Litwini już mają terminal LNG

Dostawy gazu z Kłajpedy mogą ruszyć jeszcze w tym roku. Ze Świnoujścia prawdopodobnie w przyszłym.

Publikacja: 28.10.2014 00:30

Litwini już mają terminal LNG

Litwini już mają terminal LNG

Foto: Bloomberg

W Kłajpedzie zacumował statek-terminal LNG. Jego instalacje mogą na razie odbierać 1,5 mld m sześc. gazu. Docelowo będą to 4 mld m sześc.

Litwa potrzebuje rocznie dużo mniej surowca. Szacunki na ten rok mówią o ok. 3 mld m sześc. To oznacza, że terminal może być wykorzystywany do dostaw paliwa na Łotwę i do Estonii. Oba państwa zużywają łącznie połowę tego co Litwa.

Wszystkie trzy kraje są dziś w 100 proc. uzależnione od importu z Rosji. Poza gazociągami, które są między nimi, nie mają połączenia z żadnym krajem UE. Dlatego terminal w Kłajpedzie to dziś ich jedyny projekt dywersyfikacyjny.

Walka z Gazpromem

Dotąd rosyjski Gazprom niemal w pełni mógł dyktować warunki dostaw na Litwę, Łotwę i do Estonii. Ma być jednak inaczej. Dalia Grybauskaite, prezydent Litwy, mówi wprost, że nikt teraz nie będzie jej krajowi dyktować cen gazu.

Marcin Tarnowski, ekspert Instytutu Kościuszki uważa, że dla krajów nadbałtyckich terminal w Kłajpedzie to okno na świat, z którego być może będą musiały korzystać częściej niż im się wydaje.

– Litwa i inne kraje regionu są dla Rosjan bardzo małym odbiorcą gazu. Dla nich kluczowe znaczenie mają Niemcy i inne duże państwa, dlatego niekoniecznie muszą ugiąć się przed ich wszystkimi żądaniami – mówi Tarnowski. Na razie Litwini zakontraktowali tylko 0,54 mld m sześc. gazu rocznie. Dostarczy je norweski Statoil.

Litwini pływający terminal otrzymują od norweskiej firmy Hoegh LNG. Wynajmują go na 10 lat za 689 mln dol. (ok. 2,2 mld zł). Mają też opcję późniejszego zakupu.

A to niewiele mniej niż koszt budowy naszego, znacznie większego terminalu w Świnoujściu: 2,4 mld zł. Tu roczne zdolności przeładunkowe wyniosą 5 mld m sześc. Co więcej, niedawno Polskie LNG i PGNiG podpisały list intencyjny o ewentualnej rozbudowie gazoportu do 7,5 mld m sześc. Polska zużywa rocznie ok. 15 mld m sześc. surowca.

W ocenie specjalistów oba obiekty są nieporównywalne.

– W Świnoujściu powstaje terminal LNG dużej skali wraz z infrastrukturą portową, a w Kłajpedzie tylko punkt przeładunkowy. To mniej więcej tak, jakby porównywać stację benzynową z cysterną – pisze w ostatnim raporcie dotyczącym obu terminali Wojciech Jakóbik, ekspert Instytutu Jagiellońskiego. Jego zdaniem terminal w Kłajpedzie nie będzie miał wpływu na zwiększenie niezależności energetycznej Europy Środkowo-Wschodniej, podczas gdy Świnoujście – już tak.

Polskie opóźnienie

Nasz gazoport ma duży poślizg. Pierwotnie zakładano, że będzie działał już w połowie tego roku. Tak się jednak nie stało.

– Instalacja ma być gotowa do przyjęcia skroplonego gazu w I połowie przyszłego roku – mówi Maciej Mazur, rzecznik Polskiego LNG. Wcześniej – bo do końca tego roku – ma być zrealizowana sama budowa.

– Na budowie są już wszystkie urządzenia stanowiące wyposażenie kluczowe terminalu, niezbędne do jego funkcjonowania. Większość została już zainstalowana – dodaje Mazur.

Nie można wykluczyć, że pojawią się nowe problemy. Włoski Saipem, stojący na czele konsorcjum budującego gazoport, może zmienić właściciela. Chce nim zostać rosyjski koncern Rosnieft.

W ocenie specjalistów mógłby on stwarzać kolejne problemy i opóźniać oddanie instalacji do użytku. – Nie wykluczam, że jakieś działania rosyjskie mogłyby się przyczynić do opóźnienia budowy i w efekcie do konieczności zmiany wykonawcy – mówi Marcin Tarnowski.

Jarosław Niewierowicz, ?w latach 2012–2014 minister energetyki Litwy

Oddanie do użytku terminalu LNG w Kłajpedzie oznacza dla Litwy wzrost bezpieczeństwa energetycznego. Dzięki niemu po raz pierwszy w historii uzyskamy alternatywne, w stosunku do surowca rosyjskiego, źródło dostaw gazu. Identyczne korzyści osiągną też Łotwa i Estonia. Ponadto w przyszłym roku kończy się umowa na dostawy rosyjskiego gazu na Litwę. Terminal LNG niewątpliwie pomoże w uzyskaniu od Gazpromu atrakcyjniejszej niż dotychczas ceny. Dziś wynosi ona około 375 dol. za  tys. m sześc. i jest uzależniona od cen produktów ropopochodnych. Chcemy, aby w kolejnej umowie była bardziej elastyczna i wynikała z giełdowych notowań gazu. Kolejnym naszym projektem dywersyfikacyjnym będzie budowa gazociągu między Polską i Litwą. Liczymy, że jeszcze w tym roku UE podejmie decyzję o dofinansowaniu ?75 proc. wartości tej inwestycji.

W Kłajpedzie zacumował statek-terminal LNG. Jego instalacje mogą na razie odbierać 1,5 mld m sześc. gazu. Docelowo będą to 4 mld m sześc.

Litwa potrzebuje rocznie dużo mniej surowca. Szacunki na ten rok mówią o ok. 3 mld m sześc. To oznacza, że terminal może być wykorzystywany do dostaw paliwa na Łotwę i do Estonii. Oba państwa zużywają łącznie połowę tego co Litwa.

Pozostało 90% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie