Reklama

Biznes drogo płaci Orlenowi za gaz

Cena „Gazu dla Biznesu” oferowanego przez grupę Orlen jest niemal trzykrotnie wyższa od tej na Towarowej Giełdzie Energii. Według finalnych odbiorców i specjalistów to przesada. Nie wszyscy mają dziś jednak alternatywę.

Publikacja: 17.01.2023 21:03

Biznes drogo płaci Orlenowi za gaz

Foto: Bloomberg

Foto: Rzeczpospolita

Kurs gazu ziemnego na holenderskim rynku TFF w kontraktach z dostawą na luty spadał we wtorek nawet poniżej 52 euro za 1 MWh (243 zł). Tymczasem na początku roku handlowano nimi po 77 euro, a w sierpniu ubiegłego roku nawet po 343 euro.

Podobne tendencje widać w Polsce. Na TGE błękitne paliwo w dostawach spotowych kosztowało we wtorek 283,05 zł, na początku roku 314,77 zł, a w sierpniu nawet 1477,38 zł. Niewiele wyższe kursy widać w kontraktach na niemal całe pierwsze półrocze.

To m.in. konsekwencja wyjątkowo ciepłej zimy, która spowodowała, że europejskie magazyny gazu są dziś wypełnione w 81,5 proc. (w Polsce 95,5 proc.). Ponadto znacząco zredukowane zostało ryzyko ograniczenia dostaw w przyszłości. Według szwajcarskiego banku UBS w tym roku średni kurs tego paliwa będzie wynosił 80 euro (wcześniej szacował go na poziomie dwukrotnie wyższym).

Reklama
Reklama

Dominujący gracz

Nie wszyscy z niższych cen mogą się jednak cieszyć. O ile gospodarstwa domowe i odbiorcy wrażliwi mają zamrożone taryfy na poziomie 200,17 zł, a duże firmy płacą ceny zbliżone do rynkowego kursu, o tyle pozostali odbiorcy zdani są na cennik dominującego gracza, czyli firmy PGNiG Obrót Detaliczny należącej do Orlenu. Ostatni cennik, obowiązujący od 1 stycznia, określa stawki za każdą MWh w przedziale 760,85–793,93 zł.

– Gdy ceny rynkowe rosły, PGNiG OD stosunkowo szybko zmieniało cennik „Gaz dla Biznesu”. Gdy spadają, już tak się nie śpieszy, a dla wielu odbiorców cena błękitnego paliwa decyduje o tym, czy dalej będą mogli prowadzić dotychczasową działalność – uważa prof. Robert Zajdler, ekspert Instytutu Sobieskiego. Jego zdaniem cennik dla biznesu nie tylko powinien być szybciej zmieniany, ale różnica w stosunku do cen z rynku hurtowego nie powinna być tak wysoka. Biorąc pod uwagę wszelkie ryzyka związane z kontraktowaniem gazu, tę różnicę widzi nie wyższą niż 20–30 proc. w stosunku do uśrednionego kursu instrumentów z rynku hurtowego.

Czytaj więcej

Piotr Skwirowski: Słony rachunek za monopol

Dużo wyższy cennik PGNiG OD niż kurs na TGE wydaje się niewłaściwy, biorąc pod uwagę to, że około 30 proc. surowca grupa Orlen posiada z własnego wydobycia i jedynie pozostały wolumen musi zabezpieczyć. – Trzeba też pamiętać, że dziś sytuacja na rynku gazu jest o wiele stabilniejsza niż jeszcze kilka miesięcy temu, gdy nie było wiadomo, na ile wystarczą nam zapasy, z jakich kierunków będziemy mogli prowadzić uzupełniające dostawy czy też jakie będą zimą temperatury i faktyczne zużycie surowca. Dziś sytuacja jest na tyle stabilna, że nie widzę uzasadnienia, dla którego większość firm miałaby płacić dużo więcej za surowiec, niż wycenia go rynek – twierdzi prof. Zajdler.

Zauważa też, że firmy nie za bardzo mogą same kupować gaz na TGE czy go importować. Utrudniają to, lub wręcz uniemożliwiają, m.in. przepisy dotyczące obowiązkowego magazynowania gazu i dywersyfikacji dostaw.

Możliwe zmiany

Orlen przekonuje, że polityka cenowa PGNiG OD, w tym cennik dla biznesu, kształtowana jest z wyprzedzeniem, uwzględniając długofalową sytuację na rynkach energetycznych i giełdach. „Dlatego w krótkim okresie zmiany cen na giełdzie nie mają bezpośredniego wpływu na poziom cennika. Przykładowo w okresie od lipca do września 2022 roku, ceny na giełdzie były wyższe lub znacząco wyższe niż cennik PGNiG OD, a jednak cennik pozostawał na niezmienionym poziomie” - twierdzi multienergetyczny koncern. Dodaje, że we wskazanym okresie utrzymana była cena 793 zł za 1 MWh, przy cenach giełdowych nawet powyżej 1500 zł.

Reklama
Reklama

Według Orlenu obecnie sytuacja na rynku energetycznym, mimo chwilowego uspokojenia, nadal jest kształtowana przez zewnętrzne ryzyka, związane są one m.in. z wojną na Ukrainie i zmianami pogody. „Niemniej, w przypadku dalszego utrzymywania się obecnego spadkowego trendu, może to znaleźć odzwierciedlenie w dalszych decyzjach biznesowych spółki na przyszłe okresy” - twierdzi koncern. Zapewnia, że PGNiG OD wnikliwie obserwuje bieżącą sytuację na rynkach i w oparciu o wynik analiz podejmować będzie kolejne decyzje, w tym w zakresie kształtowania cen.

Czytaj więcej

Maleje konkurencja na rynkach gazu ziemnego i prądu

Część odbiorców może zmienić zasady rozliczeń, ale zapewne tylko ci zgłaszający stosunkowo duży popyt. – Jeszcze w ubiegłym roku rozliczaliśmy się za zakupy błękitnego paliwa w PGNiG OD według cennika „Gaz dla Biznesu”, co było dla nas bardzo niekorzystne, gdyż płaciliśmy za surowiec znacznie drożej, niż wynikało to z jego giełdowych notowań. Od pewnego czasu nabywamy gaz według cen instrumentów notowanych na TGE powiększonych o marżę PGNiG OD – mówi Andrzej Słupski, dyrektor energii i gospodarki odpadami giełdowego Alumetalu. Jego zdaniem to rozwiązanie jest nie tylko tańsze, ale i daje większą elastyczność zarządzania zakupami. Te – pod pewnymi warunkami – mogą być realizowane zarówno w oparciu o giełdowe notowania terminowe, jak i spotowe.

Gaz
Polsce może zabraknąć miejsca na gaz. Zapotrzebowanie rośnie bardzo szybko
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gaz
Orlen obniży ceny gazu dla gospodarstw domowych
Gaz
Rośnie popyt na gaz, ale surowca nie zabraknie
Gaz
Rekordowy przesył gazu w Polsce. Gaz-System rośnie w siłę
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama