W drugim kwartale 2015 r. Państwowy Instytut Geologiczny powi nien podać prognozy zasobów ropy i gazu w polskich skałach łupkowych.

– Zostaną one oszacowane na podstawie kilkudziesięciu odwiertów – zapowiada Maciej Grabowski, minister środowiska.

Do tej pory wykonano ich 67. Najwięcej łupkowych odwiertów zrealizowały państwowe koncerny. PGNiG wykonał 16, a PKN Orlen – 11.

Poprzedni raport na temat łupkowych zasobów opublikowano w marcu 2012 r. Został przygotowany na podstawie odwiertów wykonanych w ubiegłym wieku. Według niego Polska posiada 346–768 mld m sześc. gazu i 215–268 mln ton ropy z łupków. Dla porównania – zużycie błękitnego paliwa w naszym kraju wynosi 15 mld m sześc. rocznie, a nasze rafinerie przerabiają 24 mln ton ropy.

Razem z łupkowymi szacunkami PIG opublikuje prognozy dotyczące złóż typu tight, czyli ropy i gazu uwięzionych w izolowanych porach skalnych. Do tej pory w Polsce nie pokuszono się o określenie tych zasobów, mimo że poszukiwania prowadzi m.in. PGNiG. Co więcej, kilka tygodni temu spółka informowała o odkryciu złóż tight w pobliżu Poznania. Z wstępnych szacunków wynika, że zasoby wynoszą 1–1,5 mld m sześc. gazu.

Minister środowiska nie wie, kiedy w Polsce może ruszyć przemysłowe wydobycie gazu i ropy z łupków. – Liczyłem, że w tym roku zostanie wykonany pierwszy odwiert komercyjny. Odwiertu jednak nie ma – informuje Grabowski. Tłumaczy, że rok temu, kiedy formułował swoje przypuszczenia o szybkim sukcesie łupkowych poszukiwań w Polsce, bazował nie na własnej wiedzy, ale sygnałach, jakie otrzymywał od inwestorów. Dziś już firmy takich informacji mu nie przekazują i dlatego nie zamierza już ujawniać swoich kolejnych oczekiwań dotyczących rozpoczęcia łupkowego wydobycia.

– Polska cały czas jest liderem łupkowych poszukiwań – twierdzi Grabowski. Zauważa jednak, że coraz aktywniejsze na tym polu są Węgry, Rumunia, Niemcy. Producenci cierpią z powodu niższych cen ropy i gazu, spada opłacalność wydobycia, zwłaszcza tego ze złóż niekonwencjonalnych, których eksploatacja wiąże się z większymi kosztami niż w przypadku złóż konwencjonalnych.