Reklama

Gazprom uzgodnił trasę gazociągu pod Morzem Czarnym

Rosyjski koncern Gazprom poinformował, że uzgodnił z rządem Turcji przebieg gazociągu pod Morzem Czarnym, który ma zastąpić anulowany projekt South Stream. Według Gazpromu, pierwsza odnoga ma ruszyć z końcem 2016 r.

Publikacja: 27.01.2015 16:18

Gazprom uzgodnił trasę gazociągu pod Morzem Czarnym

Foto: Bloomberg

Jak podał Gazprom, we wtorek w Ankarze prezes koncernu Aleksiej Miller i minister energetyki i zasobów naturalnych Turcji Taner Yildiz rozpatrzyli wstępne wyniki studium wykonalności gazociągu i podjęli decyzję dotyczącą jego trasy.

Gazociąg będzie przebiegał przez 660 km planowanej trasy South Stream, a następnie przez 250 km nową trasą w kierunku europejskiej części Turcji. Docelowo będzie składał się z czterech odnóg o łącznej przepustowości 65 mld m sześc. gazu rocznie, z czego 50 mld będzie dostarczane do nowego hubu gazowego na granicy Turcji i Grecji. Miller kilka dni temu zapowiedział, że w związku z końcem projektu South Stream, Gazprom chce dostarczać gaz do UE przez Turcję.

"Przepustowość pierwszej odnogi będzie wynosiła 15,75 mld m. sześc. i będzie całkowicie przeznaczona na rynek turecki. Biorąc pod uwagę poziom gotowości tłoczni Russkaja i większość morskiej trasy gazociągu, realizacja projektu w tych datach jest całkowicie realna" - oświadczył Miller. Russkaja to tłocznia koło Krasnodaru, która miała być początkiem South Streamu.

Rosyjski koncern poinformował też, że podmorską część gazociągu zbuduje samodzielnie, a infrastruktura do transportu gazu już na terytorium Turcji powstanie we współpracy z turecką firmą Botas. Udziały w tym przedsięwzięciu mają być uzgodnione w ramach dalszych negocjacji. Natomiast w ciągu tygodnia Gazprom i Botas przygotują wspólny plan głównych działań.

"Uzgodniliśmy organizację pracy w sposób, który pozwoli nam podpisać międzyrządową umowę w drugim kwartale tego roku i rozpocząć dostawy gazu do Turcji w grudniu 2016 r" - dodał Miller.

Reklama
Reklama

Turcja jest po Niemczech drugim co do wielkości rynkiem Gazpromu. W 2014 r. rosyjska firma dostarczyła tam 27,4 mld m sześć gazu przez podmorski gazociąg Blue Stream i trasą przez Ukrainę i Bałkany.

1 grudnia 2014 r. prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył w Ankarze, że Rosja rezygnuje z budowy gazociągu South Stream z powodu niechęci UE i "niekonstruktywnego stanowiska" Komisji Europejskiej, a w zamian zbuduje nowy gazociąg do Turcji.

Komisja Europejska zgłaszała poważne zastrzeżenia do projektu South Stream, gdyż w jej ocenie porozumienia międzyrządowe Bułgarii, Węgier, Grecji, Słowenii, Chorwacji i Austrii z Rosją były sprzeczne z tzw. trzecim pakietem energetycznym UE i dające nadmierne prawa Gazpromowi.

Mający liczyć 3,6 tys. km gazociąg był wspólnym przedsięwzięciem Gazpromu, włoskiej firmy ENI, niemieckiej Wintershall i francuskiej EDF, mający zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Europy Środkowej i Południowej. Rura miała prowadzić z Rosji - z pominięciem Ukrainy - przez Morze Czarne do Bułgarii, a następnie do Serbii, na Węgry, do Austrii i Słowenii. Koszt całej inwestycji szacowano na 40 mld dol. Po rezygnacji z projektu europejskie koncerny odsprzedały swoje udziały Gazpromowi.

Energetyka
Polska odparła potężny atak cybernetyczny. „Rosja próbuje przeprowadzać sabotaże"
Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama