Ile energetyków kosztowały nawałnice?

Fotolia

150-200 mln zł w skali całego kraju wyniosły straty spowodowane ubiegłotygodniowymi nawałnicami – szacował wstępnie minister energii Krzysztof Tchórzewski podczas czwartkowej konferencji.

Jak podkreślił rząd zwróci się do Komisji Europejskiej o zgodę na przekierowanie części środków przyznanych Polsce w ramach obecnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020 na odbudowanie często zniszczonych całkowicie kilometrów sieci wysokich, średnich i niskich napięć.

W szczytowym momencie prądu nie miało 463 tys. odbiorców w całym kraju. Najwięcej poszkodowanych było na terenie dystrybucyjnym Enei i Energi, gdzie zasilanie straciło odpowiednio ok. 255 tys. i 178 tys. odbiorców. W przypadku Tauronu i PGE, które posiadają sieci odpowiednio na południu i wschodzie kraju, bez prądu pozostawało 26 tys. i 16 tys. Odbiorców.

Zarówno prezes Enei Mirosław Kowalik, jak również szef Energi Danel Obajtek (obaj obecni na konferencji) zapewniali, że „normalność” na swoim terenie starają się przywrócić jak najszybciej. W czwartek po południu w całej Polsce bez zasilania pozostawało jeszcze ok. 13 tys. mieszkańców. – Straty poniesione przez nas podczas tego żywiołu nie wpłyną na wartość naszego majątku i nasz wynik finansowy. Sieć była ubezpieczona – uspokajał akcjonariuszy Obajtek. Takie samo zapewnienie złożył Kowalik. Prezes Enei dodał także, że spółka co roku wydaje na inwestycje odtworzeniowe w segmencie dystrybucji ok. 1 mld zł.

– Wyciągamy wnioski jak zabezpieczyć się na przyszłość. Z Agencji Rezerw Materiałowych skierowaliśmy agregaty prądotwórcze tam, gdzie była największa potrzeba. Musimy zastanowić się, w jaki sposób w przyszłości zmotywować np. farmy rolnicze, by miały na wypadek takich kataklizmów własne źródła awaryjnego zasilania – stwierdził Tchórzewski.

Przedstawiciele spółek pytani z kolei o zmianę podejścia do modernizowania sieci tj. przestawienie się z linii napowietrznych na jej okablowanie zaznaczali, że w niektórych przypadkach będą szli w kierunku.  – Zaczynamy to uwzględniać tam, gdzie zabudowa jest zintensyfikowana. W tym kierunku będziemy chcieli jako grupa podążać – deklarował Obajtek. – Nasze sieci średnich i niskich napięć są już okablowane w 26 proc. One dają więcej z punktu widzenia niezawodności i w miastach jest to już wymóg. Będziemy się też zastanawiać jak bardziej ostrożnie podchodzić do projektowania linii na terenach leśnych – wtórował Kowalik.

Zdaniem Tchórzewskiego nasze spółki zdały egzamin z szybkości przywracania zasilania. Jednym ze wskazanych przez niego powodów owej zdolności była rezygnacja z płacenia dywidend akcjonariuszom w ubiegłym i tym roku. – Dzięki temu w kasie spółek 7 mld zł. Ich możliwości inwestycyjne i modernizacyjne  są więc dziś znacznie lepsze – dodał minister energii.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Chińskie banki na Jamale

Kredyty na 12 mld dolarów z chińskich banków dostanie budowany na półwyspie jamalskim zakład ...

NIK o udawanej walce ze smogiem

Kontrola wykazała, że działania władz krajowych dla poprawy jakości powietrza były dalece niewystarczające. Występujące ...

Wybieramy ciepłe okna

Okno tym skuteczniej chroni przed utratą ciepła, im więcej ma szyb i lepszy gaz ...

Trudna sytuacja na rynku energii. Premie w ZE PAK wstrzymane

Zarząd Zespołu Elektrowni Pątnów – Adamów – Konin (ZE PAK), kontrolowanego przez biznesmena Zygmunta ...

PKN Orlen sfinalizował zakup Unipetrolu

W wyniku wezwania płocki koncern zwiększył zaangażowanie w czeskiej spółce z prawie 63 proc. ...

Ukraina uspokaja Unię

Prezydent Petro Poroszenko zapewnił Brukselę, że Ukraina dostarcza krajom Unii cały zamówiony gaz. I ...