Niespełna czterdzieści firm szuka w Polsce ropy i gazu

Coraz więcej spółek liczy na znalezienie w Polsce dużych złóż węglowodorów. Ministerstwo Środowiska do tej pory wydało już 240 koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie konwencjonalnych i niekonwencjonalnych złóż ropy i gazu

Publikacja: 18.08.2011 01:01

Niespełna czterdzieści firm szuka w Polsce ropy i gazu

Foto: Bloomberg

Z raportu Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych działającego w Ministerstwie Środowiska, sporządzonego dla Komisji Europejskiej w lutym tego roku wynika m.in., że w Polsce mieliśmy 279 udokumentowanych złóż gazu ziemnego. Ich łączne zasoby wydobywane (ang. reserves and resources), czyli przewidywane do ewentualnego wydobycia przy zastosowaniu aktualnej techniki wydobywczej wynosiły ponad 146,8 mld m

3

.

Do tego dochodzi metan występujący w złożach węgla kamiennego. Udokumentowano go w 51 złożach. Zasoby metanu oceniane są na przeszło 89,9 mln m

3

. Nad Wisłą mamy też 84 udokumentowane złoża ropy naftowej i kondensatu naftowego. Ich zasoby szacowane są z kolei na prawie 25,9 mln ton. Dla porównania, Polska zużywa rocznie ponad 14 mld m

3

gazu i ponad 20 mln ton ropy.

Małe zasoby

Zasobów gazu - przy założeniu że będziemy je wydobywać w ilości adekwatnej do obecnego zużycia – może wystarczyć Polsce co najwyżej na kilka lat, a ropy tylko na rok. Oczywiście nie ma możliwości, aby taki postulat zrealizować, niemniej krajowe zasoby udokumentowanych węglowodorów należy uznać za niewielkie.

Z drugiej jednak strony Polska ma to szczęście, że budowa geologiczna części skorupy ziemskiej znajdującej się na terenie kraju daje duże szanse na odkrycie, odpowiednie udokumentowanie i wydobycie nowych, dotychczas nieznanych  złóż. Wystarczy zauważyć, że według szacunków amerykańskiej Agencja ds. Energii (EIA), Polska ma 5,3 bln m

3

możliwego do eksploatacji gazu łupkowego.

O zasobach gazu konwencjonalnego, czy ropy, obecnie mówi się mniej, ale i w tym zakresie prognozy wielu ekspertów sa obiecujące. Zapewne z tego powodu już prawie 40 firm, niemal z całego świata, posiada u nas koncesje poszukiwawcze i zajmuje się pozyskiwaniem danych niezbędnych do wytypowania i odkrycia dodatkowych zasobów ropy i gazu.

PGNiG lideruje

Z danych Ministerstwa Środowiska sporządzonych na 1 sierpnia wynika, że łącznie wydano już 240 koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie konwencjonalnych i niekonwencjonalnych złóż węglowodorów (z wyłączeniem metanu z pokładów węgla).

Niekwestionowanym liderem w zakresie ich pozyskiwania jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo do którego należą 93 tego typu pozwolenia (prawie 39 proc. dotychczas udzielonych). Aż 78 z nich dotyczy poszukiwań złóż konwencjonalnych. PGNiG najwięcej koncesji posiada w woj. podkarpackim, wielkopolskim, lubuskim i zachodniopomorskim. Obecne jest też na Pomorzu, w Małopolsce, na Mazowszu i Lubelszczyźnie.

Dużo pozwoleń

Kolejne miejsce z 21 koncesjami zajmuje DPV Service, kontrolowany przez węgierski Emfesz. Jego aktywność koncentruje się na stosunkowo wąskim pasie od Międzyborza (na wschód od Wrocławia) po Dęblin (niedaleko Lublina). Zaledwie jedną koncesję mniej od DPV Service posiada zarejestrowana w amerykańskim Salt Lake City firma FX Energy.

Następne firmy posiadają już znacznie mniej koncesji, niemniej ich aktywność i doświadczenie zdobyte w innych krajach, może sprzyjać odkryciu nowych złóż również w Polsce. Wśród koncesjonariuszy należy zwłaszcza odnotować firmy amerykańskie (BNK Petroleum, CalEnergy, Chevron, ExxonMobil i Marathon Oil), australijskie (Blue Energy i Dart Energy), brytyjskie (Aurelian Oil & Gas, Celtique Energie, Cuadrilla i 3Legs Resources), irlandzkie (San Leon Energy), kanadyjskie (Realm Energy i Talisman Energy), niemieckie (RWE Dea) i włoskie (Gas Plus i Eni).

Wśród poszukiwaczy błękitnego paliwa i czarnego złota są także polskie firmy. Poza PGNiG, należy zwłaszcza zauważyć PKN Orlen i Lotos Petrobaltic, oraz mniejsze spółki takie jak: PL Energia, Silurian oraz Strzelecki Energia.

Szturm na koncesje

Wydane dotychczas koncesje poszukiwawcze obejmują już około połowy obszaru Polski. Mimo to nadal nie brakuje chętnych na poszukiwania ropy i gazu na terenach dotychczas przez nikogo nie badanych.

I tak Cuadrilla zabiega o licencję w okolicach Pionek na Mazowszu. Aurelian Oil&Gas o licencję na "Górną Wartę", Wetlinę w Bieszczadach oraz Czatkowice i Prusice (obie w woj. dolnośląskim). Silurian, który należy do giełdowego Petrolinvestu wnioskuje z kolei o koncesje w Lidzbarku Warmińskim,  Chodelu (woj. Lubelskie) i Pabianicach. Lotos Petrobaltic zabiega o możliwość poszukiwań na obszarze Smołdzino, Słupsk W oraz Słupsk E (wszystkie na Pomorzu). Nowe koncesji zamierza też objąć PGNiG. Chodzi o obszary Cisna – Stuposiany (Bieszczady), Sól (woj. lubelskie) i Załęże (woj. małopolskie).

Indiana Investments, która dotychczas nie posiadała żadnej licencji, chce takowe nabyć w okolicy Nowego Targu i Biłgoraju. Podobnie jest z: Oculis Investments (zabiega o koncesję Czersk w woj. pomorskim), Baltic Energy Resources (blok koncesyjny A1, A3, A4, A5 i C na Morzu Bałtyckim), Mac Oil (Gdynia), Sierra Bravo (Sandomierz i Nisko).

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie