Nierównowaga w unijnym handlu prawami do emisji CO2 jeszcze wzrośnie

Rozmowa z Juliuszem Presiem, członkiem zarządu Domu Maklerskiego Consus

Publikacja: 15.07.2013 17:46

Nierównowaga w unijnym handlu prawami do emisji CO2 jeszcze wzrośnie

Foto: ROL

Parlament Europejski przegłosował 3 lipca 2013 r. regulację o tzw. backloadingu. To mechanizm, do którego ustanowienia dąży Komisja Europejska. Chodzi o to, by w ciągu trzech najbliższych lat opóźnić sprzedaż nawet 900 mln ton uprawnień do emisji CO2. Zatwierdzona przez europarlamentarzystów ustawa w tej sprawie została przekazana do Rady Ministrów UE, gdzie będzie głosowana przez poszczególnych ministrów krajów członkowskich.

Jeśli Radę Ministrów UE przyjmie przepisy o backloadingu, to jakie będą skutki dla instalacji objętych unijnym systemem handlu prawami do emisji CO2, czyli ETS?

Jeśli regulacja faktycznie stanie się obowiązującym prawem, to instalacje objęte systemem ETS powinny być przygotowane na możliwy wzrost cen uprawnień nawet o 40-50 proc. (aktualnie ceny kształtują się na poziomie niewiele ponad 4 euro za tonę emisji – red.) Ten poziom mógłby utrzymać się kilka lat. Analiza fundamentalna nie daje jednak podstaw do wyższych cen w długim okresie, gdyż bilans systemu ETS nie uległ zmianie i nadwyżka w systemie wciąż jest ogromna i wynosi obecnie ok. 2 mld ton. Gorsze od wcześniejszych prognoz wyniki wzrostu PKB w krajach UE w 2013 r. dodatkowo przełożą się na zwiększenie tej nierównowagi. Z tego punktu widzenia opóźnienie w sprzedaży uprawnień pozwoli tylko krótkoterminowo wesprzeć funkcjonowanie systemu. Innymi słowy jest bardzo prawdopodobne, że tuż przed końcem dekady ceny ponownie spadną jako efekt skumulowanej podaży uprawnień. Teoretycznie mogłaby temu zapobiec interwencja, która spowoduje trwałe zrównanie podaży i popytu.

O ile lat opóźniona zostanie sprzedaż uprawnień do emisji CO2 na unijnych aukcjach? Kiedy zapadną ostateczne decyzje?

Wypowiedzi zwolenników backloadingu wskazują, że sprzedaż zostanie opóźniona do 2017 lub 2018 roku. Chodzi o uprawnienia do emisji 900 mln ton  CO2. Wielkość ta może jeszcze jednak zostać zmniejszona jako efekt kompromisu na poziomie Rady Ministrów UE.

W dniu przegłosowania ustawy przez PE ceny emisji wzrosły o blisko 9 procent. Wszelkie doniesienia medialne o znalezieniu większości w Radzie Ministrów mogą być powodem wzrostów nawet o 20 procent. Podjęcie decyzji przed Komisję Europejską o opóźnieniu sprzedaży uprawnień na aukcjach będzie dodatkową informacją dla uczestników systemu ETS, która tylko potwierdzi niższą podaż jednostek w najbliższych latach. Z tego powodu ceny jednostek także mogą wzrosnąć, ale skala tych wzrostów będzie raczej nieznaczna. Oczywiście brak większości będzie znakiem do wyprzedaży jednostek i w konsekwencji spadku cen do poziomów z przed 3 lipca lub nawet poniżej.

Jeśli chodzi o oczekiwany moment podjęcia decyzji, to należy jeszcze uwzględnić jesienne wybory w Niemczech  (22 września) oraz Konferencję COP 19, (11-22 listopada). Te zdarzenia pozwalają przypuszczać, że głosowanie w Radzie Ministrów UE odbędzie się nie szybciej niż w grudniu 2013 r.

W jaki sposób firmy mogą się zabezpieczyć przed niekorzystnymi zmianami cen uprawnień?

Opóźnienie sprzedaży uprawnień generuje ryzyko kupowania jednostek po wyższej cenie, co istotnie podniesie koszt funkcjonowania przedsiębiorstw w systemie ETS. W odniesieniu do tego ryzyka możliwe jest zarządzanie nim w formie  fizycznej pasywnej. – poprzez uśrednianie ceny skupowanych jednostek na rynku SPOT (i/ lub FUTURE), czyli fizyczną kontrolę struktury portfela CO2, co prowadzi tylko do częściowej redukcji tego ryzyka,  fizycznej aktywnej - polega na redukcji ryzyka poprzez wywieranie (także na poziomie sektora) wpływu na właściwe organy i podmioty w kraju i w UE (lobbing). Możliwe są też finansowe formy zarządzania ryzykiem. Aktywna polega na skupowaniu uprawnień do emisji CO2 w finansowych instrumentach pochodnych z dostawą fizyczną w przyszłości, co pozwala całkowicie wyeliminować to ryzyko. Należy jednak pamiętać, iż posługiwanie się finansowymi instrumentami pochodnymi wymaga bieżącego monitorowania rynku i poziomu depozytów/zabezpieczeń rynku terminowego. I wreszcie ostatnia metoda radzenia sobie z tą sytuacją, czyli finansowa w ujęciu pasywnym polega jedynie na retencji czyli pokryciu strat przez spółkę.

Oczywiście możliwe jest też jednoczesne stosowanie więcej niż jednej z powyższych form.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie