Reklama

Polska znów pobiła rekord zapotrzebowania i produkcji prądu. Mocy nie zabrakło

Powrót mrozów przełożył się na kolejne tej zimy rekordowe zapotrzebowanie i produkcję energii elektrycznej w kraju. Wysokie zapotrzebowanie na energię przełożyło się także na wysokie ceny na rynku bilansującym.

Publikacja: 03.02.2026 19:06

Polska znów pobiła rekord zapotrzebowania i produkcji prądu. Mocy nie zabrakło

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wpływają mrozy na zapotrzebowanie i produkcję energii elektrycznej?
  • Kiedy odnotowano rekordowe zapotrzebowanie na moc w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym?
  • W jaki sposób Polska radzi sobie z utrzymaniem stabilności energetycznej w czasie wzmożonego zapotrzebowania?
  • Jakie źródła energii odgrywały kluczową rolę w produkcji energii podczas rekordowego zapotrzebowania?
  • Jakie były skutki wzmożonego zapotrzebowania na rynku bilansującym?
  • Jakie działania podejmowała Polska w kontekście eksportu energii do innych krajów?

We wtorek 3 lutego odnotowano rekordowe, najwyższe w historii zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) zapewniły, że system cały czas pracuje bezpiecznie i jest zachowana wymagana rezerwa mocy.

Mocy starczyło z nadwyżką 

O godz. 9:30 odnotowano rekordowe, najwyższe w historii zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc rzędu 27,7 GW netto (29,3 GW brutto). Z kolei o godz. 11:45 odnotowano rekordową generację, wynoszącą 29,8 GW netto (31,3 GW brutto), przy jednoczesnym eksporcie ok. 2 GW. Oznacza to, że mimo dużego zapotrzebowania na energię mocy do produkcji energii i ciepła nie zabrakło, a nadwyżki eksportowano za granicę. O tej godzinie najwięcej energii produkowano z węgla kamiennego (35 proc.), fotowoltaiki (21,9 proc.), gazu ziemnego (14,5 proc.), węgla brunatnego (9,14 proc.) i lądowych farm wiatrowych (9,7 proc.).

Poprzedni rekord zapotrzebowania miał miejsce 9 stycznia i wyniósł wówczas 27,6 GW netto (29,2 GW brutto).  – Na tak wysokie zapotrzebowanie wpłynęła przede wszystkim utrzymująca się niska temperatura, w niektórych częściach Polski spadająca poniżej -20 stopni Celsjusza – wyjaśnił operator, który zaznaczył, że bardzo wysokie zapotrzebowanie odnotowano także w poniedziałek 2 lutego. – System cały czas pracuje bezpiecznie i jest zachowana wymagana rezerwa mocy – uspokajają PSE.

Reklama
Reklama

Rynek reagował wzrostem cen 

Operator podał, że pomimo utrzymujących się bardzo wysokich poziomów zapotrzebowania, Polska w poniedziałek w ciągu dnia eksportowała handlowo ponad 2,5 GW do innych państw. – Podobnie wygląda sytuacja we wtorek, a dodatkowo Polska wspierała Ukrainę dostawami awaryjnymi. Większość zapotrzebowania zaspokajają źródła konwencjonalne, wspierane przez fotowoltaikę i farmy wiatrowe – wyjaśnia operator.

Poranne zapotrzebowanie na energię przełożyło się na wysokie ceny energii na rynku bilansującym. Rynek bilansujący nie jest rynkiem czysto handlowym, a służy bilansowaniu zapotrzebowania na energię lub produkcji w danej godzinie przez danego uczestnika rynku (producenci lub konsumenci dokupują energię, której im brakuje lub sprzedają, jeśli mają jej za dużo, aby się zbilansować). Po godzinie 7 rano cena energii na tym rynku wynosiła blisko 908 zł za MWh, a po południu spadła już poniżej 500 zł za MWh. Rynek ten nie ma bezpośredniego przełożenia na ceny energii dla odbiorców końcowych. 

Elektroenergetyka
Miliardy na rozwój sieci. PSE przygotowuje się na większe zużycie prądu
Elektroenergetyka
Rosjanie bez prądu, wody i ciepła. To nie Ukraina na nich napadła
Elektroenergetyka
Węgiel nie odpuszcza OZE. Czarne złoto nadal zabezpiecza dostawy prądu
Elektroenergetyka
Chińczycy nie chcą prądu z Rosji. Za bardzo podrożał
Elektroenergetyka
Kolejny rekord polskiej energetyki. Tyle energii jeszcze nie produkowaliśmy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama