Najbardziej, bo prawie o 9 proc., spadły na europejskich rynkach ceny CER – certyfikatów potwierdzających redukcje emisji gazów cieplarnianych w krajach rozwijających się. Można je kupić już w transakcjach terminowych na grudzień tego roku poniżej 5 euro za tonę.

EUA – europejskie jednostki emisji kosztują na rynku terminowym  niewiele ponad 7 euro, wczoraj było to 7,5 euro. Litwa sprzedała dziś na aukcji 850 tys. jednostek emisji po 7,13 euro za tonę.

Dziś rynkiem zatrzęsła informacja o wycofaniu się Kanady z Protokołu z Kioto. Kraj ten wielokrotnie groził, że podejmie taki krok.

- Świadczy to o słabości porozumienia międzynarodowego, sprzecznościach interesów najważniejszych mocarstw regionalnych. Kanada nie zmieniła przecież zdania w jeden dzień – wskazuje Maciej Gomółka, analityk Carbon Warehouse.

Wskazuje, że koszt dopełnienia postanowień z Kioto, czyli zakupu brakujących jednostek emisji gazów cieplarnianych (AAU), to dla Kanady 10-15 mld dol. Kanada zadeklarowała 6 proc. redukcję CO

2

, a jak na razie emituje więcej niż w 1990 r. W przypadku wystąpienia z Kioto, kraj nie musi kupować emisji, więc oszczędza spore pieniądze.