Orlen i PGNiG wspólnie poszukają gazu

Jestem przekonany, że czeka nas nowe otwarcie w stosunkach obu firm. Uważam, że relacje będą dobre, jak nigdy wcześniej - mówi Jacek Krawiec, prezes zarządu PKN Orlen

Publikacja: 02.04.2012 19:30

Jacek Krawiec, prezes zarządu PKN Orlen.

Jacek Krawiec, prezes zarządu PKN Orlen.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Rz:

Jest takie przysłowie, „baba z wozu, koniom lżej". Pasuje idealnie do odejścia z PKN Orlen Grażyny Piotrowskiej-Oliwy?

Pani Grażyna Piotrowska-Oliwa była odpowiedzialna w naszej firmie za sprzedaż. To bardzo ważny obszar funkcjonowania PKN Orlen, więc cieszymy się, że zmiana na tym stanowisku była bardzo płynna. Jej miejsce zajął także wysokiej klasy fachowiec z kilkunastoletnim doświadczeniem w sprzedaży detalicznej głównie w Conoco Philips w USA. Pani Grażynie Piotrowskiej-Oliwie gratulujemy zwycięstwa w konkursie i życzymy sukcesów w nowym miejscu, w którym również nie brak wyzwań.

Rząd chce wykorzystać Orlen oraz PGNiG i stworzyć dwa ośrodki, które mają odegrać kluczową rolę w poszukiwaniu, a także wydobyciu gazu łupkowego. Będzie wam teraz łatwiej współpracować?

Czeka nas nowe otwarcie w stosunkach obu firm. Relacje będą dobre, jak nigdy wcześniej...

... tłumacząc to na język biznesowy?

Liczę na to, że częściej niż dotychczas będzie dochodziło do współpracy przy różnych projektach, na przykład poszukiwania ropy i gazu. Również, a może przede wszystkim, gazu łupkowego.

Kiedy spodziewać się pierwszych efektów?

Już rozmawialiśmy o możliwościach współpracy. Umówiliśmy się na kolejne spotkanie, a o wynikach rozmów będziemy informować, gdy pojawią się wspólne projekty.

Konkretne są natomiast raporty dotyczące złóż gazu łupkowego w Polsce. Ma być go 6 – 7 razy mniej, niż szacowali Amerykanie.

Rozczarowany?

Absolutnie nie. Raport Państwowego Instytutu Geologicznego nie powinien wywoływać takich emocji. Amerykanie po prostu porównali struktury geologiczne w USA do polskich i wyszło im ponad 5 bln m3 sześc. gazu. Już wtedy niektórzy eksperci mówili o przeszacowaniu zasobów. Poza tym raport PIG bazuje na stosunkowo starych danych, ponieważ analizowano odwierty wykonane do 1990 roku.

Wiadomości, które wpływają na nową, niepublikowaną jeszcze strategię Orlenu?

Już wcześniej zdecydowaliśmy, aby jak najszybciej wykonać odpowiednią liczbę odwiertów poszukiwawczych, by uzyskać odpowiedź na pytanie, ile surowca możemy wydobyć z naszych koncesji.

Dziś niewiadomych w tym biznesie jest wciąż za dużo?

Dlatego rozszerzamy nasz program poszukiwawczy, by określić zasobność skał łupkowych na koncesjach na Lubelszczyźnie. W tym roku planujemy wykonać do sześciu odwiertów pionowych i dwa poziome, włącznie ze szczelinowaniem.

I co to wam da?

Dość klarowną odpowiedź, ile gazu i potencjalnie ropy może być na terenie naszych koncesji. Analizujemy 600 m rdzeni pobranych z 2 odwiertów pionowych wykonanych pod koniec ubiegłego roku. Te prace powinny się zakończyć w czerwcu, ale wstępne badania napawają nas sporym optymizmem. Wynika z nich, że nasze koncesje są bogate w surowiec. Po zakończeniu analiz oszacujemy, ile odwiertów musimy jeszcze wykonać.

Dlatego nie ma cały czas aktualizacji strategii? Publikacja była już wielokrotnie zapowiadana...

