Duże wahania w pracy bloków węglowych, które w ciągu dnia muszą ograniczać produkcję, aby zrobić miejsce dla energii z OZE, oraz potencjalne problemy z wodą do chłodzenia elektrowni węglowych – to największe wyzwania polskiej energetyki w najbliższych upalnych dniach. Mimo to rezerwa mocy potrzebna do stabilnej pracy systemu jest zachowana – wynika z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

Czytaj więcej

PSE uspokajają: nawet podczas rekordowych upałów prądu w Polsce nie zabraknie

Wieczorem system będzie potrzebował stabilnych elektrowni

W piątek 26 czerwca w godzinach wieczornych, czyli w newralgicznej części dnia, gdy fotowoltaika wraz z zachodzącym słońcem stopniowo kończy pracę, a energetyka węglowa musi zwiększać produkcję, rezerwa mocy ponad zapotrzebowanie ma wynosić od 1,3 do 3 GW. Dla porównania średniej wielkości blok węglowy w Polsce dysponuje mocą ok. 500 MW. Z danych operatora nie wynika też, by konieczny był awaryjny import energii od sąsiadów w ramach współpracy międzyoperatorskiej. Oznacza to, że problemy z dostawami prądu do domów nie powinny się pojawić.

Wysoka temperatura zwiększa zapotrzebowanie na moc i energię, przede wszystkim z powodu pracy klimatyzacji i urządzeń chłodzących. – Praca fotowoltaiki jest dobrze skorelowana z zapotrzebowaniem w ciągu dnia, jednak wieczorami niezbędna będzie praca z większą mocą elektrowni konwencjonalnych, czyli węglowych i gazowych. Według obecnie dostępnych danych i prognoz w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy – zapewnia Maciej Wapiński, rzecznik PSE.

Czytaj więcej

Rekordowe upały sparaliżowały Francję. Dziesiątki tysięcy domów bez prądu

Nigdy nie można jednak całkowicie wykluczyć niespodziewanych awarii. Na razie żadne działania zaradcze nie są potrzebne, włącznie z ogłoszeniem okresu przywołania rynku mocy. Taki stan wprowadzany jest wtedy, gdy rezerwy mocy spadają do niebezpiecznego poziomu. PSE ogłaszają wówczas przywołanie, a elektrownie, które mają podpisane umowy mocowe, muszą dostarczyć zakontraktowaną moc. – Obecnie nie ma ryzyka wprowadzenia ograniczeń w poborze energii, czyli tzw. stopni zasilania – wskazuje rzecznik PSE.

Dodaje, że polski system jest obecnie dobrze przygotowany zarówno na wysokie zapotrzebowanie zimą, jak i latem. – Ostatniej zimy, przy wielodniowych mrozach, system pracował bezpiecznie pomimo rekordów zapotrzebowania. W poprzednich latach bez przeszkód przechodziliśmy także przez fale upałów. By tak pozostało, niezbędne jest zapewnienie odpowiednich mocy dyspozycyjnych, czyli takich, które pracują niezależnie od warunków pogodowych – uspokaja rzecznik PSE.

Czytaj więcej

Świat z roku na rok zużywa coraz więcej energii

Także Michał Grabka, kierownik programu Energia i Klimat w Fundacji Instrat, ocenia, że upały nie powinny zachwiać polskim systemem energetycznym. Jego zdaniem to w dużej mierze zasługa fotowoltaiki. – To właśnie latem 2015 r., jeszcze przed jej masowym rozwojem, mieliśmy w Polsce ostatni raz do czynienia z ograniczeniami dostaw prądu dla przemysłu. Dziś moce słoneczne istotnie zmniejszają ryzyko powtórki – mówi.

Woda do chłodzenia elektrowni pozostaje ryzykiem

Rzecznik PSE wskazuje, że obecnie nie występują ograniczenia w pracy elektrowni systemowych wynikające z poziomu lub temperatury wody. – Niemniej taka sytuacja może wystąpić w najbliższych dniach z uwagi na przewidywany wzrost temperatur. PSE dysponują odpowiednimi procedurami na takie przypadki – przypomina.

Zapytaliśmy spółki energetyczne, jak przygotowują się do zapewnienia ciągłości dostaw energii w czasie nadchodzących upałów. Enea, drugi co do wielkości koncern elektroenergetyczny w Polsce, informuje, że stale monitoruje sytuację hydrologiczną i meteorologiczną w związku z prognozowanymi wysokimi temperaturami.

Czytaj więcej

Ekstremalne upały uderzają Europejczyków po kieszeni. 60 milionów ludzi zagrożone

– Enea Wytwarzanie, czyli Elektrownia Kozienice, jest przygotowana do pracy w warunkach letnich, a ewentualne ograniczenia wynikające z temperatury lub poziomu wody są standardowym elementem zarządzania pracą instalacji – zapewnia Berenika Ratajczak, rzeczniczka prasowa Grupy Enea. Jak dodaje, także Elektrownia Połaniec jest przygotowana do pracy przy niższych stanach Wisły. – Obecnie wykorzystuje tymczasowy elastyczny próg stabilizujący poziom rzeki w obrębie ujęcia wody dla elektrowni i zapewnia wymagany napływ wody do instalacji chłodzenia – wskazuje.

Grupa Tauron przypomina z kolei, że dysponuje zamkniętymi obiegami chłodzenia, dlatego ewentualnie niski poziom wód nie zagraża chłodzeniu jej jednostek.

Jednostki wytwórcze PGE są przygotowane do pracy w warunkach wysokich temperatur. W oddziałach PGE GiEK S.A. wszystkie urządzenia wytwórcze zostały odpowiednio zabezpieczone w celu minimalizacji zagrożeń związanych ze zbliżającą się falą upałów.

Z kolei zdaniem PGE trzymujące się w dłuższym okresie wysokie temperatury powietrza mogą mieć wpływ na ograniczenie możliwości przesyłowych linii energetycznych oraz ubytki mocy w elektrowniach – zwłaszcza tych, które wykorzystują otwarte układy chłodzenia. W PGE GiEK są to tylko 2 bloki w Elektrowni Dolna Odra z 31 w całej spółce.  –   W ich przypadku ograniczeniem jest maksymalna temperatura wody odprowadzanej do Odry (35°C). Pozostałe jednostki, pracujące w oparciu o zamknięte układy chłodzenia, są mniej wrażliwe na zmiany temperatury otoczenia i fala upałów nie powinna wpłynąć na ich dyspozycyjność  –  zapewnia PGE, króra dodaje, że wszystkie prowadzone działania mają na celu zminimalizowanie ryzyka wystąpienia blackoutu.

W przypadku pracy elektrociepłowni PGE dodaje, że utrzymujące się wysokie temperatury przez okres dłuższy niż 1–2 tygodnie mogą skutkować koniecznością wprowadzenia zmian w sposobie pracy urządzeń – przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości produkcji ciepła, które w sezonie letnim pokrywa zapotrzebowanie na tzw. ciepłą wodę użytkową, kosztem ograniczenia zdolności wytwarzania energii elektrycznej.

PSE apelują: zużywajmy więcej prądu wtedy, gdy świeci słońce

Mimo stabilnej sytuacji PSE apelują, by w miarę możliwości korzystać z energii przede wszystkim w ciągu dnia. Dotyczy to zwłaszcza osób, które oprócz instalacji fotowoltaicznej mają także klimatyzację. Operator zachęca, by wykorzystywać energię produkowaną w ciągu dnia do schłodzenia domu lub mieszkania i ograniczyć jej zużycie ok. godz. 19-21, gdy sytuacja w systemie jest zwykle najtrudniejsza ze względu na gwałtowny spadek produkcji z fotowoltaiki.