Osiągnięcia porozumienia między Gazpromem a greckim operatorem DEPA, potwierdził agencji Prime przedstawiciel Rosjan. Agencja dowiedziała się też, że kontrakt zostanie przedłużony o 10 lat.
Runda rozmów o obniżce ceny w połowie stycznia zakończyła się niczym. Grecy oświadczyli, że nie mogą przyjąć proponowanych przez stronę rosyjską warunków: ceny wyższej od średniej europejskiej tj. od 380 dol./1000 m
3
, z możliwością porozumienia w sprawie nowej ceny w ciągu 12 miesięcy.
Gazprom proponował obniżkę do 400 dol. Różnica 20 dol. na 1000 m
3
kosztowałaby zadłużoną Grecję setki milionów euro rocznie.
Wcześniej greckie media podawały, że Grecja kupuje od Gazpromu najdroższy gaz w regionie - po 475 dol. Przedstawiciel rosyjskiego koncernu zaprzeczali tłumacząc, iż cena dla Grecji jest na poziomie innych krajów bałkańskich.
Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku Gazprom rozważał przejęcie DEPA, ale ostatecznie nie przystąpił do przetargu. Rzecznik Siergiej Kuprianow wyjaśnił sprawę bardziej szczegółowo: Gazprom nie otrzymał wystarczających gwarancji, że stan finansowy spółki DEPA nie ulegnie pogorszeniu do czasu zawarcia umowy. Dopełnienie wszystkich procedur związanych z zakupem spółki po zamknięciu przetargu może zająć nawet rok. Firma już jest obciążona nieuregulowanymi płatnościami ze strony klientów. Ponadto oczekuje na restrukturyzację i odłączenie firmy DESFA".
Przetarg nie został rozstrzygnięty, bo z pięciu dopuszczonych do ostatniego etapu firm, nikt nie złożył oferty końcowej.