Czekamy na właściwy moment. Nie należy się jednak spodziewać odejścia od kursu przyjętego w listopadzie 2008 r. Już wtedy sygnalizowaliśmy chęć przekształcenia Orlenu w koncern multienergetyczny poprzez wejście w wydobycie gazu i ropy oraz wytwarzanie energii. Niestety, firma była zbyt zadłużona, a kryzys spowodował, że musieliśmy w pierwszej kolejności zadbać o stabilne fundamenty. Dzisiaj, choć kryzys wciąż trwa, sytuacja firmy jest lepsza i możemy myśleć o inwestowaniu w wydobycie, które stanie się dźwignią wzrostu naszej wartości. Priorytetem jest poszukiwanie i wydobycie gazu łupkowego na terenie Polski. Nie oznacza to, że przekreślamy możliwość akwizycji w segmencie upstreamu poza granicami kraju. Cały czas startujemy w różnych przetargach...

... nie chwalicie się.

Należy chwalić się efektami, a nie zamierzeniami... więc jeśli kupimy jakieś złoża, na pewno to zakomunikujemy. Bardziej zaawansowani jesteśmy w realizacji projektów wytwarzania energii. Jest już krótka lista potencjalnych wykonawców pierwszego bloku parowo-gazowego we Włocławku. To inwestycja wartości około 1,4 mld zł. Wybór wykonawcy za około trzech miesięcy, a na przełomie 2014 i 2015 roku ruszy produkcja prądu.

Ile wydacie na poszukiwanie gazu łupkowego?

Za wcześnie, by ujawniać szczegóły. Konkretne wartości pojawią się w zaktualizowanej strategii. Będą to pokaźne kwoty. Kilkakrotnie większe od dotychczas deklarowanych 700 mln zł na pięć lat.

Tylko skąd weźmiecie na to pieniądze, skoro obniżyliście swój zysk za 2011 rok?

Obniżenie zysku nie ma wpływu na poziom generowanej przez PKN Orlen gotówki. Poza tym na dobre projekty pieniądze się znajdą. Zmiana poziomu zysku to efekt zabiegów księgowych, spowodowanych spadkiem wartości części aktywów produkcyjnych poza Polską.

Rok 2012 też będzie ciężki?

Stabilizacja będzie sukcesem.

A jeszcze jak znów każą wam obniżać ceny paliw, jak w ubiegłym roku...

Bzdura, nic takiego nie miało miejsca.

Premier nie dzwonił? Trudno będzie przekonać, że to tylko niewidzialna ręka rynku.

Te wszystkie opowiadania o politycznym podłożu naszych decyzji można włożyć między bajki. Rozumiem, że konkurencja się na nas obraziła, ale nie jesteśmy od budowania jej dobrego samopoczucia. Prawda jest taka, że z wysokimi cenami zaczęliśmy walczyć, obniżając marżę na początku ubiegłego roku, kiedy zobaczyliśmy po raz pierwszy barierę cenową po przekroczeniu 5 zł za litr paliwa. Takie walki z konkurencją, gdzie orężem jest marża, np. w Niemczech, są normą. Zwiększyliśmy udział w rynku, co jest ewenementem przy tak ciężkim rynku, a także zyskaliśmy około 900 tysięcy nowych klientów programu Vitay. Że komuś z konkurencji się to nie podoba – nawet się nie dziwię. Ale zapytajmy klientów, czy im też się nie podoba niska marża koncernu paliwowego, przy tak wysokiej cenie baryłki ropy i drogim dolarze amerykańskim.

Orlen odkupiłby ewentualnie stacje, gdyby pojawili się chętni do odsprzedania w Polsce?

Odpowiedź brzmi: to zależy i nie ogranicza się tylko do Polski.

A rafinerię w Możejkach sprzedacie? Wreszcie...

Raport banku Nomura, w którym znajduje się rekomendacja dotycząca tej inwestycji, trafi pod obrady rady nadzorczej w kwietniu.

Ale pan zna już główne wnioski tego raportu.

Patrząc na branżę, każdy widzi, że to nie są czasy na sprzedaż rafinerii. Jest raczej rynek kupującego... Przez ostatnie miesiące zwiększyliśmy efektywność Możejek, zyski są wyższe o 30 mln dol. rok do roku. Mamy także nieco lepsze relacje ze stroną litewską. Dziś skłaniamy się raczej ku opcji pozostawienia litewskich aktywów w grupie kapitałowej. Na szczęście nie musimy tanio się wyprzedawać. Ale ostateczna decyzja powinna być znana do końca czerwca.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro