Przybywa tropów prowadzących do wyjaśnienia, kto rzeczywiście wysadził dwa gazociągi Gazpromu. O tym, że to działania samych Rosjan, mówiło się od początku. Duńczycy i Szwedzi zarejestrowali rosyjskie statki w rejonach eksplozji kilka dni przed wybuchem.
Do tych ustaleń dokładają swoje dziennikarze niemieckiej telewizji RTL. Według ich dochodzenia kobieta odpowiedzialna za wynajem jachtu Andromeda w Polsce (miał jakoby posłużyć do transportu ładunków na miejsce sabotażu), ma rosyjski paszport i przebywa obecnie na terenie Rosji.
To ona ma być większościowym udziałowcem firmy, która wynajęła łódź. Niemieccy śledczy podejrzewają, że na pokładzie Andromedy odbył się transport ładunków wybuchowych na miejsce wysadzenia obu rur Gazpromu.
Czytaj więcej
Rosyjski koncern nie wypłaci dywidendy za 2022 r. W wyniku własnych destrukcyjnych działań firma straciła 45 proc. gazowego rynku. A to co zarobiła...
– Jeśli to nie sprawka Rosjan albo rosyjska operacja to ta kobieta zostałaby dawno aresztowana, bo doprowadziła do uszkodzenia i zniszczenia rosyjskiej własności – skomentował dla RTL Roderich Kiesewetter z chadeckiej partii CDU.
Według ustaleń RTL dane administracyjne i komórkowe z Rosji pokazują rosyjskie pochodzenie kluczowej uczestniczki domniemanego sabotażu. Kobieta, której nazwiska RTL nie ujawnia, miała także być zaangażowana w organizację nielegalnych wyborów na Krymie w 2014 roku. RTL potwierdził, że kobieta znajduje się obecnie w Rosji. Teraz oczekuje się, że niemiecka prokuratura podejmie ten trop w śledztwie.
Pod koniec kwietnia do publicznej wiadomości trafiła informacja, że rosyjski statek specjalistyczny do robót podwodnych został sfotografowany na miejscu wybuchu gazociągu Nord Stream na cztery dni przed eksplozją. Zdjęcia zrobiła duńska łódź patrolowa. Potwierdziła to duńska marynarka.
Jeżeli to on posłużył do zakładania ładunków, to Andromeda mogła je tam dostarczyć.
Zdarzyło się jesienią
Eksplozje Nord Stream i Nord Stream 2 miały miejsce 26 września 2022 roku. Trzy z czterech rurociągów zostały uszkodzone i doszło do wycieku gazu. Rura Nord Stream, który tłoczył gaz z Rosji do Niemiec, została rozerwana na długości kilkuset metrów. Niepracujący nigdy Nord Stream 2 został uszkodzony małą ilością materiały wybuchowego, jedna z rur ma niewielkie rozprucie. Stąd jedna z teorii mówiąca o dwóch grupach wykonawców sabotażu.
Jednak już dużo wcześniej Gazprom wstrzymał dostawy gazu przez Nord Stream, by wymusić na Unii ustępstwa i wywindować cenę surowca. Te działania przyniosły odwrotny skutek. Gazprom stracił swój najbardziej dochodowy rynek - unijny - i dziś musi szukać nowych klientów na rynkach azjatyckich.