Poprawia się klimat dla ekosiłowni

Fotorzepa, Dariusz Gorajski Dariusz Gorajski

Będą taryfy gwarantowane i premium dla biogazowni i elektrowni wodnych, a także działania naprawcze dla wiatraków – zapowiada resort energii.

Potwierdziły się doniesienia „Rzeczpospolitej” dotyczące możliwych modyfikacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Jej założenia zaprezentował w czwartek na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii dyrektor Andrzej Kaźmierski z Departamentu Energii Odnawialnej Ministerstwa Energii.

Taryfy dla wybranych

Obok aukcji pojawi się oddzielny system wsparcia dedykowany małym instalacjom (ich definicja zostanie zmieniona – obejmie źródła 50–500 kW mocy elektrycznej i 150–900 kW mocy cieplnej). Chodzi o taryfy gwarantowane dla źródeł wykorzystujących biogaz (rolniczy, ze składowisk odpadów, oczyszczalni ścieków) oraz hydroenergię. Z kolei instalacje większe, ale o mocy nieprzekraczającej 1 MW, korzystające z tych technologii dostaną taryfy premium. Różnica między nimi polega na tym, że w pierwszym przypadku przyznaje się stałą cenę wsparcia (taryfę zaproponowano na poziomie 80 proc. ceny referencyjnej dla danej technologii w aukcjach), w drugim zaś pomoc państwa ogranicza się do pokrycia kosztów operacyjnych przekraczających średnią cenę z rynku ze sprzedaży energii. – We wskazanych sektorach państwu nie przeszkadza niepohamowany rozwój. Zależy nam na zrównoważeniu miksu OZE. Dlatego będziemy wpierali źródła produkujące niezależnie od pogody – tłumaczył Kaźmierski.

Pozostali będą rywalizować w aukcjach. Ale zmienią się zasady obliczania pomocy publicznej – odejmować będzie się tylko ekwiwalent pomocy inwestycyjnej, co ma następować już po wygranej.

Nastąpi też zmiana nazw koszyków, które – jak stwierdził Kaźmierski – zyskają nazwy poszczególnych technologii. – Duża hydroenergetyka będzie np. startować razem z geotermią i wiatrakami na morzu – wskazał. Z naszych informacji wynika, że może pojawić się też oddzielny koszyk dla biomasy i biogazu (innego niż rolniczy, bo ten ma szansę na oddzielny koszyk). Na rynku mówi się też, że fotowoltaika podobnie jak teraz będzie rywalizować o wolumen z małymi wiatrakami.

Podatki po staremu

Resort dostrzegł też konieczność naprawy wadliwych przepisów dla wiatraków. Dlatego nowelą ustawy o OZE chce wprowadzić zmiany do ustawy w zakresie inwestycji w takie elektrownie oraz do prawa budowlanego w zakresie podatków. – Naszą intencją jest przywrócenie stanu sprzed wprowadzenia ustawy wiatrakowej – podkreślił Kaźmierski. Zatem farmy będą uiszczać daninę od nieruchomości naliczaną tylko od części budowlanej, a nie od całości, łącznie z najdroższą częścią techniczną turbiny (jak wskazywały niektóre interpretacje ustawy wiatrakowej).

Istniejące farmy będą też mogły się modernizować, zwiększając moc i produkcję energii. Zdaniem Kaźmierskiego umożliwi to w przyszłości rozwój elektrowni hybrydowych na bazie kręcących się turbin. W ich pobliżu zaś będą mogły budować się domy.

Poluzowanie zasad lokalizacji dotyczy jednak tylko już funkcjonujących wiatraków, nie zniesiono ustawowego obowiązku stawiania nowych w odległości od zabudowań równej lub większej dziesięciokrotnej wysokości turbiny. Analizy ME wskazują, iż nawet bez przyrostu nowych mocy wiatrowych wypełnimy cel OZE na 2020 r. przynajmniej w elektroenergetyce – stwierdził Kaźmierski. Zagrożony może być zaś cel w cieple i transporcie. Pytany o aukcje migracyjne dla wiatraków podkreślił, że są one rozważane w niewielkim zakresie. – Opłata OZE musi przede wszystkim iść na budowę nowych źródeł, a nie poprawę losu istniejących – precyzował.

Na początku września – wraz z nowelą – pojawi się też informacja o trzyletnim planie rozwoju zielonych elektrowni.

Brukselska rafa

– W końcu mamy spotkanie, na którym nie musimy tylko narzekać, ale odnieść się do propozycji. To budzi nadzieję, że jest przyszłość przed energetyką odnawialną w Polsce – chwaliła Daria Kulczycka z Konfederacji Lewiatan.

Ale oczekiwane przez branżę zmiany mogą wpaść w poślizg. KE rozpatruje złożone przez polskich inwestorów i ich organizacje skargi. Jak twierdzi Kaźmierski, mogą one wstrzymać prace nad notyfikacją i nowelizacją. – Liczę na życzliwość Komisji. Ale procedury trwają. Każde pytanie oznacza miesiąc w plecy – mówił dyrektor ME.

Mogą Ci się również spodobać

Paweł Jakubowski: Zbliża się jubileuszowa, 50 dostawa LNG do Polski

Mało, który terminal w Europie może poszczycić się takim poziomem wykorzystania – mówi Paweł ...

Orlen z Lotosem nadal będą małą grupą

W regionie nowy koncern umocni swoją pozycję. Na tle całej Europy nie ulegnie ona ...

Plan na przyszłość, która czeka za rogiem

Dziś żadne ministerstwo, żadna firma, instytut badawczy czy startup nie jest samotną wyspą. Potrzebujemy ...

Rosną długi naftowych koncernów

Zadłużenie 15 największych koncertów Ameryki i Europy wzrosło w ciągu roku o jedną trzecią. ...

Wyniki Energi w górę w trzecim kwartale

Wynik EBITDA grupy Energa w trzecim kwartale 2017 roku wyniósł 500 mln zł. To ...

Spór zbiorowy w węglowym gigancie

Związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej weszły w spór zbiorowy z zarządem węglowej ...