Senat zaakceptował ustawę zamrażającą rachunki za prąd

Adobe Stock

Senat w nocy z piątku na sobotę bez poprawek przyjął ustawę wprowadzającą mechanizmy, które mają na celu pozostawienie rachunków za energię na poziomie z roku 2018.

Senatorowie mieli uwagi dotyczące m.in. zbyt szybkiego tempa procedowania ustawy, wyrazili obawy o to, czy nowe przepisy nie zostaną uznane za niedozwoloną pomoc publiczną i czy renegocjacja umów przez firmy energetyczne nie będzie działaniem na szkodę tych firm. – Musimy mieć świadomość, że spółki energetyczne na tym nie tracą. Dostaną rekompensaty z tytułu obniżonej ceny, więc tu nie ma działania na szkodę spółki – przekonywał podczas dyskusji w Senacie Tadeusz Skobel, wiceminister energii.
Padły też pytania dotyczące tego, jak w praktyce ma wyglądać renegocjacja już zawartych umów na dostawy energii dla firm czy samorządów. – Nie można jednoznacznie tego określić, bo umowy są różne. To dziesiątki tysięcy umów, które będzie trzeba ponownie przeanalizować. Ale uważamy, że sprawa warta jest tego trudu. Jeśli chodzi o ceny za dystrybucję energii, to pozostaną stawki z 2018 r. W przypadku cen energii elektrycznej, zasady ich obliczania zostaną szczegółowo określone w rozporządzeniu – stwierdził Skobel. Zapewnił, że rozporządzenie resort przedstawi w najbliższym tygodniu.

Kilka godzin wcześniej Sejm przyjął ustawę, której celem jest zamrożenie rachunków za prąd dla wszystkich grup odbiorców na poziomie z 2018 r.

Za przyjęciem nowych przepisów opowiedziało się 389 posłów spośród 409 głosujących.

Nowe regulacje wprowadzają cztery mechanizmy, które mają sprawić, by rachunki za prąd w 2019 r. nie wzrosły. Pierwszym z nich jest obniżenie podatku akcyzowego z 20 zł na 5 zł za 1 megawatogodzinę (MWh) energii elektrycznej. To zmniejszy przychody do budżetu państwa o 1,85 mld zł. Kolejny element to obniżenie uwzględnionej na rachunkach za prąd tzw. opłaty przejściowej dla wszystkich odbiorców (stanowi ona wsparcie dla firm energetycznych z tytułu likwidacji kontraktów długoterminowych) o 95 proc., co kosztować będzie w sumie 2,24 mld zł.

Czytaj także: Obniżenie rachunków za prąd pochłonie 9 mld zł

Dodatkowo sprzedawcy prądu, którzy w drugiej połowie 2018 r. zawarli już umowy na dostawy energii na 2019 r., np. z firmami czy samorządami, po cenach wyższych niż dotychczasowe, będą zobowiązani do zmiany cen w umowach najpóźniej do 1 kwietnia 2019 r., ale ze skutkiem od 1 stycznia 2019 r. W zamian otrzymają zwrot utraconych przychodów ze specjalnego funduszu, zasilonego przez państwo kwotą 4 mld zł. – Dzięki temu pozostawimy rachunki za prąd na poziomie z 2018 r. i nie ucierpią na tym spółki energetyczne – wyjaśnił Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Kolejny 1 mld zł popłynie do funduszu zielonych inwestycji, który ma zostać wydany na inwestycje prośrodowiskowe, zmniejszające emisyjność polskiej gospodarki. Te rozwiązania będą finansowane ze sprzedaży niewykorzystanych uprawnień do emisji CO2, z której państwo chce pozyskać około 5 mld zł.

Podczas sejmowej dyskusji pojawiły się wątpliwości, czy rekompensowanie firmom energetycznym obniżenia przez nich cen energii nie będzie uznane za niedozwoloną pomoc publiczną i zakwestionowane przez Komisję Europejską. Resort energii przekonuje jednak, że o pomocy publicznej nie ma tu mowy. – My nie i pomagamy spółkom energetycznym, tylko odbiorcom energii. Nie ma to żadnych znamion pomocy publicznej, bo firmy energetyczne nic na tym nie zyskują – przekonywał Tchórzewski.

Czytaj także: Eksperci krytykują pomysł zamrożenia cen prądu

Przypomnimy, że spółki energetyczny wnioskowały do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o podniesienie taryf dla gospodarstw domowych na 2019 r. najpierw średnio o 30 proc., a potem zmniejszyły swoje oczekiwania do podwyżek sięgających 20 proc. Prezes URE wezwał jednak firmy do wyjaśnień i dał im na to czas do 3 stycznia. Nie znamy więc jeszcze cen energii dla gospodarstw domowych na przyszły rok. Jednocześnie wiele firm i samorządów podpisało już umowy na dostawy energii na 2019 r. i informują, że podwyżki cen sięgają 40 – 80 proc.

– Pokazujemy determinację do walki o niskie ceny energii w okolicznościach niesprzyjających. W czasach rządów kolacji PO – PSL ceny prądu dla gospodarstw domowych wzrosły o 50 proc. Jak mogliście doprowadzić do takich podwyżek? – grzmiał z mównicy sejmowej Morawiecki. – Dzisiejsza sytuacja jest skutkiem szalejących cen hurtowych energii elektrycznej w UE, ale też braku wynegocjowania pakietu klimatycznego przez poprzedni rząd i w ślad za tym rosnących cen uprawnień do emisji CO2 – dodał.

W odpowiedzi na to poseł PO Sławomir Neumann odparł: – To wasz miks energetyczny doprowadza do wzrostu cen. To wasz rząd wprowadził ograniczenia dla odnawialnych źródeł energii. Hurtowe ceny prądu w Polsce są dziś najwyższe w Europie. Proponowana ustawa działa tylko w 2019 r., potem może być drogo, ale to już was nie interesuje – stwierdził Neumann.

Czytaj także: Samorządy z nadzieją na brak podwyżek

Z kolei poseł PSL Mirosław Kasprzak podkreślił: – To jest bardzo zła ustawa. Ale podpisaliśmy się wszyscy pod tym, bo co – mieliśmy cieszyć się że Polacy dostaną 80-procentowe podwyżki? Tą ustawą psuje się cały system energetyczny w naszym kraju. I nieprawdą jest, że nie będzie podwyżek cen energii elektrycznej. Bo my tylko te poboczne składniki obniżamy, natomiast ceny energii wzrosną i na rachunku każdy tą wyższą cenę za energię zobaczy – skwitował Kasprzak.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapewnił, że wprowadzone rozwiązania nie będą dotyczyć tylko 2019 r. Rząd ma podjąć działania, by podobne mechanizmy chroniły przed podwyżkami cen energii także w roku kolejnym. Podkreślił, że w przypadku zmian w podatku akcyzowym i zmniejszenia opłaty przejściowej, nie ma podanego terminu obowiązywania nowych regulacji. Problem pojawia się natomiast przy rekompensacie sprzedawcom prądu utraconych z tego tytułu przychodów. – Jest kwestia dodatkowych pieniędzy i jestem przekonany, że w 2019 r. jesteśmy w stanie je zabezpieczyć i w ten sposób uchronić odbiorców przed wzrostem cen energii także w 2020 r. – zapewnił Tchórzewski.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Enea przeznaczy zyski na Ostrołękę

Poznańska spółka w tym roku nie wypłaci dywidendy. Chce to zrobić później. Ubiegłoroczny zarobek ...

Rośnie temperatura – i klimat wyborczy

Zdecydowana większość potencjalnych wyborców w majowym głosowaniu do Parlamentu Europejskiego oczekuje, że politycy zaczną ...

Ukraina kończy z paliwami z Rosji

Po gazie z Rosji przyszła kolej na paliwa rosyjskie. Ukraina rezygnuje z importu oleju ...

Nikt nie kupi ropy z Iranu, surowiec drożeje

Biały Dom wprowadzi bezwzględny zakaz importu irańskiej ropy. Ma zacząć obowiązywać od 2 maja. ...

#RZECZoBIZNESIE: Piotr Pawlak: Termomodernizacja to sposób na smog

Znane są przypadki, gdzie udało się zmniejszyć zużycie energii nawet czterokrotnie – mówi Piotr ...

Zapłacimy mniej za gaz

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy w zakresie obrotu paliwami dla PGNiG oraz ...