Amerykanie powiercą na szelfie

Amerykanie chcą zrobić kolejny krok do niezależności paliwowej. Po boomie na ropę i gaz z łupów, rozkręcają wydobycie z szelfu podmorskiego.

Publikacja: 28.01.2015 14:56

Amerykanie powiercą na szelfie

Foto: Bloomberg

Amerykańskie władze proponują firmom wydobywczym nowe obszary wiertnicze, tym razem na terenie podmorskiego szelfu. Według komunikatu resortu zasobów wewnętrznych jest to plan na lata 2017-2022. Przypomnijmy, że boom łupkowy wysunął pięć lat temu Stany Zjednoczone na światowego lidera wydobycia gazu. A w ciągu dekady gaz w USA potaniał czterokrotnie. Dzięki technologii łupkowej wzrosło też wydobycie gazu z 8 mln baryłek/dziennie w 2008 r do ponad 10 mln w ub. roku. USA importują coraz mniej ropy i są bliskie zniesienia liczącego ponad 40 lat zakazu eksportu tego surowca.

Waszyngton chce teraz przekazać koncernom 14 działek w ośmiu rejonach swojego podmorskiego szelfu. Dziesięć z nich znajduje się w Zatoce Meksykańskiej, trzy u wybrzeża Alaski a jedna w południowej części amerykańskiego Atlantyku.

- Bezpieczny i odpowiedzialny rozwój wydobycia naszych surowców energetycznych jest kluczowym elementem polityki administracji, skierowanym na wsparcie tworzenia nowych miejsc pracy w USA oraz na zmniejszenie naszej zależności od importu ropy - uzasadniła szefowa resortu Sally Jewell.

Określiła plan jako „zbilansowana propozycja, która umożliwia prace na 60 proc. dotąd nietkniętych, ale technicznie dostępnych złożach". Podkreśliła, że rząd „chroni te rejony, które są specyficzne w rozpracowaniu", cytuje agencja Prime.

Słowa te skierowane są przede wszystkim do ekologów, którzy dobrze pamiętają, zawinioną przez koncern BP katastrofę na platformie Deep Horizont w Zatoce Meksykańskiej.

Platforma zatonęła w wyniku pożaru w maju 2010 r, zginęło 11 osób oraz miliony morskich organizmów, uśmierconych przez wypływającą z odwiertu ropę (4,9 mln baryłek). Zanieczyszczone zostały wybrzeża amerykańskich stanów. Śledztwo wykazało szereg uchybień i naruszeń procedur, wadliwy sprzęty użyty do wierceń; niefrasobliwość i brak odpowiedzialności kierownictwa platformy i koncernu. Suma roszczeń w stosunku do BP sięgnęła 42 mld dol..

Po katastrofie EPA dostał od rządu USA pełnomocnictwa do nakładania na koncern zakazów i sankcji. Mają one gwarantować wykonanie programów federalnych (opłacanych z pieniędzy podatników) tylko przez odpowiedzialnych wykonawców.

Teraz Steve Krettsmann szef organizacji ekologicznej Oil Change International w rozmowie z agencją Bloomberg ostrzegł, że więcej wydobycia na szelfie niesie nowe zagrożenia związane z ociepleniem klimatu.

Amerykańskie władze proponują firmom wydobywczym nowe obszary wiertnicze, tym razem na terenie podmorskiego szelfu. Według komunikatu resortu zasobów wewnętrznych jest to plan na lata 2017-2022. Przypomnijmy, że boom łupkowy wysunął pięć lat temu Stany Zjednoczone na światowego lidera wydobycia gazu. A w ciągu dekady gaz w USA potaniał czterokrotnie. Dzięki technologii łupkowej wzrosło też wydobycie gazu z 8 mln baryłek/dziennie w 2008 r do ponad 10 mln w ub. roku. USA importują coraz mniej ropy i są bliskie zniesienia liczącego ponad 40 lat zakazu eksportu tego surowca.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie