Mniej ubóstwa energetycznego w Unii

PAP/EPA

Polska nie zmniejsza zużycia energii – wynika z najnowszego raportu Komisji Europejskiej.

Jednym z celów unii energetycznej – której postępy na drodze do celów wyznaczonych do 2020 roku oceniła w środę Komisja Europejska – jest zmniejszenie zależności od importu. W latach 2005–2012 udało się to 22 państwom, głównie dzięki zmniejszeniu zużycia energii oraz zwiększeniu roli źródeł odnawialnych.

Niestety, w tej grupie nie znalazła się Polska. Nasza zależność od importu zwiększyła się o 11,4 proc., bo mamy mniejszą produkcję własnych paliw kopalnych, czyli w naszym wypadku węgla. Mimo że jesteśmy największym producentem tego surowca w UE, to nie wystarcza go na zaspokojenie krajowych potrzeb. I musimy niewielką jego ilość importować. Oprócz nas swoją zależność od importu zwiększyły jeszcze Wielka Brytania i Dania, z powodu mniejszego wydobycia gazu i ropy na Morzu Północnym, oraz Litwa, z powodu zamknięcia elektrowni atomowej Ignalina.

Istotnym wskaźnikiem bezpieczeństwa energetycznego jest skala powiązania sieci elektroenergetycznych, tak żeby w razie przerw w dostawach prądu pomóc mogli sąsiedzi. Chodzi tu także o stworzenie autentycznych warunków do konkurencji i możliwości przesyłania tańszej energii ponad granicami. UE wyznaczyła państwom członkowskim cel (nieobowiązkowy) na poziomie 10 proc. do 2020 roku, czyli aby taka ilość wytworzonej energii elektrycznej mogła płynąć ponad granicami. Polska – mimo że połączyła się interkonektorem z Litwą – należy do grupy 11 krajów, którym daleko jeszcze do tego wskaźnika: wynosi on u nas 4 proc.

Raport KE pokazuje także skalę ubóstwa energetycznego, mierzoną m.in proporcją gospodarstw domowych, które nie są w stanie wystarczająco się ogrzać w zimne miesiące. W Polsce wskaźnik ten został zredukowany w rekordowej skali: o 33 proc. Na przeciwnym krańcu znalazła się pogrążona od lat w kryzysie Grecja, gdzie ta proporcja wzrosła o 22 proc.

Ostatnie lata pokazały znaczący spadek intensywności energetycznej przemysłu. W Unii, która zachęca do zwiększenia efektywności energetycznej i umiaru w konsumowaniu energii, to dobra wiadomość. Ale są i negatywne aspekty rozwoju sytuacji w Polsce. Należymy do krajów z rosnącym zużyciem energii w transporcie – to efekt przesiadania się Polaków z transportu publicznego do prywatnych aut. W tej samej grupie co Polska znalazły się też Litwa, Malta, Rumunia i Słowenia.

Jesteśmy jednym z niewielu krajów Unii, w których rośnie zużycie energii – zarówno pierwotne, a więc przed jej przetworzeniem, jak i finalne, czyli to, co dostarczone jest do odbiorców końcowych, po odliczeniu zużycia przez sektor energetyczny. W tej pierwszej kategorii wzrost nastąpił jeszcze w Estonii i Finlandii, w tej drugiej – na Litwie i Malcie.

Co pozytywne – spada intensywność energetyczna w gospodarce. Ale ciągle niestety mamy bardzo wysoką emisyjność. Obok nas są tu Bułgaria, Rumunia, Czechy i Estonia.

Mogą Ci się również spodobać

Oklahoma trzęsie się po łupkowym boomie

Władze stanu wezwały spółki przeprowadzające odwierty do ograniczenia ilości wody z chemikaliami wstrzykiwanej w ...

Za gaz trzeba będzie słono płacić

W najbliższych miesiącach błękitne paliwo będzie znacznie droższe niż rok temu. Firmy już cierpią ...

Artur Wasil, prezes Lubelskiego Węgla Bogdanka

Rosnące koszty w górnictwie wyzwaniem dla Bogdanki

Zarząd jedynej kopalni węgla działającej w zagłębiu lubelskim pracuje nad zwiększeniem produkcji i już ...

PGNiG zarezerwowało moce w Baltic Pipe

Giełdowa spółka zawarła już odpowiednie porozumienia na rezerwację zdolności przesyłowych z polskim Gaz-Systemem i ...

Moskwa odmawia Białorusi

Nie będzie kolejnej zniżki w cenie gazu dla Białorusi. Moskwa odrzuciła prośbę Mińska. Białoruś ...