Podstawowe pytanie, które zadają sobie eksperci i przedsiębiorcy w związku z porozumieniem zawartym przez PGNiG i Gazprom, brzmi: o ile taniej? O ile jednak ci pierwsi usiłują dociec, na jak duże ustępstwa zdecydował się pójść rosyjski gigant, o tyle biznes próbuje zgadnąć, na jak duże obniżki cen gazu, dostarczanego przez polską spółkę, będzie mógł liczyć. Naturalnie obie obniżki są ze sobą ściśle powiązane, choć nowe taryfy będą znacznie niższe niż upust wymuszony na Gazpromie.
Obniżka obniżce nierówna
Można ostrożnie przyjąć, że obniżka cen gazu, uzyskana przez PGNiG, mieści się w przedziale 12–17 proc. Zakładając optymistycznie, że sztokholmski trybunał arbitrażowy przyznałby polskiej spółce zniżkę podobną do tych, które wynegocjowały z Gazpromem inne europejskie koncerny, można uznać, że polska firma nie przystałaby na gorsze warunki, a więc na upust mniejszy niż 12 proc.
Czy znaczy to, że polscy odbiorcy gazu – w szczególności zakłady przemysłowe – mogą przygotowywać się na kilkanaście procent tańszy gaz ziemny w kryzysowym 2013 roku? Niestety, jest to nierealne. PGNiG będzie się martwić o to, jak pokryć straty odnotowane po pierwszych trzech kwartałach bieżącego roku. Zysk netto grupy, w stosunku do analogicznego okresu 2011 r., spadł aż o 80 proc., choć o ponad 17 proc. wzrosły przychody ze sprzedaży. Strata koncernu w segmencie obrotu i magazynowania wyniosła aż 1,8 mld zł. To dla PGNiG jest bez wątpienia kiepski rok, a jedynie porozumienie z Gazpromem pozwala optymistycznie spojrzeć w najbliższą przyszłość.
Ciężkie warunki, narzucone polskiej stronie przez Gazprom, to tylko jedna z przyczyn poważnego spadku zysku PGNiG. Skutki wzrostu cen gazu nie były łagodzone odpowiednią korektą taryf. Koncern toczył w końcu 2011 r. ciężkie boje z Urzędem Regulacji Energetyki o zatwierdzenie podwyżek. Zakończyły się one kompromisem, ale już w czerwcu br. URE okazał się kompletnie głuchy na argumenty spółki i odmówił zatwierdzenia postulowanych podwyżek. Wszystko to przełożyło się na powiększenie strat koncernu. Dodajmy, że w trzecim kwartale br. marża na sprzedaży gazu wyniosła minus 9 proc.
Niższe taryfy pomogą gospodarce
Dopłacając do dostaw gazu, koncern kontynuuje inwestycje związane z poszukiwaniem gazu niekonwencjonalnego i z gazem ziemnym. To również powiększa „dziurę" PGNiG. A przy tym nie można zapominać, że PGNiG jest spółką giełdową, a nie państwowym urzędem, który nie musi kłopotać się o bilans zysków i strat.