Dotychczas minimum cenowe kontraktów terminowych na dostawę gazu we wrześniu (wg indeksu holenderskiego hubu TTF) dziś wynosi 2416,3 dol. za 1000 m3 (+4,1 proc. do ceny rozliczeniowej dzień wcześniej), maksimum to 2463,5 dol. ( +6,1 proc.).

Rynek unijny stanął w obliczu zapaści gazowej w zeszłym roku. Eksperci przypisali jej występowanie celowemu ograniczaniu dostaw przez Gazprom, niskiemu poziomowi zajętości podziemnych magazynów gazu w Europie oraz dużemu popytowi na skroplony gaz ziemny (LNG) w Azji, za czym szły wyższe ceny na azjatyckim rynku.

Teraz Unia wciąż znajduje się pod presją politycznych działań Rosji, która nie tylko rozpętała wojnę na Ukrainie, ale też używa surowców jako broni wobec krajów, które stosują sankcje. Eksport rosyjskiego gazu spadł do poziomu sprzed kilkudziesięciu lat. Dostawy przez Nord Stream są na poziomie 20 proc., przez ukraiński system przesyłu gazu – 50 proc., a przez gazociąg Jamał-Europa przez Polskę ustały w ogóle.

Czytaj więcej

Drogi gaz nie pozwala tanieć ropie naftowej

Według RIA Nowosti średnia miesięczna cena rozliczeniowa najbliższych kontraktów terminowych na gaz na ICE wzrosła w lipcu o prawie 50 proc. – do około 1805 dol. za tysiąc metrów sześciennych z 1180 dol. w czerwcu, podczas gdy w połowie zeszłego lata nie przekroczyła 500 dol. Tak długotrwale wysokich cen nie było w historii hubów gazowych w Europie, czyli od 1996 roku.

W tej sytuacji kraje starają się wszelkimi sposobami zwiększyć zgromadzone w podziemnych magazynach zapasy gazu. Wielkiej Brytanii ogromny magazyn gazu ziemnego Rough zostanie ponownie rozpieczętowany, donosi brytyjska gazeta The Telegraph. Centrica, właściciel British Gas, jest gotowa do rozpoczęcia pompowania gazu ziemnego do magazynu Rough na początku września.

Magazyn był zamknięty od 2017 roku.