Akcje Gazpromu spadły w piątek na giełdzie moskiewskiej do najniższego poziomu od stycznia 2009 roku – 105 rubli za akcję (5,34 zł), wynika z danych giełdowych. To spadek wartości o 1,43 proc. w ciągu jednego dnia i 9 proc. od początku miesiąca. Od początku roku Gazprom potaniał o 16 proc. W porównaniu z przedwojennym szczytem w październiku 2021 roku, Gazprom stracił prawie 75 proc. swojej wartości, czyli 7,5 bln rubli.

Eksport z Gazpromu dobija wojna Putina

Według danych giełdy moskiewskiej, Gazprom jest obecnie wart 2,5 biliona rubli, czyli 34 mld dolarów. To 29 razy mniej niż 1 bilion dolarów kapitalizacji rynkowej, którą w 2008 r. obiecywał osiągnąć prezes firmy Aleksiej Miller, przypomina „The Moscow Times”.

Czytaj więcej

Odnalazła się Elwira Nabiullina, stopy w dół. Nie tego oczekiwali analitycy i Kreml

Gazprom, eksploatujący największe na świecie potwierdzone złoża gazu, padł ofiarą nieudanej próby „zamrożenia Europy” i przekierowania rosyjskiego gazu na wschód. Eksport do krajów spoza WNP spadł z poziomu przedwojennego 200 mld metrów sześciennych rocznie do około 80 mld metrów sześciennych – poziomu ZSRR z połowy lat 80. Dostawy na rynek europejski, niegdyś największy dla Gazpromu, są najmniejsze od półwiecza, wynosząc około 16-18 mld metrów sześciennych.

„Dochody Gazpromu z rynków zagranicznych, zgodnie z oczekiwaniami, spadają pomimo rosnących dostaw do Chin” – zauważają analitycy Vector Capital: Pekin kupuje pięć razy mniej niż Unia Europejska pod koniec lat 2010. i po cenie o 40 proc. niższej.

Gazprom straci też Węgry, Pekin się nie śpieszy

W Europie Gazprom jest coraz bliżej utraty ostatniego głównego klienta – Węgier. Po przegranej wyborów parlamentarnych przez sprzyjającego Kremlowi Viktora Orbána, nowe władze już zapowiedziały, że znajdą pozarosyjskie źródła dostaw gazu. „Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Węgry odrzucą gaz z Rosji”. (…) A Węgry są obecnie jednym z najbardziej dochodowych rynków dla Gazpromu. Kupują 8-10 mld metrów sześciennych gazu rocznie” – zauważa analityk Finam Siergiej Kaufman.

W perspektywie średnioterminowej UE zdecydowała o całkowitej rezygnacji z rosyjskiego gazu – najpóźniej na początku 2028 roku, a być może już w czwartym kwartale 2027 roku, zauważa analityk BCS Kirył Bachtin: „W związku z tym wiadomość o rozpoczęciu budowy projektu Siła Syberii 2 (do Chin – red.) byłaby dla Gazpromu bardzo mile widziana”.

Jednak Pekin się nie śpieszy. Wie, że czas gra na korzyść Chin. Projekt gazociągu o mocy 50 mld metrów sześciennych rocznie utknął w martwym punkcie, umowa gazowa z Chinami nie została podpisana, pomimo prawie dekady trwających negocjacji i licznych wizyt Władimira Putina w Pekinie.

Według źródeł Financial Times, Xi Jinping domaga się obniżenia cen gazu do krajowego poziomu rosyjskiego, wynoszącego 50-60 dolarów. Dla porównania, Chiny płacą obecnie 258 dolarów, w porównaniu z 420 dolarami dla odbiorców europejskich takich jak Węgry i Słowacja.