Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania w rozmowach z Orlenem podejmuje rząd, by wpłynąć na ceny paliw na stacjach.
  • Które marże paliwowe zależą od globalnych rynków, a na które realny wpływ ma koncern.
  • Na czym polega spór rządu z prezydentem o podatek od zysków firm naftowych.
  • Jakie alternatywne rozwiązania, w tym zmiany w podatkach, analizuje resort energii.

Resort energii z jednej strony konsultuje sytuację i na tyle, na ile pozwala na to prawo rozmawia z giełdowym Orlenem o możliwości utrzymania cen paliw w ryzach. Zdaniem Miłosza Motyki decyzja prezydenta Nawrockiego, kierującego ustawę o podatku od zysków firm naftowych do Trybunału Konstytucyjnego utrudnia jakiekolwiek nowe działania osłonowe, bo pozbawia budżet możliwości finansowych manewrów „ze szkodą dla kierowców”.

Orlen zejdzie z marżami? 

Dlatego rząd chciałby tu jak najszerszej elastyczności po stronie Orlenu. – Nie chcemy jednak dopuścić, aby w efekcie działań na marżach doszło do braku paliw w Polsce tak, jak to miało miejsce w 2023 r. za poprzedniego rządu – wskazał minister i sprecyzował, że obecne rozmowy ze spółką są prowadzone przede wszystkim pod kątem minimalnych marż detalicznych.

Szef ME podkreślił, że według deklaracji prezesa Orlenu, marże są już teraz obniżone do minimum. Jednocześnie – zdaniem ministra – firma może wciąż oferować klientom dodatkowe promocje na paliwa na stacjach. – Pewnego rozszerzenia wymaga też ten zakres promocyjny, który Orlen ma – wskazał Motyka, dodając, że w ślad za Orlenem promocje uruchomili także inni sprzedawcy paliw. 

Orlen tłumaczy, że nie może zejść z marży rafineryjnej, bo ta pozostaje w bezpośredniej zależności od notowań surowców i produktów naftowych na rynkach światowych. – Oznacza to, że jest ona parametrem niezależnym, którym się aktywnie nie zarządza, w przeciwieństwie do marży handlowej, która może być kształtowana decyzjami biznesowymi spółki. Marża rafineryjna odzwierciedla relację rynkową pomiędzy kosztami surowca a cenami produktów i wynika z uwarunkowań globalnych, takich jak sytuacja podażowo-popytowa, poziom zapasów czy warunki geopolityczne. W związku z tym jej podnoszenie lub obniżenie nie może być realizowane w sposób uznaniowy przez spółkę – tłumaczy Orlen. 

Spółka chce jednak wykazać się tu maksymalną możliwą elastycznością. Orlen zgodnie z zapisami statutu realizuje zadania dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. – Jednym z elementów składających się na bezpieczeństwo energetyczne jest dostępność energii. Także dostępność cenowa. Stąd działania podejmowane przez Orlen zmierzają do zapewnienia swoim klientom nośników energii w najniższych możliwych cenach. Równocześnie działania zmierzające do ograniczania efektu skokowego wzrostu cen na globalnych rynkach dla klientów w Polsce pozytywnie wpływają na sytuację makroekonomiczną kraju. Osłabiany jest w ten sposób impuls inflacyjny – wskazuje spółka. 

Resort energii pracuje nad nową wersją podatku od zysków

Tydzień temu premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd zaproponuje regulowane ceny paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeśli ceny ropy na światowych rynkach znów wzrosną w wyniku niestabilności na Bliskim Wschodzie. Wiceminister energii Konrad Wojnarowski wskazał tego samego dnia, że jego resort pracuje nad możliwym czasowym obniżeniem VAT-u na paliwa.

Z końcem czerwca wygaszono program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), przestały obowiązywać przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy. Resort finansów informował, że koszt programu CPN sięgnął ok. 4,7 mld zł. Te koszty miał zrekompensować budżetowi podatek od zysków nadmiarowych firm naftowych. – Decyzja prezydenta o skierowaniu ustawy o podatku TK utrudnia nam tu interwencje. Rozważamy obecnie różne opcje W pierwszym kroku planowaliśmy objąć nowym podatkiem zysk spółek paliwowych. Analizujemy obecnie ew. objęcie nowym podatkiem zysków spółek gazowych. Rozważamy także, aby nowa wersja podatku była zbliżona do podatku CIT od banków. Decyzje prezydenta utrudniają nam tu jednak pole działania. Argumenty, że analogiczny podatek działał w 2022 r. za czasów rządu PiS (podatek od zysków nadmiarowych spółek energetycznych -red.) nie trafiają do Kancelarii Prezydenta – wskazuje minister energii Miłosz Motyka.