Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kluczowe obszary systemu handlu emisjami (ETS) podlegają aktualnej rewizji na szczeblu europejskim?
- Jakie cele przyświecają proponowanym zmianom w funkcjonowaniu unijnego systemu uprawnień do emisji CO2?
- Jakie dodatkowe propozycje rozwiązań są rozważane w celu wsparcia sektora energetycznego i przemysłowego?
- Jaki jest harmonogram dalszych prac i kiedy spodziewane są konkretne propozycje dotyczące reformy systemu ETS?
Rada Europejska wezwała pod koniec ub. tygodnia Komisję Europejską do przedstawienia przeglądu systemu handlu emisjami (EU ETS) najpóźniej do lipca 2026 r. w celu ograniczenia zmienności cen emisji dwutlenku węgla i złagodzenia ich wpływu na ceny energii elektrycznej, w tym koszty łańcucha dostaw. Ten przegląd i tak był już wcześniej planowany, ale Rada nadała nowe wytyczne dla KE.
Przegląd EU ETS i możliwe zmiany systemu handlu emisjami w UE
Komisja Europejska zwróciła jednak uwagę na potrzebę utrzymania rynkowego sygnału cenowego w systemie ETS w celu pobudzenia inwestycji, przy jednoczesnym zachowaniu jego zasadniczej roli w transformacji klimatycznej i energetycznej. – System handlu emisjami działa i znacznie zmniejszył zużycie gazu. Dzięki temu ograniczyliśmy uzależnienie od importu paliw kopalnych i naszą podatność na ryzyko. Doprowadził też do znaczących inwestycji w transformację energetyczną – powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen, wskazując jednocześnie, że system wymaga modernizacji i większej elastyczności. W tym celu przygotowano cztery propozycje zmian w ETS.
W Polsce konkluzje przyjęto z mieszanymi odczuciami, z nadzieją jednak na zmiany łagodzące system. Spółki energetyczne, które tylko w 2025 r. wstępnie, roboczo zakupiły uprawnienia do emisji CO2 za 42 mld zł (PGE, Orlen, Enea i Tauron) z nadzieją odebrały stanowisko Rady i KE. – Kierunek transformacji pozostaje bez zmian, ale jej tempo i mechanizmy będą bardziej pragmatyczne. To ważny sygnał dla energetyki i ciepłownictwa – rośnie przestrzeń dla stabilniejszych, przewidywalnych inwestycji – mówi Marcin Laskowski, wiceprezes ds. regulacji PGE i wiceprezes Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.
Reforma EU ETS: jakie zmiany mogą wpłynąć na ceny energii i emisji CO2
Największe nadzieje są pokładane w roli mechanizmu Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR), który odpowiada m.in. za zwiększanie podaży uprawnień w celu ograniczenia ich cen. Jak tłumaczy Maciej Burny, z firmy doradczej Enerxperience, który był m.in. sekretarzem i członkiem rady zarządzającej Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej w latach 2012-2018, szefowie państw i rządów zgodzili się, że niezbędne są krótkoterminowe interwencje, aby zapewnić przystępne ceny energii. – Bez odniesienia do konkretnych rozwiązań wnieśli o przedstawienie jak najszybciej przez KE zestawu narzędzi mających na celu obniżenie cen – mówi ekspert. Jego zdaniem należy się spodziewać, że w swoim pakiecie narzędzi Bruksela zaproponuje rozwiązania już stosowane. – Wiemy, że rozważane są limity cen gazu dla elektrowni gazowych lub ściąganie zysków (windfall profits) od wytwórców inframarginalnych (OZE i atom) – powiedział.