodnich Chinach zainstalowane panele słoneczne stworzyły własny mikroklimat, zmieniając właściwości gleby i sprzyjając wzrostowi roślinności. Cień obniża temperaturę i zatrzymuje wilgoć, co sprzyja roślinom i mikroorganizmom. Naukowcy sugerują, że wielkoskalowe elektrownie słoneczne mogłyby pomóc w odbudowie życia obszarów pustynnych.

OZE
Donald Trump przegrywa z wiatrakami na morzu
OZE
20 tys. zł dla mieszkańców? Rząd planuje kolejne podejście do ustawy wiatrakowej
OZE
Rząd chce sprawdzić wydane już warunki przyłączenia OZE do sieci. Branża protestuje
OZE
Ustawa sieciowa na posiedzeniu rządu. O co toczy się spór?
OZE
Wiatrowi giganci z Europy nie odpuszczą Trumpowi. Idą do sądu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama