Operatorzy mają coraz więcej danych z inteligentnych liczników i systemów zarządzania siecią. Wyzwaniem jest ich integracja, wykorzystanie AI oraz przełożenie cyfrowych narzędzi na konkretne korzyści dla odbiorców.
Nie tylko infrastruktura
Energetyka wchodzi w etap, w którym sama rozbudowa infrastruktury nie wystarczy. Rosnące zapotrzebowanie na energię, rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE), elektromobilności oraz nowych odbiorców, w tym centrów danych, zwiększają presję na sieci dystrybucyjne. Jednocześnie budowa nowych linii i stacji wymaga czasu, pieniędzy oraz mocy wykonawczych. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera zarządzanie danymi.
– W dobie cyfryzacji to jedyna ścieżka. Musimy korzystać z dobrodziejstw, które daje nam technologia – mówiła Agata Dorożalska, wiceprezeska PGE Dystrybucja podczas debaty poświęconej cyfryzacji energetyki w Katowicach w trakcie Energy Days. Jak podkreślała, wykorzystanie technologii w odniesieniu do już istniejącego majątku może być szybsze niż budowanie nowej infrastruktury. – Dzisiaj już mamy ogromny potencjał i możemy, tylko i wyłącznie dzięki odpowiedniej digitalizacji, zwiększać ten potencjał – wskazywała, podkreślając, że cyfryzacja przestaje być projektem realizowanym obok podstawowej działalności energetycznej, a staje się jej integralną częścią.
Dane paliwem
Uczestnicy debaty byli zgodni, że dane są jednym z najważniejszych zasobów współczesnej energetyki. Ich źródłem są m.in. inteligentne liczniki, informacje o majątku sieciowym, ruchu w sieci czy zachowaniach odbiorców.
Tauron ma już ponad 3 mln liczników zdalnego odczytu. Jak mówiła Beata Mycer, dyrektorka wykonawcza ds. IT i cyfryzacji w Tauronie, samo gromadzenie informacji nie jest jednak wystarczające. Wartość pojawia się dopiero wtedy, gdy dane z różnych źródeł można ze sobą połączyć i wykorzystać w konkretnych procesach. Przykładem jest cyfryzacja procesu przyłączeniowego. Tauron jako pierwsza firma energetyczna w Polsce uruchomił w pełni cyfrowy proces składania wniosków o przyłączenie, a – jak wskazywała Mycer – 90 proc. wniosków jest obecnie składanych w ten sposób. Cała procedura, łącznie z cyfrowym podpisaniem umowy, może zostać przeprowadzona online.
Dane mają też umożliwić przejście od reagowania na awarie do ich przewidywania. Energetyka rozwija modele predictive maintenance, które pozwalają analizować informacje z wielu źródeł i szukać sygnałów wskazujących na możliwość wystąpienia problemu. To kierunek istotny dla PGE Dystrybucja. Agata Dorożalska zwracała uwagę, że operatorzy korzystają już z wielu systemów, ale są one często rozproszone. – Najważniejsza będzie integracja, ponieważ mamy bardzo dużo różnych systemów, z których korzystamy. Natomiast pewnie często niekoniecznie aż tak bardzo efektywnie, właśnie przez to, że są to systemy rozproszone – mówiła. Jej zdaniem kolejnym krokiem powinno być sprawienie, aby poszczególne systemy mogły ze sobą „rozmawiać”, wymieniać dane i korzystać wzajemnie z informacji. Dopiero taki zamknięty, zintegrowany ekosystem może pozwolić w pełni wykorzystać potencjał cyfryzacji.
Cyfrowe zarządzanie siecią ma szczególne znaczenie w sytuacji szybkiego przyrostu OZE. Zmienność produkcji z OZE powoduje, że operatorzy muszą dysponować coraz bardziej precyzyjną wiedzą o tym, co dzieje się w sieci w czasie rzeczywistym. Przemysław Liman, szef sprzedaży sieci cyfrowych Schneider Electric, wskazywał na rozwiązania pozwalające integrować dane z różnych systemów i wykorzystywać je do zarządzania przepływami energii. Chodzi m.in. o analizowanie przeciążeń, stosowanie dynamicznych limitów oraz lepsze wykorzystanie elastyczności po stronie odbiorców. Cyfryzacja może w ten sposób zwiększać możliwości istniejącej infrastruktury. Zamiast każdorazowo reagować na ograniczenia poprzez budowę kolejnych elementów sieci, operator może w większym stopniu zarządzać jej przepustowością.
Na znaczenie takiego podejścia zwracał uwagę Jacek Borek, dyrektor zarządzający Accenture Technology w Polsce. Jak wskazywał, wydatki na fizyczny rozwój sieci rosną bardzo szybko, a w przyszłości ograniczeniem mogą być nie tylko pieniądze, ale także możliwości wykonawcze firm realizujących inwestycje. W jego ocenie inteligentniejsze zarządzanie przepustowością może być jednym z najtańszych sposobów zwiększania efektywności systemu.
Inteligentny licznik to początek
Kolejnym etapem cyfrowej transformacji ma być wykorzystanie danych nie tylko przez operatorów, lecz także przez samych odbiorców. Inteligentne liczniki pozwalają bowiem nie tylko dokładniej rozliczać zużycie energii, ale również dostosowywać sposób korzystania z niej do sytuacji na rynku. Dotyczy to przede wszystkim taryf dynamicznych. Jak wskazywali uczestnicy debaty, skala ich wykorzystania przez gospodarstwa domowe pozostaje niewielka w stosunku do liczby odbiorców. Jednocześnie zwracali uwagę, że potencjał jest znacznie większy. Dane o zużyciu energii mogą bowiem pozwolić nie tylko obserwować zachowania klientów, ale także wpływać na nie poprzez odpowiednie oferty i mechanizmy cenowe.
Cyfryzacja zmieni też relacje pomiędzy sprzedawcami energii a odbiorcami. Jacek Borek zwracał uwagę, że wraz z rozwojem infrastruktury cyfrowej i uruchamianiem kolejnych elementów krajowego rynku energii można spodziewać się większej konkurencji o klientów.
Beata Mycer podkreślała, że grupy energetyczne już przygotowują się do tego scenariusza. Jej zdaniem ważnym elementem jest CSIRE czyli rozwiązanie mające standaryzować procesy i wymianę danych na poziomie całego rynku.
PARTNER RELACJI: PGE