Transformacja energetyczna to wielkie wyzwanie zarówno dla Polski jak i dla Europy. Potrzeby inwestycyjne w samym sektorze energetyki na przestrzeni dekady sięgną biliona złotych. Jak podkreślał w studio „Rzeczpospolitej” podczas Energy Days w Katowicach Marcin Laskowski, dużo już zostało zrobione
Proces postępuje dynamicznie, mimo że Polska miała trudniejszy start, bo krajowa energetyka przez lata opierała się na dużych, konwencjonalnych elektrowniach, głównie węglowych. Udaje nam się różnicować miks, zmniejszając wyraźnie udział węgla. Rozwijamy moce wytwórcze, w tym OZE i jednostki gazowe, rozbudowując i modernizując jednocześnie sieć dystrybucyjną. –Bardzo mocno inwestujemy w źródła odnawialne, w elektrownie wiatrowe na lądzie i na morzu, w fotowoltaikę, magazyny energii, ale też w dekarbonizację systemów ciepłowniczych. Trzeba sobie wprost powiedzieć - to jest jedno wielkie przedsięwzięcie systemowe, które musi być przeprowadzone w taki sposób, by gwarantować bezpieczeństwo energetyczne kraju, ale też żeby koszty transformacji nie obciążały rachunków odbiorców za energię elektryczną czy ciepło – podkreślał wiceprezes PGE.
Kosztowne i złożone inwestycje wymagają stosowania mechanizmów, które zapewnią nowym projektom rentowność w perspektywie najbliższych lat.
– Żadna firma, nawet największa, nie jest w stanie sfinansować tego typu inwestycji wyłącznie ze środków własnych. Do tego potrzebne są pieniądze pozyskiwane z kredytów czy funduszy europejskich. Dlatego dokładamy starań, by pozyskiwać środki z Unii Europejskiej, zarówno w formie dotacji jak i pożyczek preferencyjnych, dzięki czemu możemy efektywnie i w sposób uzasadniony ekonomicznie realizować nasze inwestycje. Stąd tak ważna jest dla nas kolejna perspektywa finansowa Komisji Europejskiej na lata 2028-2034. Już od zeszłego roku mocno postulujemy o zagwarantowanie odpowiedniej wielkości środków na potrzeby transformacji energetycznej – poinformował Laskowski.
Kluczowe są też regulacje krajowe. Ministerstwo Energii pracuje i konsultuje mechanizm rynku mocy na kolejne lata. To, zdaniem Laskowskiego, kluczowy temat z punktu widzenia sektora energii. –Zdajemy sobie też sprawę z tego, że rynek mocy dla aktywów węglowych kończy się z rokiem 2028 i również postulujemy o to, aby zadbać o pewne mechanizmy, które gwarantowałyby dalszą eksploatację i możliwość wykorzystania wybranych mocy węglowych, które zapewniłyby nam bezpieczeństwo energetyczne po roku 2030 – podkreślał przedstawiciel PGE.
Ostatnie lata upływają pod znakiem zawirowań geopolitycznych, które wstrząsają światowymi rynkami. Po pandemii koronawirusa Rosja rozpoczęła pełnoskalową wojnę na Ukrainie. Do tego doszedł konflikt na Bliskim Wschodzie, który zachwiał przepływem surowców przez Cieśninę Ormuz. – Wnioski, jakie nasuwają się po tych doświadczeniach, potwierdzają słuszność obranego przez Polskę i UE kierunku, jakim jest transformacja energetyczna. Celem procesu jest uniezależnienie się od dostaw surowców z państw zewnętrznych i inwestowanie w źródła odnawialne, które zbędą nam dawały pewną suwerenność energetyczną. Także podjęte przez nas działania są słuszne i idziemy we właściwym kierunku – mówił wiceprezes.
Pożądane byłoby przeprowadzenie transformacji możliwie szybko, ale trzeba sobie zdawać sprawę z pewnych uwarunkowań, z punktu, w jakim jest Polska i z dystansu, który ma do nadrobienia. Energetyka to system naczyń połączonych. Zmiany muszą być przeprowadzone w taki sposób, by zapewnić bezpieczeństwo i płynną zmianę z jednego systemu na drugi, uwzględniając również lokalne społeczności. Bo transformacja musi być też sprawiedliwa.
Trzeba też wykorzystać w pełni szanse, jakie proces niesie dla całej krajowej gospodarki. Kluczem do sukcesu jest skuteczne wdrożenie idei local content, czyli jak najszerszego zaangażowania w realizację projektów polskich przedsiębiorstw. Grupa PGE stara się komunikować rynkowi harmonogramy kolejnych zadań i swoje oczekiwania, by krajowy biznes mógł przygotować się do przyszłych przetargów i skutecznie walczyć o atrakcyjne zlecenia. To, jak podkreślał wiceprezes, zapewni Polsce rozwój technologiczny, umożliwi wdrażanie innowacji i wzmocni rozwój polskiego przemysłu.
– Praktycznie w każdym segmencie działalności grupy powołany jest pełnomocnik do spraw local content, który odpowiedzialny jest za koordynowanie potrzeb biznesu i wymagań spółki. Informujemy z wyprzedzeniem rynek o naszych potrzebach, możliwościach, by firmy miały szansę przygotować się do pozyskiwania zleceń – mówił wiceprezes.
Taka polityka przynosi rezultaty. Najlepszy wynik, jeśli chodzi o udział krajowych firm w łańcuchu dostaw, ma segment dystrybucji, tu krajowe przedsiębiorstwa odpowiadają za 85 proc. realizowanych zadań. Coraz więcej dostawców pracuje też dla tak złożonych obszarów jak morska energetyka wiatrowa czy fotowoltaika. Dużo dzieje się w obszarze magazynów energii. – Nasz flagowy Magazyn Energii Żarnowiec wykorzystuje baterie, które są produkowane w fabryce w Polsce. Powinniśmy tworzyć jeszcze lepsze warunki do tego, by krajowe firmy rosły w siłę i by ich udział w realizowanych inwestycjach rósł jeszcze szybciej – i to nie w perspektywie lat, tylko miesięcy – podsumował wiceprezes.
PARTNER RELACJI: PGE