Resort środowiska broni projekt zmian łupkowych regulacji

Ministerstwo przekonuje, że firmy szukające w Polsce ropy i gazu nie stracą praw nabytych, a decyzje środowiskowe będą uproszczone.

Aktualizacja: 26.03.2013 09:50 Publikacja: 26.03.2013 02:46

Resort środowiska nie zgadza się z opiniami mówiącymi, że wejście w życie zaproponowanej przez niego nowelizacji prawa geologicznego i górniczego oraz ośmiu innych ustaw może zahamować w Polsce poszukiwania i wydobycie ropy i gazu, w tym surowców znajdujących się w skałach łupkowych.

W ocenie ministerstwa jest wręcz przeciwnie, gdyż celem zarówno inwestorów, jak i państwa jest przyspieszenie tego procesu. O możliwości zahamowania inwestycji informowali kilka dni temu m.in. przedstawiciele Organizacji Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego, zrzeszającej największe firmy z branży m.in. PGNiG, Orlen Upstream (z grupy PKN Orlen), Grupę Lotos czy międzynarodowe koncerny Chevron, ConocoPhillips, Eni i Marathon Oil.

Środowisko i koncesje

Branża krytykowała m.in. zmianę polegającą na konieczności uzyskiwania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla wiercenia otworu, a nie jak wcześniej dla koncesji. W jej ocenie zmusi to firmy do uzyskiwania całej masy decyzji, a nie tak jak dotychczas jednej okresowej dla danej koncesji na wydobycie.

Marcin Korolec, minister środowiska, tłumaczy, że dotychczas procedura środowiskowa rozpoczynała się przed wydaniem koncesji i obejmowała nawet 1200 tys. km kw. powierzchni. To czyniło ją czasochłonną, kosztowną i mało precyzyjną.

– Po zmianach decyzja środowiskowa dotyczyć będzie jedynie tych obszarów, na których zlokalizowane są odwierty (a nie całego obszaru koncesji), co jest znaczącym uproszczeniem. Procedura oceny środowiskowej obejmie obszar około 2 km kw.  i rozpocznie się dopiero wtedy, kiedy wskazana zostanie precyzyjnie lokalizacja wiercenia – twierdzi Korolec. Jego zdaniem korzystną zmianą jest też rozwiązanie polegające na ograniczeniu liczby koncesji do jednego jej rodzaju. Chodzi o koncesję na rozpoznawanie złóż węglowodorów i wydobywanie węglowodorów ze złóż, zamiast trzech dotychczasowo funkcjonujących.

Korolec opowiada się też za zmianami w rozporządzeniu w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Chce, aby dopiero odwierty poszukiwawcze i rozpoznawcze powyżej głębokości 5 km (obecnie powyżej 1 km) wymagały fakultatywnego przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko.

Konieczne zmiany

Mikołaj Budzanowski, minister skarbu, powiedział podczas wczorajszej debaty organizowanej przez PAP, że niektóre propozycje regulacji dotyczących wydobycia węglowodorów wymagają jeszcze doprecyzowania. Jego zdaniem mogą zostać zaproponowane takie zmiany, które rozwieją wątpliwości potencjalnych inwestorów w sektorze gazu łupkowego. Według Budzanowskiego doprecyzowania wymagają zwłaszcza regulacje dotyczące powołania narodowego operatora kopalin energetycznych, państwowej spółki, której zadaniem będzie zapewnienie długotrwałej i zrównoważonej gospodarki złożami. Budzanowski stwierdził, że wątpliwości inwestorów może budzić sytuacja, gdy udział NOKE w danej koncesji nie odpowiada poziomowi ryzyka, jakie operator ponosi, i potencjalnym zyskom.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora t.furman@rp.pl

Opinia dla „Rz"

Marcin Korolec minister środowiska

Celem wprowadzanych przepisów jest doprowadzenie do jak najszybszego wydobycia gazu z formacji łupkowych w Polsce. Liberalizacja przepisów dotyczących decyzji środowiskowej była prowadzona w stałym dialogu z organizacjami branżowymi. Dotychczas procedura środowiskowa rozpoczynała się przed wydaniem koncesji i obejmowała nawet 1200 km2 powierzchni, co czyniło ją czasochłonną, kosztowną i mało precyzyjną. Pod koniec stycznia OPPPW zaproponowała, żeby możliwe było wydawanie decyzji środowiskowej dla jednego lub większej ilości odwiertów po określeniu ich lokalizacji. Propozycja została zaakceptowana i wprowadzono zapis, zgodnie z którym wymóg uzyskania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych został przesunięty na okres przed zatwierdzeniem planu ruchu. Nowe przepisy szanują prawa nabyte inwestorów. Wszyscy inwestorzy, którzy zatwierdzą dokumentację geologiczną – i przed, i po wejściu w życie nowych regulacji – zachowają prawa nabyte, tj. prawo pierwszeństwa do ustanowienia użytkowania górniczego, jak i prawo wyłączności do informacji geologicznej. Nowe przepisy korzystają z wzorców sprawdzonych za granicą. Instytucja NOKE jest wzorowana na rozwiązaniach z powodzeniem funkcjonujących w Norwegii, Danii i Holandii. Także wymóg rozliczania harmonogramu prowadzonych prac nie odbiega od światowych standardów.

Resort środowiska nie zgadza się z opiniami mówiącymi, że wejście w życie zaproponowanej przez niego nowelizacji prawa geologicznego i górniczego oraz ośmiu innych ustaw może zahamować w Polsce poszukiwania i wydobycie ropy i gazu, w tym surowców znajdujących się w skałach łupkowych.

W ocenie ministerstwa jest wręcz przeciwnie, gdyż celem zarówno inwestorów, jak i państwa jest przyspieszenie tego procesu. O możliwości zahamowania inwestycji informowali kilka dni temu m.in. przedstawiciele Organizacji Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego, zrzeszającej największe firmy z branży m.in. PGNiG, Orlen Upstream (z grupy PKN Orlen), Grupę Lotos czy międzynarodowe koncerny Chevron, ConocoPhillips, Eni i Marathon Oil.

Pozostało 82% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży