Warunki powołania konsorcjum ustalają szefowie SOCAR-u, który ma być dostawca gazu, oraz BOTAS-u – firmy mającej sieć gazociągów. Paliwo wydobywane z jednego z największych azerskich złóż, Shah Deniz, ma popłynąć rurociągami do Europy przez Gruzję i Turcję.
Partnerzy uzgodnili, ze w pierwszej fazie eksportu BOTAS będzie otrzymywał rocznie ok. 600 mln m
3
gazu, jako zapłatę za tranzyt przez Turcję. Mówił o tym na konferencji w Ankarze wiceprezes SOCAR-u, Elshad Nasirow.
Przygotowywane są dwa projekty gazociągów na południe Europy, umożliwiających dostawy z Azerbejdźanu. Jednym z nich jest Nabucco, wspierany przez Komisję Europejską, który może być gotowy już ok. 2017 r., ale do tej pory udziałowcy inwestycji nie podjęli decyzji o rozpoczęciu inwestycji.
PO kryzysie ukraińsko-rosyjskim w styczniu 2009 r., gdy Gazprom wstrzymał dostawy gazu do Europy, Komisja Europejska wsparła Nabucco. Projekt ten stał się jednym z najważniejszych, mogących poprawić bezpieczeństwo zaopatrzenia krajów UE w gaz, tym bardziej że chodzi o dostawy spoza Rosji, która pokrywa jedną czwartą potrzeb Wspólnoty.
Na początek - jak zapewnił Elshad Nasirov – ze złóż Shah Deniz Azerowie chcą eksportować 10 mld m
3
gazu rocznie, eksport wzrośnie wraz z rozwojem wydobycia do 50 mld m
3
rocznie. Nabucco ma transportować ok. 30 mld m
3
rocznie.
Dla SOCAR-u sprzedaż surowca do krajów unijnych ma kluczowe znaczenie, mogą bowiem uzyskać za to rynkową cenę. Teraz gaz azerski płynie do Gruzji, Rosji, Grecji i Iranu.