Reklama

PKN Orlen, Lotos - szansa na poprawe marż detalicznych latem

Tylko podczas Euro na niektórych stacjach paliw zostanie przekroczona psychologiczna granica 6 zł za litr

Publikacja: 07.05.2012 02:23

PKN Orlen, Lotos - szansa na poprawe marż detalicznych latem

Foto: Bloomberg

Analitycy są zdania, że cena za bezołowiową benzynę Pb 95 nie przekroczy psychologicznej bariery 6 zł. – Wyjątkiem mogą być ceny w miejscowościach turystycznych, jak również na kluczowych stacjach paliw podczas mistrzostw  Europy w piłce nożnej. Tam  paliwo może kosztować ponad 6 zł, ale nie powinno się to przełożyć na średnią krajową – twierdzi Rafał Zywert, analityk rynków terminowych w  biurze maklerskim Reflex.

Kolejny argument wysuwają same spółki paliwowe. Zarówno przedstawiciele PKN Orlen, jak i Lotosu przyznają, że wraz ze wzrostem cen detalicznych koncerny napotykają coraz istotniejszą barierę popytową, a przekroczenie psychologicznej granicy 6 zł mogłoby znacznie obniżyć ilość sprzedawanych paliw.

6 zł za litr benzyny to bariera, po której  przekroczeniu spadnie popyt – uważają koncerny

W lipcu ubiegłego roku za litr benzyny Pb 95 płaciliśmy średnio 5,20 zł. Teraz – 5,88 zł.

– Rekordy z tamtego sezonu już zostały pobite i ceny utrzymują się na wysokim poziomie – zauważa Konrad Anuszkiewicz z Ipopemy Securities.

Reklama
Reklama

6 zł gdzieniegdzie

Eksperci spodziewają się, że przez miesiąc lub dwa ceny paliw powinny się utrzymać na dotychczasowym poziomie. Jednak im bliżej wakacji, tym bardziej będą szły w górę. Należy bowiem – jak co roku – liczyć się z sezonowym wzrostem popytu na benzynę. To może spowodować wzrost cen na rynkach światowych i przenieść się na krajowy rynek detaliczny. – Patrząc na obecne trendy na rynku ropy i kursy walut,  można stwierdzić, że w kolejnych miesiącach paliwa raczej będą drożeć, niż tanieć – ocenia Anuszkiewicz. Jednak również ten analityk szacuje, że wyjeżdżając na letni urlop, wydamy około 6 zł na litr.

Tankować w kraju

Tankowanie w kraju będzie się opłacać, jeśli wybieramy się na urlop do któregoś z krajów strefy euro. Ceny paliw w Polsce są bowiem niezmiennie na najniższych poziomach w porównaniu z tymi na stacjach naszych zachodnich czy południowych sąsiadów. A tamtędy przejeżdżamy, kierując się do najbardziej popularnych wakacyjnych celów podróży.

Jeśli jednak zamierzamy ruszyć na Wschód, to opłaca się kupić paliwo po drodze. Najtańsze jest w obwodzie kaliningradzkim, gdzie – jak wskazują analitycy – na litrze zaoszczędzimy nawet połowę.

Marże się poprawią

Wraz ze wzrostem popytu poprawi się sytuacja na stacjach benzynowych. W III kw. wzrasta bowiem wolumenowa sprzedaż benzyny i diesla. – Zakładając, że ceny ropy i kursy walut pozostaną na porównywalnych poziomach, latem ceny paliw na stacjach powinny być zbliżone do obecnych – szacuje Łukasz Prokopiuk z DM IDMSA. Jego zdaniem marże rafineryjne ulegną pogorszeniu w najbliższych miesiącach i w związku z tym hurtownicy obniżą ceny paliw. – Ze względu na korzystne czynniki sezonowe oczekiwałbym poprawy marż detalicznych latem – zaznacza analityk.

Ale to, czy ceny ropy będą spadać (w ciągu minionego tygodnia poszły w dół o ok. 4 USD), zależy od czynników geopolitycznych, takich jak wprowadzenie embarga na ropę irańską. Co prawda dostawy z tego kraju już częściowo ograniczono, ale oficjalnie embargo ma obowiązywać od lipca.

Zdaniem Oliviera Jakoba ze szwajcarskiego Petromatriksu ceny nadal będą spadać. – Kluczowy będzie 23 maja, kiedy się okaże, czy w rozmowach z pięcioma przedstawicielami Rady Bezpieczeństwa w Bagdadzie rzeczywiście Iran wykaże gotowość do negocjowania programu nuklearnego – zaznacza.

Reklama
Reklama

—d.w.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora a.wieczerzak@rp.pl

OPEC: ceny ropy są zbyt wysokie

Kartel eksporterów uznał, że zbyt wysokie ceny trwale zmniejszą popyt. Zdaniem saudyjskiego ministra ds. ropy Ali al Naimiego notowania „przyjazne i dla producentów, i dla importerów" to ok. 100 dol. za baryłkę. Notowania Brenta spadły już do niewiele ponad 113 dol. za baryłkę. OPEC wydobywa o 2,3 mln baryłek dziennie ponad wyznaczone limity. Wszystko po to, by ceny spadły – mówił w piątek Abdalla Salem al Badri, sekretarz generalny kartelu. – Zapasy są ogromne i wyraźnie widać, że światowy popyt słabnie. Tegoroczny cenowy szczyt mamy już za sobą – ocenia Victor Shum z londyńskiej firmy analitycznej Purvin & Getz.

—d.w.

Energetyka
Polska odparła potężny atak cybernetyczny. „Rosja próbuje przeprowadzać sabotaże"
Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama