Szef rządu zwrócił uwagę, że w środę po południu prognozowane są rekordowe temperatury powietrza, które mogą być wyższe niż 40 stopni - najgoręcej będzie m.in. w Warszawie, Rzeszowie, Krakowie czy we Wrocławiu.

- Jak mnie zapewniono, Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) nie planują na dzisiaj uruchomienia mechanizmu ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy - powiedział premier. - Brzmi to tajemniczo, ale chodzi o to, że nie będzie, według oceny ekspertów w tej dziedzinie, potrzeby przywoływania tych, którzy są w rezerwie, w zapasie do uruchomienia produkcji energii, bo sytuacja jest pod kontrolą - wyjaśnił Tusk.

Czytaj więcej

Kilka bloków węglowych ograniczyło produkcję. PSE ogłosiły alarmowy okres

Podkreślił, że wcześniej elektrownie Kozienice i Połaniec ze względu na małą ilość wody do chłodzenia ograniczyły pracę części bloków.

Szef rządu przekazał również, że 4 sierpnia dostępna nadwyżka mocy w systemie elektroenergetycznym mogła spaść poniżej wymaganego poziomu, ale w środę ta sytuacja „nie powinna się powtórzyć”.