Naftogaz Ukrainy przedstawił nową strategię krajowego wydobycia gazu. Polega ona na tym, że inwestycje w wydobycie będą największe na siedmiu procentach odwiertów, z których pochodzi połowa krajowej produkcji gazu. Efektywność wydawanych pieniędzy będzie oceniana nie jak dotychczas na podstawie ilości wydobytego surowca, ale opłacalności.
„Nowa strategia skupia się na maksymalnym zwrocie z inwestycji. To dla naszej narodowej firmy zasadnicza zmiana, bowiem ludzie przyzwyczaili się patrzeć i mierzyć efekty za pomocą metrów sześciennych (gazu-red). A ja chcę, by miernikiem był zysk – pieniądze – mówił Andrij Faworow szef biznesu gazowego w Naftogazie, cytowany przez agencję Unian.
CZYTAJ TAKŻE: Ukraina bliżej gazowej niezależności
W związku z sytuacją na gazowym rynku Europy (przewaga podaży nad popytem) część dochodowa gazowego biznesu zmniejszyła się dwukrotnie. Stąd konieczność kluczowych decyzji i nowej strategii. Tak by wydobycie gazu na Ukrainie było maksymalnie zyskowne dla akcjonariuszy.
Z kilku głównych kierunków na czele jest zachowanie podstawowego poziomu wydobycia, dzięki inwestycjom w najbardziej obiecujące projekty.
– Z naszego portfela 3,5 tysięcy odwiertów, 7 proc. daje 50 proc. wydobycia. Racjonalnie jest więc skupić się właśnie na tych siedmiu procentach. Będziemy też zwiększać inwestycje w gaz łupkowy i wydobycie gazowego kondensatu, bo to się dziś bardziej opłaca od gazu ziemnego – mówił menadżer.
Ukraińcy zamierzają korzystać ze sprawdzonych zachodnich rozwiązań. Zgodnie z wytycznymi rządu wydobycie krajowe gazu ma w przyszłym roku wynieść 20 mld m3. To oznacza duży wzrost. W 2018 r. Ukraina wydobyła 15,5 mld m3 gazu. Kraj posiada też najbogatsze w Europie złoża gazu łupkowego.