W Dolnej Odrze jednak blok gazowy

Fotorzepa, Marta Bogacz

Komitet Inwestycyjny Polskiej Grupy Energetycznej dość nieoczekiwanie zarekomendował budowę bloku gazowego w Elektrowni Dolna Odra. Błękitne paliwo uznano za najlepszą pod względem ekonomicznym opcję dla planowanej w tym miejscu jednostki o mocy 500 MW.

Jednocześnie postanowiono o uruchomieniu fazy przygotowania do o realizacji nowego bloku. Ten etap ma się zakończyć w czerwcu 2018 r. Obejmie on opracowanie studium wykonalności inwestycji, a także uruchomienie innych postępowań administracyjnych mających na celu uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego zadania. Dalszy harmonogram budowy nowego bloku, w tym termin rozpoczęcia i zakończenia inwestycji, będzie znany po zakończeniu tych prac.

W trakcie prac nad studium wykonalności przeprowadzone zostaną pogłębione analizy trzech technologii. Wśród nich są: blok gazowy w cyklu prostym, blok gazowy w cyklu prostym przygotowany do ewentualnej rozbudowy do bloku gazowo-parowego oraz blok gazowo-parowy. Szacowane koszty budowy bloku gazowego o mocy ok. 500 MW, oparte o rynkowe ceny realizowanych obecnie projektów, mieszczą się w przedziale 2-3 mln zł za MW.

To oznacza, że cała inwestycja pochłonęłaby 1-1,5 mld zł, czyli dwukrotnie mniej niż szacowano wcześniej. Spadek kosztów wiąże się ze zmianą paliwa do jednostki. Wcześniej podstawową opcją (przyjętą w czerwcu 2017 r.) było zbudowanie w tym miejscy bloku na węglu kamiennym.

PGE tłumaczy, że ze względu na specyficzne uwarunkowania lokalizacyjne Elektrowni Dolna Odra, położonej w rejonie charakteryzującym się dużym zapotrzebowaniem na moce bilansujące system, nowa jednostka powinna charakteryzować się wysoką elastycznością pracy. Konsultacje z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi wykazały, że blok gazowy jest w stanie spełnić te wymagania.

„Na korzyść technologii gazowej w Dolnej Odrze przemawiają też aktualne uwarunkowania rynkowe i regulacyjne polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej (..). Możliwe wprowadzenie limitów emisyjnych dla technologii konwencjonalnych, w połączeniu z postępującą rewizją systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, która może podnieść koszty wytwarzania energii elektrycznej, stanowią istotne ryzyka w obszarze regulacyjnym” – tłumaczy PGE w komunikacie.

Jednocześnie wśród przesłanek czyniących atrakcyjnymi inwestycyjnie źródła gazowe grupa podaje prace nad poprawą bezpieczeństwa i dywersyfikacją kierunków dostaw gazu w Polsce m.in. przez budowę nowych interkonektorów, rozwój importu LNG, czy projekt Baltic Pipe, którym błękitne paliwo będzie płynąć do kraju ze złóż norweskich.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Firmy ratują budżety przed drożejącym prądem

Część przedsiębiorców już wie, o ile więcej ma płacić za energię elektryczną w przyszłym ...

Awaria Turowa nie zagrozi prognozom PGE

15,5 mln zł odpisu zrobiła największa spółka Polskiej Grupy Energetycznej ze względu na awarię ...

RWE: prezes nie wyklucza zwolnień

Planowana restrukturyzacja niemieckiego koncernu energetycznego RWE może doprowadzić do masowych zwolnień. Prezes RWE Peter ...

ME: Atom lepszy od wiatraków na morzu

Polskie Ministerstwo Energii negocjuje z Brukselą kwestie limitów emisji proponowanych w tzw. pakiecie zimowym. ...

PGNiG ma nowy zarząd

Piotr Woźniak, który dotychczas był p.o. prezesa, decyzją rady został szefem spółki. Do zarządu ...

TGE: zagranica wciąż nas interesuje

Z Piotrem Zawistowskim, prezesem Towarowej Giełdy Energii  rozmawia Aneta Wieczerzak-Krusińska Rynek terminowy odbudowuje się, ...