Udziałowcy walczą o TNK-BP

Kolejna odsłona walki o kontrolę nad paliwowym koncernem TNK-BP. Rosyjski udziałowiec zapowiedział sprzedaż akcji trzeciemu inwestorowi lub wprowadzenie koncernu na giełdę

Publikacja: 09.10.2012 12:24

Udziałowcy walczą o TNK-BP

Foto: Bloomberg

Tak naprawdę spółka AAR (należy do oligarchów Michaiła Fridmana, Wiktora Wekselberga i emigranta do USA Leonida Bławatnika) chce zapobiec odsprzedaży połowy koncernu należącej do BP - państwowemu Rosneft. Oligarchowie uważają, że koncern ten nie ma ani technologii, ani kompetencji na poziomie BP i nie jest w stanie zabezpieczyć wejścia TNK-BP na rynek międzynarodowy, co zapisano w strategi spółki.

Jak pisze dziś agencja Nowosti, anonimowe źródło w AAR podało, że taka postawa daje AAR większą możliwość manewru. Spółka ma już bowiem dosyć konfliktu z BP i chce wykupić brytyjskie akcje.

"Tym niemniej, dopuszczamy prawdopodobieństwo tego, że udziały BP kupi Rosneft. A w tym przypadku AAR może zabezpieczyć płynność swoich akcji z pomocą ich publicznej sprzedaży na giełdzie" - cytują Nowosti.

Podobne informacje zdobył "Kommersant". Według nich w ciągu 45 dni BP ma dać zgodę na rozpoczęcie rozmów jako pretendent na pakiet AAR. Negocjacje co to możliwej transakcji mogą trwać maksymalnie 90 dni.

Powstały w 2003 r. TNK-BP to dziś trzeci największy koncern paliwowy Rosji (po Rosneft i Łukoil). Jego szybszy rozwój blokuje klincz udziałowców - AAR i BP mających po połowie akcji. Rosjanie zarzucają Brytyjczykom, że wydoili już TNK-BP na ponad 16 mld dol. z tytułu dywidend, niewiele wnosząc w zamian. Wartość pakietu BP Rosjanie oceniają na ok. 20 mld dol. i tyle są gotowi zapłacić (BP w 2011 r. proponowała wykup za 32 mld dol.).

W 2011 r. TNK-BP miał zysk netto 8,98 mld dol.; wydobyła 84,4 mln t ropy (+1,8 proc.). Główne złoża koncern eksploatuje na Syberii, półwyspie Jamał i Uralu. Ma też działki w Wietnamie, Wenezueli i Brazylii. A także rafinerie w Rosji i na Ukrainie oraz sieć ok. 1400 stacji benzynowych.

AAR już raz pokazała jak skutecznie potrafi działać. W lutym 2011 r. pozwem do sądu w Londynie oligarchowie najpierw zablokowali, a potem (werdykt był dla nich korzystny) uniemożliwili alians BP i Rosneft (zakładał wymianę akcjami na 14 mld dol. i wspólne inwestowanie w Arktyce).

Tak naprawdę spółka AAR (należy do oligarchów Michaiła Fridmana, Wiktora Wekselberga i emigranta do USA Leonida Bławatnika) chce zapobiec odsprzedaży połowy koncernu należącej do BP - państwowemu Rosneft. Oligarchowie uważają, że koncern ten nie ma ani technologii, ani kompetencji na poziomie BP i nie jest w stanie zabezpieczyć wejścia TNK-BP na rynek międzynarodowy, co zapisano w strategi spółki.

Jak pisze dziś agencja Nowosti, anonimowe źródło w AAR podało, że taka postawa daje AAR większą możliwość manewru. Spółka ma już bowiem dosyć konfliktu z BP i chce wykupić brytyjskie akcje.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą