Rosyjski układacz rurociągów „Akademik Czerski” po kilkumiesięcznym pobycie w niemieckim porcie Mukran – bazie logistycznej „Nord Stream 2” – skierował się do Kaliningradu, informuje agencja Prime za Marine Traffic – portalem śledzącym ruchy statków. Układacz 2 października wypłynął z Mukran, ale zakotwiczył w niewielkiej odległości od wyspy. Teraz „Czerski” jest już na pełnym morzu i kieruje się do Kaliningradu. Ma tam dotrzeć 7 października.

Tydzień temu port na Rugii opuściła druga jednostka, mogąca położyć ostatnie 160 km rur gazociągu Gazpromu – barka-układacz rur „Fortuna” – która odpowiada technicznym warunkom postawionym przez Duńską Agencję Energetyczną, dla statków pracujących przy projekcie Nord Stream-2. Firma MRTS – największy rosyjski specjalista w pracach podmorskich i dzierżawca barki, wcześniej zdecydował, że nie bierze i nie zamierza brać udziału w układaniu gazociągu.

W ubiegłym tygodniu Duńska Agencja Energii (DEA) udzieliła spółce Nord Stream 2 AG zezwolenia na eksploatację rurociągu Nord Stream 2 na szelfie kontynentalnym kraju. Jednak duński odcinek wciąż nie został ukończony. Odpłynięcie obu statków może oznaczać, że Gazprom zdecydował przezimować i przystąpić do pracy wiosną przyszłego roku.

""

Szwajcarski Allseas wycofał się z prac przy Nord Stream 2 w 2019 r.

energia.rp.pl

Tym samym gazociąg, który miał był gotowy na przełomie 2019 i 2020 r może mieć, co najmniej 1,5-letnie opóźnienie. Jeżeli w ogóle zostanie ukończony. Stany Zjednoczone nałożyły na projekt sankcje w grudniu 2019 roku, żądając od firm zaangażowanych w instalację natychmiastowego wstrzymania budowy. Szwajcarski Allseas – główny wykonawca gazociągu, niemal natychmiast wycofał swoje statki z Bałtyku.

Teraz USA zapowiada rozszerzenie sankcji na europejskie koncerny, banki i firmy ubezpieczeniowe zaangażowane w przedsięwzięcie. Pod wpływem tych gróźb, zagraniczni ubezpieczyciele odmówili ubezpieczenia statków. A firmy rosyjskie dotąd także nie wypisały polis.