Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie argumenty prawne Gazprom przedstawia w Sądzie UE, domagając się unieważnienia embarga.
- W jaki sposób Wspólnocie udało się wprowadzić zakaz importu mimo sprzeciwu niektórych państw.
- Co wiadomo na temat śledztw w sprawie eksplozji, które uszkodziły bałtyckie gazociągi.
- Jaką rolę na globalnym rynku gazu odgrywa obecnie rosyjski koncern po utracie Europy.
Jak wynika z opublikowanego przez Komisję Europejską dokumentu, w pozwie, złożonym w Sądzie Unii Europejskiej, spółka Nord Stream 2 AG – zarejestrowany w Szwajcarii podmiot należący do Gazpromu i będący właścicielem gazociągu Nord Stream 2 (nigdy nie działał), domaga się unieważnienia decyzji UE o całkowitym zerwaniu z rosyjskim surowcem. Rosjanie argumentują, że w rzeczywistości oznacza ona przejęcie gazociągu.
Czytaj więcej
Gazprom, eksploatujący największe na świecie potwierdzone złoża gazu, padł ofiarą nieudanej próby Kremla „zamrożenia Europy”. Utrata najbardziej zy...
Nord Stream 2 nigdy nie działał
„Powód twierdzi, że orzeczenie to skutecznie pozbawia go możliwości komercyjnej eksploatacji rurociągu. (...) To de facto oznacza wywłaszczenie bez żadnego odszkodowania” – czytamy w pozwie, cytowanym przez Reuters. Nord Stream 2 AG zauważa również, że zakaz importu rosyjskiego gazu jest w istocie „środkiem o charakterze sankcji” i dlatego powinien zostać zatwierdzony przez wszystkie państwa członkowskie UE. „Zastosowanie niewłaściwej podstawy prawnej powoduje nieważność rozporządzenia” – twierdzi Gazprom. Pozew został złożony 27 kwietnia.
UE uchwaliła zakaz importu gazu z Rosji, opierając się na ustawie, która wymagała zgody kwalifikowanej większości krajów UE (24 na 27 państw). Posunięcie to miało na celu przezwyciężenie sprzeciwu ówczesnych prorosyjskich władz Węgier i Słowacji.
Czytaj więcej
Rosja jest gotowa „jutro” wznowić eksport gazu do Niemiec uszkodzonym rurociągiem Nord Stream. Putin wezwał Berlin do reaktywacji dostaw. Jako nego...
Przypomnijmy, że chodzi o zatwierdzony kwalifikowaną większością członków Unii zakaz, który uniemożliwia cały import rosyjskiego gazu do końca 2027 r., zrywając tym samym stosunki z byłym głównym dostawcą gazu do Unii. Gazprom na polecenie Kremla sam sobie taki los zgotował, próbując zamrozić Europę odcięciem dostaw i windowaniem cen, tuż przed inwazją Rosji na Ukrainę.
Chociaż w pozwie chodzi o gazociąg Nord Stream 2, to Gazprom walczy o oba gazociągi, które ma na dnie Bałtyku połączone z Niemcami. O ile Nord Stream 1 działał od 2011 r., transportując do Niemiec dwoma nitkami do 55 mld m3 gazu rocznie, to Nord Stream 2 o pojemności także 55 mld m3, nigdy nie został uruchomiony.
Jak wysadzono gazociągi Gazpromu
Pomimo nacisków Gazpromu, ani nowe władze Niemiec, ani Komisja Europejska nie wydały zgody na pracę tego gazociągu zbudowanego już w warunkach rosnącego zagrożenia ze strony Rosji. Pomimo braku wymaganych zgód, Gazprom napełnił gazociąg gazem. Rosjanie tłumaczyli, że jest to gaz techniczny i nie wymaga otrzymania wymaganych zgód.
Czytaj więcej
Sąd w Kazachstanie zezwolił na przejęcie przez ukraiński Naftogaz kazachskich aktywów Gazpromu. To pierwsza taka sytuacja. Ma ona związek z pozytyw...
Taka samowola okazała się kosztowna dla całego środowiska Bałtyku. W sierpniu 2022 r. eksplozje na dwóch nitkach obu gazociągów uszkodziły obie konstrukcje. Doszło do wycieku gazu na wodach terytorialnych Danii i Niemiec. Rosja oskarżyła Ukrainę o zamach na oba gazociągi. Kijów zaprzeczył jakiemukolwiek zaangażowaniu. Tylko jeden z czterech gazociągów, będący częścią Nord Stream 2, pozostał nienaruszony po eksplozjach.
Śledztwa prowadzone niezależnie przez władze Danii, Szwecji i Niemiec do dziś nie ustaliły sprawców. Śledczy rozważali nie tylko dywersję z zewnątrz, w tym z udziałem Ukrainy i Polski, ale też możliwość wysadzenia rur przez samych Rosjan. Kilka dni przed wybuchem duńska łódź patrolowa zauważyła niedaleko miejsc eksplozji rosyjski statek specjalistyczny, przystosowany do prac na dużych głębokościach. Moskwa, która nie została dopuszczona do dochodzeń, odrzuciła te podejrzenia.
Czytaj więcej
To była największa perła w unijnym imperium rosyjskiego monopolisty gazowego. Spółka Gazprom Germania, kontrolująca większość niemieckich magazynów...
Po utracie rynku Unii Gazprom spadł do roli trzeciorzędnego gracza na globalnym rynku gazu. Przekierowanie dostaw do Azji się nie powiodło. Chiny postawiły ostre warunki cenowe. A Rosja w piątym roku rozpętanej wojny gwałtownie potrzebuje pieniędzy. Rosyjski dyktator powiedział w tym miesiącu, że gaz dla Wspólnoty może zostać uruchomiony „jutro”. Do 2022 r. UE importowała z Rosji około 40 proc. swojego gazu, płacąc dużo wyższe ceny, aniżeli płacili inni klienci Gazpromu. W zeszłym roku odsetek ten spadł do około 13 proc.